- Widać, iż boją się znajomi Radosława Piesiewicza, a on tych znajomych ma raczej po prawej stronie sceny politycznej - powiedział były prezydent Bronisław Komorowski, komentując zatrzymanie prezesa PKOl ws. afery Zondacrypto. Podobne zdanie wyraził były premier Leszek Miller. - Niezależnie co się z nim (Piesiewiczem - red.) stanie, to jego prezesura w PKOl wizerunkowo dobiegła końca - ocenił.
Miller i Komorowski jednym głosem. "Prezesura dobiegła końca"

Goście programu "Prezydenci i premierzy" dyskutowali o konsekwencjach afery związanej z upadkiem giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz o zatrzymaniu prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza.
- Zobaczymy, czym to się skończy (sprawa Zondacrypto - red.), ale na razie widać, kto się boi. Widać, iż się boją znajomi pana Piesiewicza, a on tych znajomych i kolegów ma raczej po prawej stronie sceny politycznej - przekazał były prezydent Bronisław Komorowski.
Miller i Komorowski jednym głosem ws. prezesa PKOl. "Niezależnie co się z nim dalej stanie"
- Teraz mówią, iż się nie znali, nie spotykali, nie rozmawiali - zaznaczył. Polityk zauważył, iż sprawa wygląda na sprawę rozwojową. - Na razie możemy mówić głównie o tym, co bardzo oszczędnie komunikowała prokuratura, a mniej oszczędnie dziennikarze - dodał.
Prezydent zaznaczył, iż w tej sprawie są "bardzo ważni świadkowie koronni, którzy zeznają, obciążając na razie pana Piesiewicza". - Potem podejrzewam, iż również obciążą jego politycznych mocodawców - zaznaczył.
ZOBACZ: Piesiewicz w areszcie. Członek zarządu PKOl ujawnia kulisy obrad. "Przerywano mi, byłem obrażany"
Sprawę zatrzymania prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego skomentował także były premier Leszek Miller.
- o ile chodzi o pana Piesiewicza, to niezależnie co się z nim dalej stanie, to jego prezesura w PKOl wizerunkowo dobiegła końca - ocenił. - o ile pozostanie na stanowisku, bo na przykład będzie się upierał, iż nie ustąpi, to będzie codziennie niszczył wiarygodność Polskiego Komitetu Olimpijskiego - dodał.
Polityk zaznaczył, iż "teraz najważniejsze pytanie jest takie, czy on ustąpi". - A o ile nie, to kto w polskim sporcie odważy się go usunąć i kto spróbuje przejąć władzę? - zaznaczył Miller.
Afera Zondacrypto. Prezes PKOl zatrzymany na trzy miesiące
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał w sobotę, iż sąd uwzględnił wniosek prokuratury w sprawie powiązanej z Zondacrypto. Dodał, iż prezes PKOl Radosław Piesiewicz najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Piesiewicz został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.
ZOBACZ: Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zatrzymany
Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi w tej chwili śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław Piesiewicz poinformował, iż jeżeli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.


1 godzina temu










