W sobotę, 14 lutego prezydent Krakowa Aleksander Miszalski na Alei Róż spotkał się z mieszkańcami podczas walentynkowej akcji z rozdawaniem budek i karmników dla ptaków.
Podczas tego wydarzenia, gdy prezydent rozdawał karmniki i budki lęgowe podszedł do niego Piotr Kubiczek – znana postać zbierająca w Nowej Hucie podpisy do przeprowadzenia referendum i zaproponował Aleksandrowi Miszalskiemu złożenie podpisu.
Aleksander Miszalski nie złożył podpisu, za to zamienił kilka zdań z Panem Piotrem. Po tym spotkaniu w swoich social mediach włodarz miasta napisał:
„Nie popieram pomysłu przeprowadzenia referendum w Krakowie, dlatego nie złożyłem i nie złożę swojego podpisu pod wnioskiem o jego przeprowadzenie, ale sama dyskusja o nim to dla mnie szansa na wyciągnięcie wniosków z popełnionych błędów i korektę polityki. Dziękuję też za rozmowę Panu Piotrowi Kubiczkowi. Niezależnie od różnych poglądów i opinii – a nasze poglądy są zdecydowanie odmienne – każdemu należy się szacunek. Czym innym jest bowiem ostry choćby spór o rozwój Krakowa, a czym innym sięganie po czarny PR i brudną kampanię. To kolejna rzecz, w której różnimy się z opozycją. Nigdy nie sięgnę po metody drugiej strony.”
Te artykuły mogą Cię zainteresować:
Za darmo rozdawano karmniki i budki lęgowe dla ptaków. Akcja przyjągneła tłumy [ZDJĘCIA]
Emerytury i renty w górę. Zmiany wejdą w życie od marca
Podaj hasło i odbierz prezent [SZCZEGÓŁY AKCJI]

3 godzin temu






