Miasto Stołeczne Warszawa prowadzi analizuje stan budynków przy ul. Wileńskiej 3, 5, 9, 11 i 27 oraz ich sytuacji prawnej. – W tej chwili prowadzone są prace analityczne związane z tym, w jakim stanie są kamienice, jaki jest stan prawny, jest też procedura wpisu do rejestru Wileńskiej 7 uruchomiona – powiedział w audycji "Jest sprawa" Polskim Radiu RDC pełnomocnik ds. rewitalizacji Jacek Grunt-Mejer.
Podkreślił, iż w związku z uruchomieniem procedury wpisu do rejestru zabytków, nie można w tym momencie przygotować takiej kamienicy do remontu. – Musimy wiedzieć dokładnie najpierw co zachować, jakie konkretne rzeczy w niej będzie trzeba zabezpieczyć – doprecyzował.
Kamienice przy Wileńskiej. Roszczenia i sprawy w sądach
Na pytanie o stan pozostałych kamienic, czyli tych przy ul. Wileńskiej 9, 11 i 27, Grunt-Mejer zaznaczył, iż "do niektórych kamienic są wciąż roszczenia i są jakieś sprawy, które są pozakładane w sądach".
– Mamy dla dwóch kamienic na Wileńskiej decyzję kierunkową, iż chcemy je przekazać do naszej miejskiej spółki TBS, czyli to byłyby mieszkania, które są przez cały czas w zasobie miejskim – podkreślił pełnomocnik.
Władze samorządowe nie planują sprzedaży tych kamienic. – Tutaj będą mieszkania dalej społeczne, o obniżonym czynszu. Zwracam też uwagę, iż kamienica pod numerem 3 jest to kamienica w tym momencie dwupiętrowa. Tutaj byłby plan nadbudowy. Ona mogłaby mieć cztery co najmniej, być może pięć pięter, więc można byłoby tych mieszkań naszych miejskich mieć więcej. W przypadku piątki, to ona gotową kamienicą, po prostu jest do wyremontowania – doprecyzował.
Za pozostałe kamienice przy ul. Wileńskiej między Targową a Inżynierską odpowiada Zakład Gospodarowania Nieruchomościami Praga.
"Dzielnica dla mieszkańców", nie dla gentryfikacji
Zenobia Żaczek z Komitetu Obrony Praw Lokatorów podkreślała, iż "dzielnica powinna być przede wszystkim dla jej mieszkańców", a zmiany powinny odbywać się w sposób kontrolowany, by nie zaburzać życia mieszkańców.
– Przede wszystkim taka jest też intencja samej ustawy o rewitalizacji, bo przecież w preambule i w uzasadnieniu jest mowa o tym, iż interesariuszami rewitalizacji są osoby, które tam zamieszkują, to dla nich ma to być robione. Niestety mamy bardzo często rozjazd między teorią, a praktyką i w rzeczywistości. Bardzo często te osoby, dla których niby miała być robiona ta rewitalizacja, nigdy z tego nie korzystają, gdyż są wysiedlane poza dzielnicę. I cóż mamy o tym sądzić? No niestety zachodzi tutaj gentryfikacja – zauważyła. Zaznaczyła, iż czynsz w TBS-ach będzie wyższy niż w tej chwili w mieszkaniach komunalnych.
Przedstawiciele samorządu replikowali, iż to ciągle będzie czterokrotnie mniej niż obecnie.
Rzecznik Dzielnicy Praga Północ Julian Rembelski zwrócił uwagę, iż Praga Północ jest prawdopodobnie dzielnicą o największym udziale mieszkań komunalnych wśród warszawskich dzielnic.
– Jest dużo kamienic, które są rewitalizowane. Jest ulica Stalowa, jest ulica Brzeska, jest ulica Mała. Mamy naprawdę ogromny zasób komunalny i jeżeli chodzi o sprzedaż czy przeniesienie na rzecz TBS-u tych kamienic, to myślę, iż ma to znikomy efekt. Liczba kamienic, które są w zasobie komunalnym jest na tyle wysoka, iż jesteśmy w stanie gwarantować mieszkalnictwo komunalne mieszkańcom Pragi Północ – podkreślił.
Wykwaterowanie i remonty
Przypomniał, iż w przypadku konieczności wykwaterowania władze dzielnicy prowadzą rozmowy z mieszkańcami.
– I także bywają takie sytuacje, gdy mieszkańcy nie chcą wracać do tych mieszkań, ponieważ dużo lepiej czują się w nowym miejscu, w którym w tej chwili mieszkają – podkreślił.
Pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy ds. rewitalizacji Jacek Grunt-Mejer poinformował, iż w ciągu ostatnich 10 lat na Pradze Północ wyremontowano ponad 60 kamienic.
– Kamienic, w których było od kilkanaście do kilkudziesięciu rodzin – podkreślił. – I teraz taki proces trwa dosyć długo. Czasem mija trzy lata. To, iż my wyprowadzamy tych ludzi jest związane po prostu z fatalnym stanem technicznym budynku, który po prostu wymaga tego, żeby remont był przeprowadzony bez ludzi w środku. Bo to są kwestie klatek schodowych, stropów i tak dalej. I teraz po trzech latach jest dopiero moment, kiedy przychodzi ekipa która zaczyna, adekwatny remont, który też trwa, rok co najmniej. na ogół około dwóch lat – tłumaczył.
Lokale zastępcze
W przypadku remontu kamienic przy ul. Wileńskiej 3 i Wileńskiej 5, mieszkańcy trafia do lokali zastępczych.
– Nie nazwałbym ich mieszkaniami zastępczymi. Na ogół staramy się znaleźć mieszkania, które są co najmniej równie dobre, często dużo lepsze, bo inaczej też ludzie nie chcą się przeprowadzać – zaznaczył.
W trakcie remontu dochodzi też do łączenia mieszkań, tych najmniejszych (np. 11 m2 czy 14 m2) nie odtwarza się. – My te mieszkania łączymy i po remoncie z sześciu mieszkań powstają trzy mieszkania, a nie sześć, jak było przed, bo nie robimy sub standardu i jest winda na przykład, bo w jednym z pomieszczeń, które wcześniej było po prostu jakimś pokojem dla danego mieszkania, w tym momencie jest szyb windowy. Więc struktura sama tego tych w tym budynku się zmienia – podkreślił.
Całej audycji można posłuchać tutaj

2 godzin temu







![Upamiętnili groby bohaterów wojennych z gminy Żarów [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/page-5.jpg)

