Mocne wystąpienie prezydenta w ONZ. "Jeden z najtrudniejszych momentów"

1 godzina temu

- Rosja wykazuje się tą samą imperialną pychą, która w przeszłości prowadziła do niewyobrażalnych cierpień oraz tragedii dwóch wojen światowych - powiedział prezydent Karol Nawrocki na 81. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Głowa państwa stwierdziła, iż sesja rozpoczęła się "w jednym z najtrudniejszych momentów od czasu powołania organizacji".

ONZ
Prezydent Karol Nawrocki podczas wystąpienia na sesji ONZ

- 81. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ rozpoczyna się w jednym z najtrudniejszych momentów od czasu powołania Organizacji. Polska była w istocie państwem założycielskim ONZ - stwierdził Nawrocki.

- W chwili, gdy tworzono fundamenty ONZ, mój naród, ofiara dwóch totalitaryzmów, znajdował się pod dominacją jednego z nich, sowieckiej Rosji, a po paroletniej niszczycielskiej okupacji drugiego, Niemiec - mówił prezydent.

"Nie jest za późno". Nawrocki na sesji ONZ, wskazał na działania Rosji

- Zadośćuczynienie za tamten czas i tamte winy nigdy nie zostało poruszane. co stało w Polsce okazane. (...) Dzisiejsza agresywna polityka niektórych państw nie jest zatem zjawiskiem oderwanym od historii. Jest jej bezpośrednią konsekwencją. Państwo, które nie poniosło odpowiedzialności za swoje czyny, łatwiej ponownie sięga po te same narzędzia. Dlatego tak ważne jest, abyśmy dziś, jako wspólnota międzynarodowa, przywrócili pełne znaczenie zasadzie odpowiedzialności - zauważył prezydent.

- Od wielu lat przedstawiciele mojego państwa próbują na tej sali oraz na sali Rady Bezpieczeństwa wskazywać, iż sytuacja, gdy stały członek Rosja usiłuje bezskutecznie, ale z pełnym okrucieństwa uporem podbić sprawę podbić sąsiednie państwo i zdestabilizować cały region jest zaprzeczeniem zasad, które wszyscy wyznajemy jako sygnatariusze Karty Narodów Zjednoczonych - dodał.

ZOBACZ: Ławrow o inwazji na Ukrainę. "Nie zamierzamy przerywać"

Zdaniem prezydenta Polski, Rosja destabilizuje sytuację w Europie "poprzez jawną napaść, przeprowadzanie operacji hybrydowych, aktów dywersyjnych i sabotażu, a także ignorując kolejne rezolucje tego Zgromadzenia".

- Wykazuje się tą samą imperialną pychą, która w przeszłości prowadziła do niewyobrażalnych cierpień oraz tragedii dwóch wojen światowych. Pogarda dla prawa międzynarodowego nie może jednak stać się normą. Nie jest za późno, by przywrócić prymat prawa międzynarodowego i wzmocnić fundamenty systemu, w którym zasady mają znaczenie, w którym społeczność międzynarodowa wspólnie i solidarnie sprzeciwia się zakazanej w Karcie Narodów Zjednoczonych agresji - zaznaczył.

Prezydent o działaniach Rosji. "Próba powrotu do koncertu mocarstw"

Karol Nawrocki zaznaczył, iż Rosja "kierując się imperialną i neokolonialną wizją świata, próbuje narzucić innym swoją wolę".

- W istocie kwestionuje tym samym prawo każdego narodu do samodzielnego decydowania o własnym losie. Neoimperialna i neokolonialna polityka to w gruncie rzeczy próba powrotu do świata, w którym o granicach, bezpieczeństwie i przyszłości państw i narodów decydowałyby nie one same, ale inne państwa uznające siebie za silniejsze i predystynowane do dominacji - zaznaczył.

ZOBACZ: "Przekaż swojemu szefowi". Sikorski zwrócił się do Ławrowa

- Wówczas siła zastępowałaby prawo. To próba powrotu do koncertu mocarstw. Nie może być na to zgody. To siła prawa powinna decydować, a nie prawo siły. Polska jest szczególnie świadoma konsekwencji rosyjskiego kolonializmu i imperializmu. Historia nauczyła nas, iż wolność i suwerenność nie obronią się same. Dlatego jesteśmy zdeterminowani, aby przeciwdziałać zagrożeniom, jakie coraz śmielej stawia przed nami agresywna polityka Kremla - zapewnił Nawrocki.

Prezydent Polski zapewnił też, iż "jako przedstawiciel państwa sąsiadującego z Rosją" to nie Polska szuka konfrontacji.

- Umacniamy nasze sojusze, rozwijamy armię i modernizujemy jej wyposażenie nie po to, by prowadzić wojnę, ale po to, by jej zapobiec. Naszym celem jest odstraszanie i obrona. Obrona dwóch wartości, które stanowią również fundament Karty Narodów Zjednoczonych: Wolności i suwerenności - wskazał. Nawrocki podkreślił też, iż Polska niezmiennie postrzega NATO jako gwaranta europejskiego bezpieczeństwa.

