Morze Czerwone znów zagrożone. Huti mogą wywołać wzrost cen ropy i paliw

2 godzin temu
Zdjęcie: Morze Czerwone


Jemeńscy Huti oficjalnie zaangażowali się w konflikt na Bliskim Wschodzie. Wspierają Iran i zagrozili, iż zablokują żeglugę nieprzyjacielskich statków po Morzu Czerwonym. jeżeli sytuacja będzie eskalować, światu grozi nie tylko kolejna drastyczna podwyżka cen energii, ale również kryzys handlowy o globalnym oddziaływaniu.

Wojna w Iranie a Morze Czerwone

W przemówieniu z 8 czerwca, wygłoszonym w telewizji, przedstawiciel Hutich Yahya Saree zapowiedział, iż wszelkie ruchy izraelskich jednostek po Morzu Czerwonym będą traktowane jako wrogie i spotkają się z odwetem. Oświadczenie było bezpośrednim wynikiem ponownej intensyfikacji konfliktu między Izraelem a Iranem.

Według jemeńskich źródeł cytowanych przez agencję Reuters uniemożliwienie izraelskim statkom żeglugi przez Morze Czerwone jest zaledwie pierwszym krokiem. jeżeli agresja wobec Iranu nie ustanie, Huti planują zatrzymać wszystkie statki płynące do Izraela.

Niemal od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie ruch statków przez Cieśninę Ormuz – globalny korytarz transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej – pozostaje poważnie ograniczony, co już odbiło się na globalnych cenach paliw. Teraz Huti grożą zablokowaniem cieśniny Bab al-Mandab, która łączy Zatokę Adeńską z Morzem Czerwonym. Co to oznacza dla światowej gospodarki?

Cieśnina Bab al-Mandab; zdj. Coordenação-Geral de Observação da Terra/INPE; Wikimedia

Cieśnina Bab al-Mandab – drugie wrota korytarza energetycznego na Bliskim Wschodzie

Cieśnina Bab al-Mandab ma długość ok. 50 km, a jej szerokość w najwęższym miejscu nie przekracza 26 km. Nieprzypadkowo nazywana jest wąskim gardłem żeglugi – łatwo kontrolować ją z brzegów należących do Jemenu i Dżibuti, a transport utrudniają silne prądy morskie. To tamtędy przepływa ok. 10 proc. światowych ładunków, łącznie z ropą naftową, gazem ziemnym i kontenerami towarowymi.

Cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab wyznaczają główny szlak transportu paliw kopalnych z Bliskiego Wschodu do Europy. jeżeli obie zostaną zablokowane, może dojść do ponownej podwyżki na stacjach benzynowych, wzrostu cen energii oraz zaburzenia łańcuchów dostaw na całym świecie. Eksperci obawiają się również zwiększenia globalnych cen transportu morskiego.

Kim są Huti?

Huti to szyicki ruch polityczno-wojskowy, który zrodził się w latach 90. XX w. północnym Jemenie i od ponad dekady kontroluje znaczną część kraju. Aktywnie wspierany przez Iran, jest jednym z głównych graczy krwawej wojny domowej, która pochłonęła już setki tysięcy ofiar. O retoryce opartej na nienawiści świadczy dobitnie hasło przewodnie ruchu: Śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi, klątwa na Żydów.

W ciągu ostatnich trzech lat Huti otwarcie demonstrują światu swoje wpływy na Morzu Czerwonym, aktywnie angażując się w wojnę Izraela z Hamasem w Strefie Gazy. Ilość ropy naftowej transportowanej wówczas przez cieśninę Bab el-Mandab spadła z 8,8 mln do około 4 mln baryłek dziennie.

Huti atakowali komercyjne statki przepływające wzdłuż kontrolowanego przez nich jemeńskiego wybrzeża, wykorzystując drony, miny i rakiety. Ich działania doprowadziły do poważnych zakłóceń na morskich szlakach handlowych i zmusiły wielu armatorów do zmiany trasy i pływania dłuższym szlakiem wzdłuż wybrzeży Afryki. Ataki zostały wstrzymane po zawieszeniu broni w Strefie Gazy w październiku 2025 r., ale obecne napięcie w regionie rodzi obawy o ich wznowienie i eskalację.

Idź do oryginalnego materiału