Nowe stowarzyszenie tworzone przez Mateusza Morawieckiego już na starcie budzi duże emocje i polityczne komentarze. Czy to wyłącznie inicjatywa społeczna, czy może początek nowego projektu politycznego byłego premiera? O cele, kulisy i znaczenie tej inicjatywy dla Polski wschodniej zapytaliśmy Monikę Pawłowską
Jakie są główne założenia nowego stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego?
Stowarzyszenie Rozwój Plus ma łączyć ludzi skupiających się wokół rozwoju Polski, reform gospodarczych, wsparcia biznesu. Jesteśmy nastawieni na wsparcie wielkich inicjatyw zapoczątkowanych przez rząd Mateusza Morawieckiego takich jak CPK czy budowa portów. Musimy wrócić do rozwijania Polski, bo obecny rząd doprowadza Polskę do tragicznej sytuacji finansowej w myśl ich zasady: pieniędzy nie ma i nie będzie.
Jakie problemy ma rozwiązywać to stowarzyszenie, których dziś nie rozwiązuje polityka?
Przede wszystkim ponadpolityczne skupienie się na najważniejszych filarach funkcjonowania państwa. Nie możemy w imię politycznej nienawiści, co robi rząd Tuska, niszczyć ogromnych projektów, które przyniosą nam niesamowite korzyści gospodarcze i społeczne – takich jak wspomniany CPK.
Kiedy pojawił się pomysł stworzenia tej organizacji i kto był jego inicjatorem?
Inicjatorem stowarzyszenia jest Premier Mateusz Morawiecki i członkowie założyciele.
Czy były konsultacje społeczne przed powołaniem stowarzyszenia?
Nie wiem, czy którekolwiek stowarzyszenie w Polsce robiło takie konsultacje przed swoim założeniem.
Czy stowarzyszenie może przekształcić się w nową formację ?
Nie ma takich planów.
Jak ta inicjatywa wpłynie na obecny układ sił na scenie politycznej?
Stowarzyszenie działać będzie i działa w ramach obozu patriotycznego, ma wzmacniać pozycję Prawa i Sprawiedliwości i rozszerzać elektorat naszej partii.
Jakie znaczenie to stowarzyszenie może mieć dla Polski?
Przede wszystkim musimy mówić o rozwoju, tym przemysłowym i gospodarczym, ale także społecznym. Program Prawa i Sprawiedliwości musi opierać się o tematy gospodarcze i społeczne i stowarzyszenie będzie wypełniać także to zadanie, a gdy w 2027 roku wrócimy do władzy, będziemy konsekwentnie wdrażać nasze pomysły w życie.
Czy lokalne środowiska będą miały realny wpływ na kierunek działania stowarzyszenia?
Oczywiście, to jedno z głównych zadań stowarzyszenia – łączyć środowiska chętne do walki o Polskę i jej ciągły rozwój.
Jakie są pierwsze reakcje społeczne i czy nie obawia się Pani sceptycyzmu wyborców?
Bardzo pozytywne i oczekiwane. W Prawie i Sprawiedliwości są dwa płuca i muszą oddychać z pełną mocą. Musimy zwyciężyć w 2027 roku i to jest nasz cel. Programem a nie nienawiścią jak w tej chwili rządząca ekipa.








