– Są odwołania, są zastrzeżenia do przetargów. Natomiast my możemy działać tylko zgodnie z prawem i w granicach prawa – mówi Witold Łacny z częstochowskiego oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), który rozstrzyga w sprawie gruntów po firmie Agromax. Sprawa budzi emocje wśród rolników, którzy czekają na ziemię, ale podział nie przebiega zgodnie z oczekiwaniami części z nich. O problemie usłyszał minister rolnictwa Stefan Krajewski podczas wizyty w powiecie raciborskim.