W Paryżu szef MSZ i wicepremier Radosław Sikorski poinformował, iż Polska i Francja przechodzą do realizacji traktatu polsko-francuskiego podpisanego w ubiegłym roku w Nancy. Jak przekazał, uzgodniono już datę corocznego spotkania rządów obu państw, przewidzianego w tym dokumencie.
Sikorski przebywa z wizytą w Paryżu, gdzie w środę wziął udział w spotkaniu szefów dyplomacji państw Trójkąta Weimarskiego – Polski, Francji i Niemiec. W rozmowach uczestniczył także minister spraw zagranicznych Indii Subrahmanyam Jaishankar.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Sikorski relacjonował, iż od rana realizowane są dwustronne, polsko-francuskie rozmowy. Przypomniał, iż podpisany w maju 2025 roku w Nancy traktat polsko-francuski został już ratyfikowany przez obie strony. – Potwierdziliśmy datę przewidzianego w traktacie dorocznego spotkania rządów i przechodzimy do realizacji traktatu – powiedział.
Jak podał, jeszcze w czwartek spotka się z „chyba najbardziej prominentnym Polakiem w biznesie francuskim, szefem Société Générale (Sławomirem Krupą)”, a także z ambasadorem Stanów Zjednoczonych we Francji (Charlesem Kushnerem).
Podpisany 9 maja ub.r. traktat polsko-francuski o wzmocnionej współpracy i przyjaźni dotyczy kwestii militarnych, gospodarczych, społecznych i związanych z kulturą. Zakłada wzajemne gwarancje bezpieczeństwa, współpracę w zakresie zwalczania zagrożeń hybrydowych, wspólne działania w zakresie przemysłu obronnego, gospodarki, rolnictwa i nauki.
Pytany o dalsze dyskusje, na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, na temat szczegółów ustaleń podjętych na wtorkowym szczycie “koalicji chętnych” w Paryżu w sprawie zakończenia wojny Rosji z Ukrainą, Sikorski wskazał, iż szczegóły będą uzgadniane na szczeblach wojskowych. – To już się dzieje – zaznaczył, zastrzegając, iż ze zrozumiałych względów nie będzie wchodził w szczegóły.
– Obracamy się na razie w sferze planowania ewentualnościowego. Ale poważne kraje powinny mieć plany na możliwe decyzje polityczne, no bo trzeba sobie życzyć, żeby w Moskwie wreszcie zapanowała jakaś realistyczna ocena sytuacji i żeby wreszcie tę krwawą, kosztowną wojnę zakończyć. Ona nikomu nie służy – powiedział minister.
Podkreślił, iż we wtorek odbyły się ważne dyskusje w gronie liderów “koalicji chętnych”, również z ważnymi przedstawicielami Stanów Zjednoczonych.
– Mówimy oczywiście o hipotetycznej sytuacji, w której miałoby dojść do zawieszenia broni, o co zabiegamy, i o podziale ról w ewentualnym zabezpieczeniu takiego rozejmu. I z moich informacji wynika, iż Stany Zjednoczone widzą swoją rolę w takim zabezpieczaniu zawieszenia broni i, tak rozumiem, widzą swoją rolę w monitorowaniu ewentualnych naruszeń rozejmu, i także w reagowaniu. Polska też widzi swoją rolę jako najważniejszy hub logistyczny takiej operacji – powiedział szef MSZ.
Zaznaczył również, iż Polska przez cały czas pozostaje sceptyczna wobec umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską i blokiem Mercosur. – Jesteśmy sceptyczni wobec tej umowy, ale (…) chyba mniejszości blokującej nie ma – powiedział Sikorski.
Podpisany 9 maja 2025 r. traktat polsko-francuski o wzmocnionej współpracy i przyjaźni dotyczy kwestii militarnych, gospodarczych, społecznych i związanych z kulturą. Zakłada wzajemne gwarancje bezpieczeństwa, współpracę w zakresie zwalczania zagrożeń hybrydowych, wspólne działania w zakresie przemysłu obronnego, gospodarki, rolnictwa i nauki.
Umowa o wolnym handlu między UE i blokiem Mercosur ma wprowadzić preferencje handlowe dla wybranych produktów rolnych z Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. W zamian Mercosur ma otworzyć się na unijny przemysł. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chciała oficjalnie podpisać umowę w Brazylii pod koniec grudnia, ale nie uzyskała niezbędnego poparcia ze strony państw członkowskich UE. Umowa jest postrzegana przez KE i część państw Unii jako szansa na zróżnicowanie partnerów handlowych w obliczu coraz bardziej asertywnej postawy USA i Chin. Porozumieniu sprzeciwiają się Polska, Francja oraz Węgry. (PAP)