Prace grupy G20. Nawrocki: Polska będzie głosem regionu

Podczas debaty generalnej 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ prezydent podkreślił także, iż Polska "aspiruje do stałego udziału w pracach grupy G20". Jego zdaniem Polska może wnieść do formatu doświadczenie dynamicznie rozwijającej się gospodarki oraz udanej transformacji gospodarczej.

Nawrocki podkreślił znaczenie włączenia w 2023 r. Unii Afrykańskiej w prace G20. Jego zdaniem, ta decyzja wzmocniła "głos kontynentu afrykańskiego, lepiej odzwierciedlając rzeczywiste procesy zachodzące w gospodarce światowej". Zaapelował o podobne otwarcie formatu na Europę Środkową, powołując się na współtworzoną przez Polskę Inicjatywę Trójmorza.

ZOBACZ: Władimir Putin zaproszony na szczyt G20. "Mamy nadzieję, iż przyjmie"

Jego zdaniem "głos Europy Środkowej" był dotychczas nieobecny na forum.

- Polska będzie głosem tego regionu jako państwo, które rozumie zarówno wyzwania rozwojowe, jak i znaczenie stabilnych reguł gry w gospodarce międzynarodowej - ocenił.

Prezydent ocenił, iż na stałym polskim członkostwie w G20 skorzystają m.in. partnerzy w Afryce, Azji czy Ameryce Łacińskiej. Nawrocki podziękował także prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi za zaproszenie Polski do udziału w tegorocznych pracach G20 w ramach amerykańskiej prezydencji. Dodał, iż Polska bierze udział w przygotowaniach do grudniowego szczytu grupy w Miami.

"ONZ również musi się zmienić". Apel prezydenta Nawrockiego

Według głowy państwa, priorytetem Polski "pozostaje ład oparty na prawie, zakorzeniony w naszej konstytucji i wynikający z naszego historycznego doświadczenia", przez co Polska patrzy na ONZ "nie jak na miejsce rozmów, ale na instytucję, która musi być zdolna do działania".

- Świat się zmienił, ONZ również musi się zmienić. Potrzebujemy organizacji, która potrafi reagować na łamanie prawa, egzekwować zasady i nie pozwalać na bezkarność - powiedział i dodał, iż reforma "nie może sprowadzać się do deklaracji".

ZOBACZ: Pieskow o spotkaniu Trump-Putin. Kreml stawia warunki

- Musi oznaczać realną skuteczność i odpowiedzialność także wobec nowych wyzwań, takich jak kryzys demograficzny czy rozwój sztucznej inteligencji, który wyprzedza istniejące reguły i testuje granice naszej odpowiedzialności. Stoimy w punkcie zwrotnym. Z jednej strony wraca logika siły i bezkarności, z drugiej technologie, które mogą tę logikę utrwalić albo ją powstrzymać. Od naszych decyzji zależy, czy prawo będzie silniejsze niż siła, a człowiek pozostanie ważniejszy niż narzędzia, które sam stworzył - podsumował.

- Polska i chcę Państwa o tym przekonać, będzie zawsze po stronie prawa, odpowiedzialności, człowieka i wolności - zakończył swoje wystąpienie prezydent.

Prezydent Nawrocki rozmawiał z Trumpem. Przydacz o szczegółach

Wcześniej szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, iż prezydent Nawrocki rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem m.in. o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz współpracy inwestycyjnej amerykańskich firm z Polską.

Podczas trwającej wizyty w USA z okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Karol Nawrocki i jego małżonka wzięli we wtorek udział w recepcji powitalnej wydawanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa i jego małżonkę Melanię Trump.

ZOBACZ: Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem. Marcin Przydacz o szczegółach

- Decyzja (ws. bazy USA - red.) została już wypracowana, więc poza potwierdzeniem tego faktu ze strony prezydenta Donalda Trumpa kilka już więcej na poziomie prezydenckim można wykonać. Teraz jest zadanie dla Ministra Obrony Narodowej, wiceministrów, dyrektorów, Wojska Polskiego, aby przekuć tę deklarację i gotowość polityczną w konkretne decyzje - podkreślił Przydacz.

Wśród takich decyzji wymienił m.in. znalezienie lokalizacji dla bazy.

Przydacz powiedział, iż Nawrocki rozmawiał też z Trumpem o współpracy inwestycyjnej. - Jest szereg firm amerykańskich, które rozważają rozlokowanie swoich inwestycji w Warszawie, o czym wie oczywiście i polska strona rządowa, która prosiła pana prezydenta o wsparcie, wstawienie się w Białym Domu na rzecz tych inwestycji - stwierdził. Dodał, iż rozmowy z amerykańskimi firmami dotyczą m.in. serwisowania amerykańskiego sprzętu w Polsce.

Idź do oryginalnego materiału