Czytam książkę pt. Casino Moscow, której autorem jest Matthew Brzeziński.
Matthew Brzeziński urodził się w 1965 r. Kanadzie w Montrealu i ma polskie korzenie, ( w rodzinie wołano na niego Maciek).
Brzeziński rozpoczął pracę jako dziennikarz na początku lat 90. w Warszawie, pisząc dla takich publikacji jak The New York Times, The Economist i The Guardian (Wielka Brytania). Pod koniec lat 90. był reporterem piszącym dla „Wall Street Journal” w Moskwie i Kijowie. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych został współautorem magazynu The New York Times.
Brzeziński jest bratankiem byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniewa Brzezińskiego, jest kuzynem prezenterki telewizyjnej Miki Brzezińskiej, kuzynem eksperta ds. wojskowych Iana Josepha Brzezińskiego i ambasadora USA w Polsce Marka Brzezińskiego.
W Casino Moscow autor opisuje czas transformacji ustrojowej na początku lat 90-tych w Europie, głownie w Rosji i na Ukrainie. Brzeziński jest autorem czterech książek non-fiction. Jego pierwsza książka, Casino Moskwa (Free Press, 2001) jest pierwszoosobowym opisem atmosfery „Dzikiego Wschodu” panującej w Rosji w latach 90.T
To są czasy prfezydentury Jełcyna, czas walki o władzę, różnych sił politycznych. Autor opisuje proces grabieży rosyjskich przedsiębiorstw oraz dóbr naturalnych przez "rekinów" rosyjskich i zagranicznych. Pokazuje proces powstawania oligarchii i bezradność społeczeństwa w konfrontacji z nagłym zubożeniem, utratą nie tylko materialnych dóbr, ale też utratę swojego człowieczeństwa, żebractwem, sprzedażą wszystkiego łącznie z honorem.
Brzeziński był w Rosji w towarzystwie Roberty, swojej przyszłej żony, która reprezentowała inwestorów amerykańskich. Jednym z takich miejsc był Zelenogród, przedmiescie Moskwy, gdzie zaczął się rozwijać przemysł elektroniczny i gdzie zainwestowano amerykańskie miliony.
Generalnie w książce jest opis jaką siłę mają pieniądze, jak ludzie żyją i umierają dla pieniędzy.
" Byliśmy pełni optymizmu i ciepłego nastroju w oczekiwaniu na przyjęcie 1989 roku i noworocznego balu na Placu Czerwonym. Szef mojego biura prasowego wynajął pokoje na górnych piętrach Hotelu Narodowego, kilka kroków od Ulicy Twerskiej, aby móc oglądać kremlowskie fajerwerki z żelaznego, ozdobnego balkonu gdzie Lenin i towarzysze rewolucjoniści kierowali ruchem rewolucyjnym. Dzisiaj za 500 dolarów za noc, przy zastawionym stole i zamówionym kawiorze, czekaliśmy na początek fajerwerków, byliśmy świadkami, nowej, naszej rewolucji."
W innym miejscu pisze tak: Zaprezentowaliśmy się przed czarnymi metalowymi drzwiami, które były ozdobione dwoma pozłacanymi rzeźbami dragonów. Kamera nas namierzyła i nagle pojawił się mężczyzna wypełniający ramy drzwi.
"My mamy rezerwację" powiedziała gwałtownie Chrystia Freeland po rosyjsku. " A ja jestem członkiem klubu" dodała szybko. Mężczyzna zmierzył pogardliwie wzrokowo Christie wiedząc, iż klub nie wpuszcza kobiet, a szczególnie takich, które nie wyglądają choćby na tyle, iż mogą brać udział w wyborach.
"Nazwisko?" -warknął groźno.
"Freeland, Chrystia" (Skąd ja znam to nazwisko? ;-)
Mężczyzna zniknął za drzwiami aby za moment pojawić się pełen uśmiechów i grzeczności.
"Proszę wejść" - powiedział.
Christia Freelad była przyjaciółką Roberty, przyszłej żony Brzezińskiego, jeszcze z czasów studiów na kanadyjskim uniwersytecie. Oprócz tego reprezentowała zachodnich inwestorów i miała dostęp do najwyższych władz Rosji. Jadała obiady z premierem Rosji Wiktorem Czernomyrdinem.
=====================================









