Mówią stanowcze NIE dla kopalni skalenia w Górach Izerskich

2 godzin temu

Rośnie niezadowolenie mieszkańców regionu z planów utworzenia kopalni skalenia w Kwieciszowicach w gminie Mirsk. Zaniepokojenie wyraziła już sąsiednia gmina.

U podnóża Gór Izerskich, w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego, na terenie gminy Mirsk, leżą Kwieciszowice. To niewielka wieś o bogatej historii i wyjątkowym krajobrazie. Miejscowość w dolinie Jaroszyckiego Potoku, na wysokości 435–480 m n.p.m., istniała już w XIII w., kiedy to trafiła pod panowanie rodu Schaffgotschów, a przez jej obszar wiódł szlak handlowy łączący Jelenią Górę ze Śląskiem i Łużycami. Przed 1945 r. nosiła nazwę Blumendorf, a po wojnie, poprzez tymczasowe Kwietniewo, przyjęto jej obecne brzmienie. Zabytkowa zabudowa, w tym domy przysłupowe i murowane, świadczy o tradycjach tego miejsca, które od lat przyciąga miłośników ciszy, czystego powietrza i turystyki na pograniczu polsko-czeskim.

Dziś ten spokojny obraz stoi pod znakiem zapytania. Mieszkańcy Kwieciszowic, Proszowej, Kłopotnicy, Antoniowa, czy Małej Kamienicy coraz głośniej sprzeciwiają się planom wykorzystania terenów pod potencjalną działalność górniczą.

“Spółka Agrocer (w której udziałowcem jest m.in. Cersanit), należąca do jednego z najbogatszych ludzi w Polsce, planuje uruchomienie kopalni skalenia. Odkrywkowe wydobycie, hałas, pył, przeróbka urobku i nieustanny transport ciężarówek mogą bezpowrotnie zniszczyć to, co dla mieszkańców i przyjezdnych było największą wartością”. – wskazują w mediach społecznościowych przeciwnicy powstania kopalni.

Planowane inwestycje, zdaniem części społeczności, stoją w sprzeczności z dotychczasowym charakterem tych terenów i ich rolą w rozwoju gminy opartej na turystyce i zrównoważonym korzystaniu z zasobów naturalnych. Protestujący domagają się wprowadzenia zmian w planach miejscowych, które uniemożliwiłyby działalność wydobywczą i zabezpieczyłyby ich prawo do życia w harmonii z otoczeniem, które przez dziesięciolecia było dla nich domem i atrakcją turystyczną.

Już w ubiegłym roku spółka AGROCER wystąpiła do Gminy Mirsk o bezprzetargowy zakup czterech gminnych działek w Kwieciszowicach, argumentując to poprawą zagospodarowania terenów przyległych. Wówczas mieszkańcy sołectwa Kwieciszowice wydali negatywną opinię, wskazując, iż grunty te stanowią jedyny dojazd do kilku prywatnych nieruchomości, a ich sprzedaż naruszałaby interes właścicieli sąsiednich działek. Dodatkowo mieszkańcy podnieśli, iż spółka należy w 100% do Cersanit, a w sąsiedztwie znajduje się udokumentowane złoże skalenia. W ocenie mieszkańców zbycie gruntów mogłoby ułatwić przyszłą eksploatację kopalni i zagrozić środowisku. Komisja Rozwoju Rady Miejskiej podzieliła te obawy i również zaopiniowała wniosek negatywnie. Ostatecznie negatywna opinia, co do planów sprzedaży działek znalazła swoje odzwierciedlenie w uchwale rady miejskiej.

„Nie wyraża zgody na sprzedaż nieruchomości gruntowej, w skład której wchodzą działki położone w obrębie Kwieciszowice, gmina Mirsk (…)” – wskazała rada miejska.

fot. Sylwia Sukiennik-Kulik Wykonane z okolic Kwieciszowic, Proszowej, Antoniowa i Małej Kamienicy, Kłopotnicy

Dziś, gdy na terenach, gdzie miałaby powstać kopalnia skalenia przeprowadzona została wycinka drzew, a obawy mieszkańców znacząco wzrosły, wyraźne stanowisko w sprawie planów powstania kopalni skalenia w Kwieciszowicach wyraził Wójt i Rada Gminy Stara Kamienica. W tym nie kryją oni, iż w ostatnim czasie dociera do nich coraz więcej sygnałów, pytań i obaw mieszkańców związanych z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami o możliwej budowie kopalni w bezpośrednim sąsiedztwie ich gminy.

