Mieszkańcy protestują przeciwko fermie. W tle ogromny pobór wody

54 minut temu

Planowana inwestycja od miesięcy budzi emocje w Sulmierzycach. Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim o wodę i wpływ dużej fermy na najbliższe otoczenie. Swoje stanowisko przedstawili również lokalni samorządowcy, a Starosta Krotoszyński wraz z włodarzami gmin powiatu wystosowali wspólny apel dotyczący ochrony wód podziemnych.

Sprawa trafiła już wcześniej na biurko Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Choć w 2025 roku urząd odmówił zatwierdzenia projektu ujęcia, decyzja została uchylona przez ministra i postępowanie trzeba było przeprowadzić ponownie. Dziś w sprawie pojawiają się nowe informacje dotyczące skali planowanego poboru wody oraz stanowiska mieszkańców i samorządów.

Mieszkańcy nie chcą fermy w Sulmierzycach

W Sulmierzycach mieszkańcy sprzeciwiają się planowanej fermie drobiu. Przygotowali petycję skierowaną do Marszałka Województwa Wielkopolskiego, w której sprzeciwiają się zarówno inwestycji, jak i zatwierdzeniu projektu robót geologicznych potrzebnych do wykonania ujęcia wód podziemnych.

Chodzi o działkę nr 3183/4 i planowane ujęcie z utworów neogenu. Ferma ma być inwestycją powyżej 210 DJP.

Mieszkańcy podkreślają, iż nie jest to dla nich wyłącznie sprawa jednej inwestycji. Wskazują na możliwe konsekwencje dla środowiska, zasobów wodnych i jakości życia.

To sprawa, która dotyczy nas wszystkich – naszego środowiska, bezpieczeństwa, jakości życia, a także przyszłości Sulmierzyc – podkreślają mieszkańcy w petycji.

Jednym z głównych powodów sprzeciwu jest woda.

Nie 12,2, a maksymalnie 55 mł wody na godzinę

W petycji mieszkańcy wskazują na planowaną wydajność ujęcia na poziomie 12,2 mł/h.

Odpowiedź Urzędu Marszałkowskiego przynosi jednak ważne doprecyzowanie. Jacek Bogusławski, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego, wskazuje, iż w projekcie pojawiają się dwie wartości dotyczące poboru wody.

Należy zaznaczyć, iż projekt robót geologicznych zakłada pobór wody z utworów neogeńskich na poziomie Q max = 55 m3/h, natomiast wydajność eksploatacyjna w wysokości Q = 12,2 m3/h dotyczy poboru wody na potrzeby socjalne pracowników oraz pojenie zwierząt – wyjaśnia Jacek Bogusławski.

To ważne rozróżnienie. 12,2 mł/h dotyczy wydajności eksploatacyjnej wskazanej przez urząd dla potrzeb socjalnych pracowników i pojenia zwierząt, natomiast maksymalny pobór zapisany w projekcie wynosi 55 mł/h.

Co oznacza 55 mł wody na godzinę?

Żeby łatwiej było wyobrazić sobie skalę, warto przełożyć te liczby na prostszy język.

55 mł wody to 55 tysięcy litrów. Tyle wynosi maksymalny pobór przewidziany w projekcie w ciągu jednej godziny.

Gdyby taki pobór utrzymywał się bez przerwy przez 24 godziny, oznaczałoby to 1320 mł, czyli 1,32 mln litrów wody na dobę.

To jednak wartość teoretyczna. Nie oznacza, iż ferma będzie każdego dnia pobierała 55 mł wody na godzinę. Jest to maksymalny pobór zapisany w projekcie.

Jeszcze ważniejsze jest porównanie tej liczby z rezerwą wód, na którą wskazuje Urząd Marszałkowski.

Rezerwa wód neogeńskich jest dużo mniejsza

W tym miejscu trzeba wyjaśnić, czym adekwatnie są wody neogeńskie.

To wody podziemne zgromadzone w określonych, głębokich warstwach geologicznych powstałych w neogenie. Z takich warstw można pobierać wodę dzięki studni głębinowych. To właśnie z tego poziomu ma być czerpana woda dla planowanego ujęcia.

