Zwycięstwo kandydata Partii Zielonych Pete’a Fry’a i utrata władzy przez centroprawicowy obóz ABC Vancouver oznaczają wyraźną zmianę politycznego kierunku w jednym z najważniejszych miast Kanady. Przed nowym burmistrzem stoją trudne pytania o mieszkalnictwo, bezpieczeństwo na ulicach, narkomanię i koszty życia.
Wyniki wyborów samorządowych w Vancouver, przeprowadzonych 17 października 2026 roku, przyniosły polityczne trzęsienie ziemi. Pete Fry, dotychczasowy radny i kandydat Partii Zielonych, pokonał urzędującego burmistrza Kena Sima. Zmiana nie ograniczyła się jednak do samego stanowiska burmistrza. W nowej radzie miejskiej zdecydowaną przewagę uzyskali przedstawiciele ugrupowań określanych jako lewicowe i progresywne.
Dla jednych mieszkańców jest to szansa na odejście od dotychczasowej polityki i większe zaangażowanie miasta w sprawy społeczne. Dla innych zwycięstwo Fry’a może oznaczać powrót do rozwiązań, które ich zdaniem nie przyniosły oczekiwanej poprawy bezpieczeństwa, dostępności mieszkań i jakości życia w Vancouver.
Kim jest nowy burmistrz?
Fry przez lata zasiadał w radzie miejskiej i w kampanii wyborczej występował jako główny konkurent Kena Sima. Jego zwycięstwo było możliwe również dzięki skupieniu wokół niego części kandydatów i wyborców reprezentujących progresywną stronę lokalnej sceny politycznej.
Nie oznacza to automatycznie, iż każda decyzja nowego burmistrza będzie skrajnie lewicowa. O rzeczywistym kierunku jego rządów przesądzą konkretne decyzje dotyczące budżetu, planowania przestrzennego, policji i usług publicznych.
Lewicowa większość w radzie miejskiej
Najważniejszy wynik tych wyborów to nie tylko zwycięstwo Fry’a, ale również radykalna zmiana układu sił w samorządzie. Według wstępnych wyników z 18 października Zieloni zdobyli cztery mandaty w dziesięcioosobowej radzie, COPE kolejne cztery, OneCity jeden, a centroprawicowe ABC Vancouver zachowało zaledwie jeden mandat. Wraz z burmistrzem Fry’em daje to obozowi progresywnemu 10 z 11 głosów w radzie.
To istotna zmiana w porównaniu z wyborami w 2022 roku, kiedy Ken Sim i jego ugrupowanie ABC Vancouver zdobyli urząd burmistrza oraz zdecydowaną przewagę w radzie miejskiej. Tym razem wyborcy odwrócili tamten wynik niemal całkowicie.
Warto przy tym podkreślić, iż oficjalne zatwierdzenie wyników ma nastąpić 21 października 2026 roku. Podawane liczby są zatem na ten moment wstępne.
Co oznacza zwycięstwo lewicy dla bezpieczeństwa na ulicach?
To jeden z najważniejszych punktów sporu pomiędzy nowym burmistrzem a jego poprzednikiem.
Vancouver od lat walczy z problemami bezdomności, uzależnień i publicznego zażywania narkotyków. Szczególnie trudna sytuacja występuje w rejonie Downtown Eastside, gdzie problemy społeczne i zdrowotne nakładają się na kwestie bezpieczeństwa mieszkańców oraz działalności lokalnych przedsiębiorstw.
Ken Sim stawiał na zwiększenie zasobów policji, ostrzejsze podejście do porządku publicznego i zabiegi o miejsca przymusowego leczenia osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi oraz uzależnieniami.
Pete Fry proponuje inne podejście. Jego program zakłada między innymi:
-
skierowanie pracowników interwencji społecznej do części zgłoszeń dotyczących osób bezdomnych i uzależnionych;
-
rozwijanie programów deeskalacji konfliktów i interwencji kryzysowej;
-
tworzenie odpowiednich miejsc, w których osoby bezdomne będą mogły uzyskać pomoc, schronienie i dostęp do usług zdrowotnych, w tym przestrzeni, w których dopuszczalne byłoby zażywanie narkotyków;
-
wspieranie osób uzależnionych zamiast opierania polityki przede wszystkim na karaniu.
Takie propozycje rzeczywiście odpowiadają podejściu określanemu jako progresywne lub lewicowe. Nie oznacza to jednak, iż Fry opowiada się za całkowitym brakiem kontroli nad używaniem narkotyków. Sam wskazywał, iż należy ograniczać zażywanie ich w nieodpowiednich miejscach publicznych, kierując ludzi do wyznaczonych przestrzeni i odpowiednich placówek.
