Morawiecki z ofertą dla Mentzena. Ekspert: Ostatni, który byłby chętny

1 godzina temu

- Akurat na całej prawicy Sławomir Mentzen może być ostatnim, który byłby chętny do współpracy na niwie wzmacniania Polski solidarnej - ocenił na antenie Polsatu News prof. Rafał Chwedoruk. Odniósł się w ten sposób do oferty o współpracy od Mateusza Morawieckiego, którą przedstawił publicznie Sławomirowi Mentzenowi.

PAP/Maciej Kulczyński/ facebook.com/ Sławomir Mentzen
Rafał Chwedoruk komentuje propozycję Morawieckiego dla Mentzena

- Uważam, iż pan Sławomir Mentzen jest jak najbardziej częścią obozu patriotycznego - mówił na piątkowym pikniku w Jagodnie przewodniczący stowarzyszenia i klubu Rozwój Plus Mateusz Morawiecki. - Wyobrażam sobie współpracę z nim, nie wiem, czy on chciałby ze mną. Jestem otwarty na rozmowy z całą Konfederacją - dodał.

Mateusz Morawiecki zwrócił się do Sławomira Mentzena. "Jestem otwarty na współpracę"

Politolog profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego Rafał Chwedoruk, na antenie Polsat News, negatywnie odniósł się do możliwości stworzenia takiej koalicji. - Skoro pan premier Morawiecki sam zawarł pewien element relatywizacji dotyczący chęci Sławomira Mentzena, to istnieje świadomość w Rozwoju Plus ograniczoności tego (rozwiązania - red.) - skomentował.

- Konfederacja kształtowała się w opozycji i do Platformy Obywatelskiej i do PiS-u. Największe trumfy tego drugiego ugrupowania przypadły na czas rządów Morawieckiego. Wielu wyborców Konfederacji było kształtowanych w kontrze do byłego premiera - ocenił.

ZOBACZ: Mateusz Morawiecki odwiedził słynne Jagodno. "Symbol zwycięstwa tuskizmu"

Prof. Chwedoruk wskazywał na kontrę Konfederacji do tzw. idei Polski solidarnej - czyli m.in. większego udziału państwa w życiu gospodarczym. - Akurat na całej prawicy Sławomir Mentzen może być ostatnim, który byłby chętny do współpracy na niwie wzmacniania Polski solidarnej - ocenił.

WIDEO: Mateusz Morawiecki szuka sojuszników. Ekspert studzi zapał szefa Rozwoju Plus

Rafał Chwedoruk o pomyśle PiS. "Nawet najbardziej umiarkowani politycy stają się radykałami"

Komentator polityczny odniósł się również do pomysłu PiS-u o deportacji mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie mają legalnego zatrudnienia. W czwartek ogłosił go na konferencji programowej partii ogłosił go europoseł Tobiasz Bocheński.

- W czasie politycznych wojen domowych nawet najbardziej umiarkowani politycy stają się największymi radykałami. (...) W oczywisty sposób Prawo i Sprawiedliwość, tracąc władzę i doczekując momentu, w którym pojawiła się prawicowa konkurencja, musiała podjąć decyzję. A w podejściu do migracji, a już nader wszystko, w podejściu do relacji polsko-ukraińskich, owe środowiska były w olbrzymim stopniu środowiskami postendeckimi. Postrzegały Ukrainę bardziej jako antypolską intrygę niektórych państw, widząc w niej nie mniejsze zagrożenie niż te ze strony Rosji - stwierdził.

Dodał, iż PiS stracił w czasie wyborów prezydenckich na rzecz środowiska Grzegorza Brauna szczególnie z powodu kwestii ukraińskiej. W związku z tym, partia Jarosława Kaczyńskiego "poprzez radykalizm próbuje ten odpływ zatrzymać". Politolog ocenił, iż "licytacja" obu ugrupowań zaszła już bardzo daleko, a propozycja europosła Bocheńskiego jest niemożliwa do realizacji prawnie, zaprzeczająca ideom praw człowieka, a także nielogiczna.

Politolog był pytany, czy prezydent Karol Nawrocki staje się lub może już jest nowym liderem na prawicy. W ocenie profesora od początku było to misją głowy państwa, odkąd PiS poparł go w wyborach. Dodał, iż w tej chwili "chodzi o to, by podtrzymać możliwość kształtowania społecznej koalicji obejmującej elektorat PiS-u, Konfederacji, Grzegorza Brauna oraz wyborców, którzy po prostu są przeciwko Donaldowi Tuskowi".

- Dyskusja o tak zwanym pakcie senackim zawsze pokazuje jeden z paradoksów polskiego systemu politycznego. PiS nie walczy o wyborcę z KO lub Lewicą, a z Konfederacją i Braunem. Trwa zacięty pojedynek - stwierdził.

ZOBACZ: Palący problem dzieli Polaków. O. Dawidowski: Warto byłoby zrobić okrągły stół

Jego zdaniem również to PiS w tym momencie jest beneficjentem prezydentury Nawrockiego. - Po pierwsze, to troszeczkę powstrzymuje erozję tej partii. Po drugie, ujawnia to także napięcia wewnętrzne w Konfederacji między różnymi nurtami. Ten związany ze Sławomirem Mentzenem jest raczej odleglejszy od PiS-u, niż ten związany z Krzysztofem Bosakiem.

Chwedoruk zauważył, iż część elektoratu Grzegorza Brauna, po odejściu od PiS-u, wyraźniej oczekiwała od niego poparcia w drugiej turze Karola Nawrockiego. - Pod tym względem to wszyscy politycy prawicy będą się uśmiechać do pana Brauna - zakończył.

WIDEO: Eksplozja rakiety na Lubelszczyźnie. "Na miejscu są już Amerykanie"
Idź do oryginalnego materiału