Morawiecki mądrzył się ws. afery Zondacrypto i atakował rząd. Sikorski nie czekał z ripostą! „A wy i tak…”

22 godzin temu
Mateusz Morawiecki domaga się powołania komisji śledczej ws. Zondacrypto. Zrzuca winę za aferę na Donalda Tuska i służby. Lider Rozwoju Plus już dostał ostrą odpowiedź z rządu. Morawiecki: Zondacrypto? To nie ja, to oni – Dzisiaj nie ma wątpliwości, iż ten ponury biznes, ten brudny biznes był bardzo mocno powiązany z całym środowiskiem PiS. Ślady finansowania, dziwnych przepływów pieniędzy pomiędzy tym biznesem a pisowskimi mediami, czołowymi politykami PiSu, to wszystko staje się coraz wyraźniejsze i coraz bardziej ponure – tak mówił Donald Tusk o aferze Zondacrypto. Temat znów stał się gorący, ponieważ Przemysław Kral, szef skompromitowanej giełdy kryptowalut, poszedł na współpracę z prokuraturą i zaczął sypać. Na prawicy zaczęło się więc przerzucanie, kto był największym zwolennikiem kryptowalut. Mateusz Morawiecki zdążył się już o to pokłócić z Jarosławem Kaczyńskim. W poniedziałek Morawiecki gościł na antenie RMF FM. Przekonywał, iż to on ostrzegał Polaków przed zagrożeniem, a z kolei służby lekceważyły problem. – Podstawowe pytanie, które tutaj powinniśmy zadawać, jest następujące – dlaczego służby specjalne obecnego rządu, premiera Tuska, wiedząc o tej aferze, nic nie zrobiły, żeby przestrzec ludzi? (…) To niebywały skandal, iż co najmniej od późnego lata zeszłego roku służby wiedziały o oszukańczym mechanizmie Zondacrypto i nie ostrzegły obywateli. To
Idź do oryginalnego materiału