Morawiecki atakuje Czarzastego: Ten stary komuch nie powinien być marszałkiem

8 godzin temu
Mateusz Morawiecki skrytykował Włodzimierza Czarzastego. Zdaniem byłego premiera nie powinien on być marszałkiem Sejmu. Wypomniał mu przy tym jego przeszłość.
Morawiecki pyta o ankietę bezpieczeństwa Czarzastego
W środę (4 lutego) Mateusz Morawiecki zorganizował na swoim profilu w mediach społecznościowych live, podczas którego odpowiadał na pytania internautów. Pierwsze z nich dotyczyło Włodzimierza Czarzastego. Były premier, rozpoczynając odpowiedź, powołał się na "ustalenia z dziennikarskiego śledztwa". - Wynika z nich, iż pan marszałek ma w swoim bezpośrednim otoczeniu kontakty z osobą z Rosji. Z obywatelką Rosji, która prowadzi działania będące obiektem zainteresowań przynajmniej dociekliwych dziennikarzy, ale nie tylko. Powinny być także przedmiotem zainteresowań ABW. Tu trzeba zapytać, dlaczego marszałek nie przeszedł normalnej ankiety bezpieczeństwa? - mówił. Wcześniej o tym, iż Czarzasty miał nie wypełnić ankiety bezpieczeństwa, mówili ministrowie z Kancelarii Prezydenta oraz politycy PiS-u. Sprawę skomentował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński. "W związku z zapytaniami dziennikarzy informuję, iż podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności. Służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie" - napisał na X.


REKLAMA


Morawiecki o Czarzastym: Stary komuch
Po jakimś czasie pojawiły się kolejne pytania dotyczące Czarzastego. Jeden z internautów zapytał Morawieckiego, "jakim cudem człowiek z PZPR-u został marszałkiem Sejmu". - Ten człowiek nie byłby marszałkiem Sejmu, gdyby nie obecny premier, pan Tusk. Wstyd, panie Tusk, wstyd, panie Czarzasty - powiedział były premier. Inny internauta zapytał, "jak to jest możliwe, iż 37 lat po częściowo wolnych wyborach, które według liberalno-lewicowych elit zakończyły w Polsce komunizm, drugą osobą w państwie jest stary komuch". - Mogę tylko odpowiedzieć: Tak, ten stary komuch nie powinien być marszałkiem Sejmu. Absolutnie nie - odpowiedział.


Zobacz wideo Zandberg: Usiadłbym do stołu z Bosakiem, by doprowadzić do resetu sądów


Temat Włodzimierza Czarzastego w porządku obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W porządku obrad znalazły się trzy punkty, z czego to ostatni wzbudził największe kontrowersje. Jak podano w komunikacie Kancelarii Prezydenta, dotyczy on wyjaśnienia "wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego". Chodzi o publikacje prawicowych mediów, m.in. "Gazety Polskiej" i TV Republika, w których opisano rzekome kontakty lidera Lewicy i jego żony z obywatelką Rosji. Kobieta ma handlować dziełami sztuki i być zatrudniona w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml. "Kobieta posiada udziały w hotelowej spółce, której wiceprezesem jest Małgorzata Czarzasty. Zarówno ona, jak i jej mąż Włodzimierz Czarzasty są akcjonariuszami większościowego udziałowca tego podmiotu" - pisała "Gazeta Polska". Marszałek Sejmu odniósł się do tych oskarżeń podczas środowej (4 lutego) konferencji prasowej. - Nie mam sobie nic do zarzucenia - powiedział. Zapowiedział także, iż Kancelaria Sejmu chce rozszerzyć porządek obrad RBN o punkty dotyczące przeszłości Karola Nawrockiego.


Przeczytaj także: Pilna konferencja Czarzastego. Idzie na wojnę z Nawrockim. "Czekam na oświadczenie"


Źródła:Mateusz Morawiecki (Facebook), 300polityka, "Gazeta Polska", Konferencja prasowa Włodzimierza Czarzastego
Idź do oryginalnego materiału