Migranci organizują przemyt migrantów

6 godzin temu

Straż Graniczna poinformowała o kolejnym sukcesie w walce z nielegalną migracją na granicy z Litwą. Tym razem funkcjonariusze zatrzymali łącznie 34 nachodźców usiłujących nielegalnie dostać się do Polski. Największa grupa została ujawniona w naczepie ciężarówki prowadzonej przez 50-letniego obywatela Rumunii. W pojeździe znajdowało się 27 mężczyzn – 18 obywateli Somalii, 5 obywateli Pakistanu oraz 4 obywateli Afganistanu. Według ustaleń służb zostali oni przewiezieni z terytorium Łotwy, a kierowca usłyszy zarzuty organizowania nielegalnej migracji.

Migranci organizują przemyt migrantów. Ujawniony przemyt nachodźców do Polski przez Rumuna nie jest odosobnionym przypadkiem. W ostatnich miesiącach wielokrotnie informowano o zatrzymaniach osób organizujących przemyt migrantów, które same były cudzoziemcami. W komunikatach Straży Granicznej regularnie pojawiają się obywatele Ukrainy, Uzbekistanu, Serbii, Rumunii czy innych państw regionu. Często są to osoby, które legalnie przebywają na terenie Polski albo wcześniej same korzystały z szlaków migracyjnych, a następnie zaczęły uczestniczyć w procederze przewozu kolejnych migrantów.

Analiza bieżących komunikatów Straży Granicznej pokazuje wyraźną tendencję – w wielu ujawnianych sprawach kierowcami i organizatorami transportu są właśnie cudzoziemcy, nierzadko pochodzący z państw, przez które przebiegają szlaki migracyjne lub z których wywodzą się sami migranci. Może to świadczyć o funkcjonowaniu transnarodowych sieci przemytniczych opartych na powiązaniach językowych, rodzinnych lub narodowościowych.

Zjawisko to nie ogranicza się wyłącznie do nielegalnego przekraczania granicy. Od kilku tygodni spore kontrowersje budzi również działalność agencji zatrudnienia i legalizacji pobytu, prowadzonych przez Ukraińców lub współpracujących z partnerami na Ukrainie. W mediach wielokrotnie opisywano przypadki sprowadzania do Polski pracowników z Afryki i Azji – między innymi z Nigerii, Ghany, Zimbabwe, Etiopii czy innych państw – którzy formalnie przyjeżdżali do pracy lub na studia, w praktyce często nie trafiali do deklarowanego pracodawcy albo wykorzystywali Polskę jako kraj tranzytowy do dalszej podróży na Zachód.

Zjawisko to dopiero po pewnym czasie stało się przedmiotem kontroli państwowych oraz licznych postępowań dotyczących nadużyć w systemie wizowym i pośrednictwie pracy.

Co ważne, oba zjawiska mają wspólny mianownik. Zarówno nielegalny przemyt ludzi, jak i wykorzystywanie legalnych kanałów migracyjnych do sprowadzania i legalizacji w Polsce kolejnych nachodźców pokazują, iż migracja coraz częściej przyjmuje charakter samonapędzający. Osoby, które znalazły się już w Polsce, nierzadko uczestniczą następnie w organizowaniu przyjazdu kolejnych migrantów – czy to w ramach przestępczych siatek przemytniczych, czy też poprzez działalność gospodarczą wykorzystującą istniejące, dziurawe przepisy migracyjne.

Kolejne zatrzymanie na granicy z Litwą pokazuje, iż presja migracyjna nie kończy się na granicy polsko-białoruskiej. Szlaki są stale modyfikowane, a przemytnicy wykorzystują również granice wewnętrzne strefy Schengen. Dlatego działania Straży Granicznej oraz służb skarbowych pozostają jednym z kluczowych elementów ograniczania działalności grup zajmujących się organizowaniem nielegalnej migracji. Równie intensywnie powinny być kontrolowane ukraińskie agencje zatrudnienia oraz prywatne uczelnie, gdyż stanowią one znacznie groźniejszy kanał przerzutu do Polski nachodźców.

Polecamy również: Nachodźca próbował ukraść relikwię św. Januarego

Idź do oryginalnego materiału