Polityka nie wybacza próżni. Gdy jedni budują własne zaplecze, inni świadomie osłabiają konkurentów, licząc na bezlitosną matematykę systemu wyborczego. W takim układzie Mateusz Morawiecki może jeszcze wrócić do gry z poparciem sięgającym choćby kilkunastu procent, ale tylko pod warunkiem, iż wykorzysta chaos we własnym obozie. Tymczasem Donald Tusk zdaje się rozgrywać partię znacznie szerzej niż [...]