Most bez tablic i bez odpowiedzi. Radny Wojciech Piech uderza w władze Nowego Sącza

1 godzina temu

Most, którym codziennie przejeżdżają tysiące mieszkańców Nowego Sącza, wciąż funkcjonuje bez swojego pełnego imienia. I choć sprawa ciągnie się od lat, dziś nabiera wyraźnie ostrzejszego, politycznego tonu.

Most z nazwą tylko na papierze

Chodzi o most heleński, który formalnie nosi imię Marszałka Józefa Piłsudskiego. Problem w tym, iż w przestrzeni publicznej próżno szukać tablic z jego oficjalną nazwą.

Sprawa nie jest nowa. Już wcześniej zwracano uwagę, iż od 2019 roku – mimo nadania nazwy – most nie został odpowiednio oznakowany. W praktyce dla mieszkańców przez cały czas pozostaje po prostu „mostem heleńskim”, a patron istnieje wyłącznie w dokumentach.

Interpelacja i… odpowiedź nie na temat

Do sprawy wrócił radny Wojciech Piech, który złożył interpelację do prezydenta miasta Ludomira Handzla. Pytał wprost: dlaczego do dziś nie ustawiono tablic i kiedy zostanie to wreszcie zrobione.

Odpowiedź – podpisana przez zastępcę prezydenta Artura Bochenka – tylko dolała oliwy do ognia. Jak relacjonuje radny, zamiast konkretów pojawiła się informacja… o oznaczeniu rzeki Dunajec przy moście.

To – jak podkreśla – całkowicie mija się z tematem.

Mocny wpis radnego. „To świadectwo arogancji”

W najnowszym wpisie w mediach społecznościowych Wojciech Piech nie zostawia suchej nitki na władzach miasta. Pisze wprost o „arogancji i lekceważeniu historii Nowego Sącza i Polski”.

Podkreśla, iż nie otrzymał żadnych konkretów: ani terminu, ani decyzji. Jego zdaniem problem nie dotyczy już tylko braku tablic, ale braku woli do załatwienia oczywistej sprawy.

Radny zwraca uwagę, iż most jednego z najważniejszych patronów w historii Polski funkcjonuje wyłącznie pod nazwą potoczną, bo – jak ocenia – miasto „nie potrafi postawić dwóch tablic”.

W swoim wpisie przywołuje również słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego o znaczeniu szacunku dla przeszłości, sugerując, iż obecne władze tego szacunku nie okazują.

Spór o coś więcej niż tablice

Choć sprawa dotyczy z pozoru niewielkiego elementu infrastruktury, jej wydźwięk jest znacznie szerszy. W tle pojawia się pytanie o podejście do historii, symboli i decyzji podjętych przez samorząd.

Radny zapowiada dalsze działania i oczekuje – jak podkreśla – natychmiastowej reakcji, a nie kolejnych uników.

Jedno jest pewne: most heleński znów stał się tematem, o którym w Nowym Sączu mówi się głośno. I tym razem nie chodzi tylko o ruch drogowy.

Idź do oryginalnego materiału