Pytanie brzmi, czy ta strategia poprawi sytuację na ulicach, czy też doprowadzi do utrwalenia problemów, z którymi miasto walczy od lat. Odpowiedź przyniosą dopiero konkretne decyzje nowej administracji i ich rezultaty.
Drugim filarem programu nowego burmistrza jest dostępność mieszkań. Vancouver należy do najdroższych rynków mieszkaniowych w Kanadzie, a wysokie ceny zakupu nieruchomości i czynszów stanowią poważną barierę dla młodych ludzi oraz rodzin o przeciętnych dochodach.
Fry zapowiada wykorzystanie gruntów miejskich do budowy mieszkań przystępnych cenowo, rozwój transportu i kontynuowanie inwestycji w infrastrukturę rowerową. Zieloni opowiadają się również za bardziej zrównoważonym rozwojem miasta.
Zwolennicy tej polityki argumentują, iż miasto musi aktywniej przeciwdziałać kryzysowi mieszkaniowemu. Krytycy mogą natomiast pytać, czy zwiększanie roli samorządu w budownictwie i rozbudowa programów społecznych wystarczą, aby rzeczywiście obniżyć koszty życia, a jednocześnie nie doprowadzą do wzrostu wydatków publicznych.
W tej sprawie istotne będzie również to, jak nowa rada podejdzie do podatków lokalnych, kosztów realizacji inwestycji oraz współpracy z władzami prowincji Kolumbia Brytyjska i rządem federalnym.
Sim reprezentował centroprawicowy obóz samorządowy, koncentrujący się na bezpieczeństwie, ograniczaniu obciążeń podatkowych i sprawniejszym zarządzaniu usługami miejskimi. W kampanii na 2026 rok zapowiadał między innymi zerowy wzrost podatku od nieruchomości.
Porażkę Sima można interpretować na kilka sposobów.
Po pierwsze, część wyborców mogła uznać, iż dotychczasowa administracja nie rozwiązała wystarczająco skutecznie problemów z bezpieczeństwem, narkomanią i bezdomnością. Po drugie, wyborcy o poglądach progresywnych zyskali wspólnego kandydata, ponieważ część konkurentów Fry’a wycofała się z wyścigu, aby skoncentrować poparcie wokół jednego przeciwnika urzędującego burmistrza. Po trzecie, wybory samorządowe dotyczą także codziennych spraw mieszkańców: cen mieszkań, transportu, jakości przestrzeni publicznej i dostępności usług.
Nie ma podstaw, aby z samego wyniku wyciągać wniosek, iż wszyscy głosujący na Fry’a popierają lewicową ideologię. Część z nich mogła po prostu chcieć zmiany burmistrza.
Wynik wyborów stwarza nowemu burmistrzowi wyjątkowo korzystne warunki do realizacji programu. W przeciwieństwie do sytuacji, w której burmistrz musi stale negocjować z opozycyjną radą, Fry będzie dysponował większością złożoną z ugrupowań o zbliżonym, progresywnym kierunku politycznym.
Nie oznacza to jednak nieograniczonej władzy. Samorząd Vancouver działa w ramach prawa prowincjonalnego, musi respektować ograniczenia budżetowe i nie może samodzielnie rozwiązać wszystkich problemów związanych z uzależnieniami, ochroną zdrowia czy kryzysem mieszkaniowym.
Najważniejszym sprawdzianem będzie zatem praktyka. Czy nowe władze ograniczą bezdomność i poprawią bezpieczeństwo? Czy powstaną mieszkania dostępne dla zwykłych mieszkańców? Czy uda się utrzymać odpowiednią jakość usług publicznych bez nadmiernego obciążania podatników?
Jeżeli polityka społeczna przyniesie wymierne rezultaty, Fry będzie mógł wykazać, iż progresywne podejście sprawdza się w zarządzaniu wielkim miastem. jeżeli natomiast problemy uliczne się nasilą, a koszty funkcjonowania miasta wzrosną bez widocznej poprawy jakości życia, krytycy otrzymają mocne argumenty przeciwko jego strategii.
Podstawa opracowania: wstępne wyniki opublikowane przez miasto Vancouver oraz relacje CityNews Vancouver z 17–18 października 2026 roku. Oficjalne wyniki wyborów mają zostać ogłoszone 21 października.
Bye-bye Vancouver, the great city we all used to know and love. Welcome to the communist Mamdani-like-governed disaster. https://t.co/InCaruJOYa
— Masha Kleiner (@mashakleiner) October 18, 2026

![Kołodziejczak w ogniu oskarżeń. Przed laty wspierał protest przeciwko polskiej firmie [FILM]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-kolodziejczak-w-ogniu-oskarzen-przed-laty-wspieral-protest-przeciwko-polskiej-firmie-film-1792357507.jpg)











