Przebudowa ulicy Na Skarpie rozpoczęła się w maju 2023 r., ale gwałtownie została przerwana. Okazało się, iż miasto nie dopełniło formalności w sprawie 32 garaży, a ówczesny wojewoda Tomasz Bocheński uchylił zezwolenie na inwestycję.
Prace wznowiono kilka miesięcy później i pierwszy etap udało się ukończyć. Druga część - w tym budowa parkingu - wciąż oczekuje na swoją kolej.
I tym razem "na przeszkodzie" miały stać prywatne garaże. Aby mogły powstać nowe miejsca postojowe, konieczne jest ich wyburzenie. Wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz - w odpowiedzi na interpelację radnej - tłumaczył, iż przyczyną zwłoki były odwołania od decyzji, które składali właściciele nieruchomości.
Dodał przy tym, iż jeżeli następnych odwołań nie będzie, prace ruszą w tym roku. Mogłoby się wydawać, iż sprawa jest zakończona. Właściciele sygnalizują jednak pewien problem.
Garaże do wyburzenia. PiS i właściciele alarmują o nieprawidłowościach
Na początku stycznia, jeden z właścicieli garażu zgłosił się do nas i pokazał pismo, które otrzymał w tej sprawie.
- Dostaliśmy z urzędu miasta decyzję o zwrocie podatku. Z niej dowiadujemy się, iż nie jesteśmy już właścicielami garaży de facto od miesiąca! Nikt nie dostał żadnego pisma, nikt nie zna kwoty odszkodowania ani żadnej wyceny. Nic nie było, a teraz dowiadujemy się, iż nie jesteśmy właścicielami garaży - alarmuje płocczanin.
Podobne sygnały dotarły do posłów i miejskich radnych z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Temat poruszyła podczas konferencji Wioletta Kulpa.
- W czerwcu 2024 r. prezydent przyznał, iż wpłynęły środki na rzeczoznawcę. Na tym się jednak skończyło. Właściciele przyszli do mnie i powiedzieli, iż nie otrzymali żadnej informacji w trybie administracyjnym, żadnego zaproszenia od prezydenta na rozmowę w sprawie wykupu nieruchomości, po prostu pozbawiono ich decyzją administracyjną prawa własności garażu- tłumaczyła poseł.
Skierowała ona w tej sprawie pismo do wojewody i do prezydenta Andrzeja Nowakowskiego. Wojewoda miał wyrazić zdziwienie tą procedurą, jednak podkreślić, iż leży to w gestii prezydenta. Andrzej Nowakowski nie odpowiedział na pismo.
- Jest to po prostu bulwersujące. Szczególnie, iż robi to człowiek, który ciągle mówi frazesy o rozmowie i dialogu. Dlaczego od momentu otrzymania środków na wycenę tych nieruchomości, nikt nie zaprosił mieszkańców na rozmowę o wykupie garaży na normalnych zasadach, a nie komunistycznych, kiedy przejmowano nieruchomości bezprawnie? - pytała Kulpa.
Poinformowała również, iż właściciele odwołali się od tej decyzji do wojewody.
Prezydent odpowiada
Temat poruszono podczas obrad rady miasta.
- Czy kooperacja z urzędem miasta ma teraz wyglądać tak, iż będziemy wywłaszczać zamiast rozmawiać? - zapytał radny Andrzej Aleksandrowicz.
Do sprawy odniósł się prezydent Andrzej Nowakowski.
- Proszę pamiętać, iż uchwała podjęta już w 2005 r. zakładała, iż w przypadku remontu tej ulicy, garaże będą musiały zniknąć. Wszystkie strony, a więc i właściciele, byli informowani o prowadzonym postępowaniu, a także o możliwościach odwołania się od tej decyzji w ciągu 14 dni - tłumaczył.
Żadne odwołania miały w tym czasie nie wpłynąć, więc decyzja stała się prawomocna.
- Informacja o rozpoczęciu działań odszkodowawczych została wysłana między 9 a 18 grudnia 2025 r. Zgodnie z prawem, będziemy za przejęte działki wypłacać odszkodowania - zapewnił.
Wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz dodał, iż zawiadomienia były wysyłane do właścicieli trzykrotnie - w czerwcu, w sierpniu i w październiku 2025 r.
Odniósł się także do kwestii środków na rzeczoznawcę.
- Rzeczywiście środki były zabezpieczone, niemniej jednak są one środkami rocznymi, więc zostały wtedy przeznaczone na inne odszkodowania. W tej chwili prowadzony jest proces wyboru rzeczoznawcy, który przystąpi do oceny wartości nieruchomości, a ta zostanie przesłana do właścicieli. Wszystko zgodnie z procesem administracyjnym - uzupełnił.












![Szkoła jak z nut! Ta wyjątkowa muzyczna placówka w Katowicach ma już 80 lat [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-01/fil1.jpg)


