Miłość do poety
Wiatr włosy rozwiewa,
spod jego palców muzyka rozbrzmiewa.
Na trawie siedzę obok niego,
patrzy w moje oczy z głębią,
owijam palcem nicią srebrną,
zazdrościć mi będą pana takiego,
nawet nie wiem jak mu na imię,
tylko on trwa przy mnie.
Nasza miłość zasługuje na Niebo.




![MOPS nie potrzebuje akceptacji staruszka co do opiekunki. Inaczej jest w usługach sąsiedzkich [nowelizacja ustawy o pomocy społecznej]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm/9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLzM4Mjg1/MDAwL3BhcmFncmFmLTIwMjQtMz/gyODQ4NTQuanBnIiwidyI6MTIwMH0.webp)
