Miliony na ochronę ludności. Państwo rzuciło pieniądze, gminy zostały z problemem

1 miesiąc temu
Epokowy zastrzyk pieniędzy na obronę cywilną miał być dla gmin spełnieniem marzeń. Nowe wozy, generatory i systemy alarmowe faktycznie trafiły do magazynów – ale nie wszędzie. Część samorządów utknęła z dotacjami w pół drogi - ceny poszybowały w górę, a czasu zaczęło brakować. Presja była ogromna – pieniądze z 2025 roku trzeba było wydać i rozliczyć do końca grudnia. Dodatkowo sposób podziału środków zaczął budzić wątpliwości części samorządowców.
Idź do oryginalnego materiału