Odpowiedź Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na interpelację posłanki Pauliny Matysiak w sprawie luk w systemie ochrony matek pracujących poza etatem przynosi mieszane uczucia. Z jednej strony resort deklaruje przywiązanie do zasady ochrony macierzyństwa, z drugiej – przyznaje wprost, iż obecne przepisy traktują różne grupy kobiet nierówno.
Konstytucja kontra rzeczywistość
Podsekretarz stanu Sebastian Gajewski rozpoczyna odpowiedź od przywołania art. 18 i 32 Konstytucji – zasady ochrony macierzyństwa oraz równości i niedyskryminacji. Deklaruje, iż muszą one przekładać się nie tylko na stanowienie prawa, ale także na jego stosowanie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Problem w tym, iż obowiązujące przepisy wcale tej równości nie gwarantują. Sam ministerialny dokument potwierdza: zasiłek macierzyński po ustaniu ubezpieczenia przysługuje wyłącznie byłym pracownicom – i to tylko w ściśle określonych sytuacjach, jak śmierć pracodawcy, jego upadłość czy bezprawne rozwiązanie umowy. Kobiety prowadzące działalność gospodarczą czy pracujące na zleceniu zostają poza tym systemem ochrony.
Spotkania, monitoringi i weryfikacje
Ministerstwo wylicza działania podjęte w ostatnich miesiącach: trzy pisma do Prezesa ZUS (listopad i grudzień 2025 r.) w sprawie weryfikacji praktyk kontrolnych wobec kobiet w ciąży, pismo do Przewodniczącego Rady Nadzorczej ZUS oraz spotkanie z kierownictwem Zakładu w grudniu.
Ustalono uruchomienie comiesięcznego monitoringu danych dotyczących postępowań wyjaśniających i decyzji w sprawach świadczeń chorobowych. Ministerstwo zapewnia, iż „zjawisko to jest na bieżąco monitorowane” – choć nie precyzuje, jakie konkretne zmiany w praktyce ZUS już nastąpiły ani kiedy kobiety mogą spodziewać się realnej poprawy.
Analizy legislacyjne bez terminu
Kluczowa informacja ukryta jest w lakonicznym zdaniu: „w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadzone są w tej chwili analizy dotyczące zmian legislacyjnych, mających na celu doprecyzowanie zasad nabywania i wypłaty zasiłku macierzyńskiego po ustaniu tytułu ubezpieczenia”.
Zabrakło jednak odpowiedzi na najbardziej konkretne pytania posłanki Matysiak. Czy resort rozważa uzależnienie prawa do zasiłku od faktycznie opłacanych składek w ostatnich miesiącach, a nie tylko od formalnego statusu w dniu porodu? Czy planowane są automatyczne mechanizmy ochronne dla kobiet w ciąży na umowach cywilnoprawnych? Odpowiedź milczy.
Obietnica wsparcia informacyjnego
Jedyne konkretne zobowiązanie dotyczy kwestii informacyjnej. Podsekretarz Gajewski zapowiada, iż wystąpi do Prezesa ZUS o wzmocnienie obowiązku informacyjnego wobec kobiet w ciąży. Podkreśla, iż „ochrona macierzyństwa polega na szerokim wsparciu faktycznym kobiet, w tym informacyjnym”.
To istotny krok – gdyby kobieta z przypadku opisanego przez posłankę wiedziała z wyprzedzeniem o konsekwencjach zawieszenia działalności tuż przed porodem, mogłaby uniknąć utraty świadczenia. Jednak sama informacja nie zmieni przepisów, które tę sytuację umożliwiają.
Co dalej?
Odpowiedź ministerstwa potwierdza istnienie problemu i deklaruje wolę jego rozwiązania. Brakuje jednak harmonogramu, konkretnych rozwiązań legislacyjnych czy zobowiązania do wprowadzenia równych standardów ochrony dla wszystkich matek, niezależnie od formy zatrudnienia.

2 godzin temu