„W odpowiedzi na narastające zaniepokojenie społeczne Wójt Gminy Stara Kamienica, działając w porozumieniu z Radą Gminy, wystąpił do Rady Miejskiej oraz Burmistrza Miasta i Gminy Mirsk z prośbą o przekazanie informacji, czy do Urzędu Miasta i Gminy Mirsk wpłynęły jakiekolwiek wnioski lub zapytania bądź czy prowadzone są czynności formalne związane z potencjalnym uruchomieniem działalności wydobywczej w rejonie Kwieciszowic. Celem tego wystąpienia jest przede wszystkim uporządkowanie przekazu informacyjnego oraz zapewnienie mieszkańcom rzetelnych i sprawdzonych informacji, tak aby zapobiec narastaniu niepokoju wynikającego z niepełnych lub nieoficjalnych doniesień.

W piśmie podkreślono, iż Gmina Stara Kamienica konsekwentnie realizuje strategię rozwoju opartą na ochronie walorów przyrodniczych, krajobrazowych i turystycznych, które stanowią istotny element lokalnej tożsamości oraz jakości życia mieszkańców. Z tego względu wszelkie przedsięwzięcia o potencjalnie znaczącym oddziaływaniu na środowisko, planowane lub rozważane w bezpośrednim sąsiedztwie granic gminy, wymagają szczególnej rozwagi oraz ścisłej współpracy pomiędzy samorządami.

Zwrócono również uwagę na obawy zgłaszane przez mieszkańców dotyczące możliwego wpływu ewentualnej działalności wydobywczej na środowisko naturalne oraz codzienne funkcjonowanie lokalnych społeczności. Wśród najczęściej wskazywanych zagrożeń wymieniane są m.in. hałas, zapylenie, wzmożony ruch ciężkiego transportu, potencjalne oddziaływanie na zasoby wód podziemnych oraz ryzyko degradacji lokalnej infrastruktury drogowej.

Szczególne znaczenie ma fakt, iż w bezpośrednim sąsiedztwie terenów, których dotyczą pojawiające się informacje, znajdują się cenne przyrodniczo obszary objęte formami ochrony, w tym zespoły chronionego krajobrazu oraz obszary sieci Natura 2000. Są to tereny wymagające wyjątkowej ostrożności przy analizowaniu wszelkich inwestycji mogących w istotny sposób oddziaływać na środowisko.

Szczególne znaczenie ma fakt, iż w bezpośrednim sąsiedztwie terenów, których dotyczą pojawiające się informacje, znajdują się cenne przyrodniczo obszary objęte formami ochrony, w tym zespoły chronionego krajobrazu oraz obszary sieci Natura 2000. Są to tereny wymagające wyjątkowej ostrożności przy analizowaniu wszelkich inwestycji mogących w istotny sposób oddziaływać na środowisko.

Wójt i Rada Gminy Stara Kamienica zaapelowali o wnikliwe, wyważone i odpowiedzialne podejście do sprawy oraz o uwzględnienie perspektywy gminy sąsiedniej na możliwie wczesnym etapie ewentualnych procedur.” – wskazuje w oficjalnym wystąpieniu wójt Mariusz Marek.

W gminie Mirsk, w oficjalnych przekazach jak na razie temat planowanej kopalni jest pomijany. Aczkolwiek dyskusja wywiązała się podczas styczniowej sesji rady miejskiej, gdzie niektórzy z radnych dopytywali o plany i działania tak ze strony inwestora, jak i samorządu.

Jak uważasz, czy w Kwieciszowicach powinna powstać kopalnia skalenia? Czy to szansa na rozwój dla regionu, szansa dla gminy, czy raczej powolna śmierć?

fot. Sylwia Sukiennik-Kulik Wykonane z okolic Kwieciszowic, Proszowej, Antoniowa i Małej Kamienicy, Kłopotnicy
Idź do oryginalnego materiału