Urząd Marszałkowski powołuje się na opracowanie wykonane w 2021 roku przez Hydroconsult Sp. z o.o. na zlecenie Starosty Krotoszyńskiego.

Z opracowania wynika, iż zatwierdzone zasoby dyspozycyjne na terenie gminy Sulmierzyce oszacowano na 161,61 mł/h. W przypadku piętra neogeńskiego jest to 14,88 mł/h.

I tutaj pojawia się zasadnicza różnica.

Projektowane ujęcie może mieć maksymalny pobór 55 mł wody na godzinę, podczas gdy wskazywana przez urząd rezerwa zasobów dyspozycyjnych wód neogeńskich dla całego miasta wynosi 14,88 mł/h.

Mówiąc jeszcze prościej: maksymalna wielkość poboru zapisana w projekcie jest około 3,7 raza większa niż wskazywana rezerwa tych zasobów dla Sulmierzyc.

Z powyższego wynika, iż istniejąca rezerwa zasobów dyspozycyjnych piętra neogeńskiego w ilości 14,88 m3/h nie pokryje dla projektowanego ujęcia wód podziemnych przewidywanych zasobów w wysokości Q max = 55 m3/h – wskazuje Jacek Bogusławski.

Nie oznacza to jednak, iż 55 mł/h będzie rzeczywistym, stałym poborem fermy. Jest to maksymalna wartość przewidziana w projekcie. Liczby pokazują natomiast, dlaczego kwestia wpływu inwestycji na lokalne zasoby wodne stała się jednym z najważniejszych elementów całej sprawy.

Marszałek już raz odmówił

Sprawa planowanego ujęcia nie zaczęła się w tym roku.

19 sierpnia 2025 roku Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego odmówił zatwierdzenia projektu robót geologicznych dotyczącego wykonania ujęcia wód podziemnych dla planowanej fermy.

Powodem były m.in. obawy dotyczące zasobów wodnych.

Interes mieszkańców powiatu krotoszyńskiego, w tym przede wszystkim gminy Sulmierzyce, w zapewnieniu ciągłości dostaw wody pitnej jest celem nadrzędnym i priorytetowym, a ustalenie zasobów dla nowo udokumentowanego ujęcia wody dla fermy drobiu spowoduje uszczuplenie i tak już niewielkiej ilości zasobów wód podziemnych – wskazano w decyzji z 19 sierpnia 2025 roku.

Inwestor odwołał się jednak do Ministra Klimatu i Środowiska.

27 października 2025 roku minister uchylił decyzję marszałka i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

W ten sposób postępowanie wróciło do Urzędu Marszałkowskiego.

Burmistrz Sulmierzyc wydał negatywną opinię

W ramach ponownego postępowania Urząd Marszałkowski zwrócił się do Burmistrza Sulmierzyc o wydanie opinii dotyczącej projektu decyzji.

Stanowisko miasta było negatywne.

Burmistrz Sulmierzyc negatywnie zaopiniował projekt rozstrzygnięcia z uwagi na fakt, iż projektowane roboty geologiczne naruszyłyby wymagania ochrony środowiska oraz powstająca inwestycja mogłaby doprowadzić do znacznego uszczuplenia zasobów wód podziemnych dla gminy Sulmierzyce – poinformował Urząd Marszałkowski w oficjalnym oświadczeniu z 18 września 2026 roku.

Inwestor złożył na to postanowienie zażalenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kaliszu.

I właśnie od rozstrzygnięcia SKO zależy kolejny krok w sprawie.

Mieszkańcy przedstawili swoje obawy

Równolegle do postępowania administracyjnego mieszkańcy Sulmierzyc rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją.

W dokumencie wskazują m.in. na ryzyko związane z uszczupleniem zasobów wodnych. Powołują się również na suszę hydrogeologiczną i wcześniejsze opracowania dotyczące lokalnych wód podziemnych.

Obawa o brak wody: ryzyko pozbawienia dostępu do wody mieszkańców Sulmierzyc oraz sąsiednich miejscowości – wskazują autorzy petycji.

Mieszkańcy zwracają uwagę również na możliwe uciążliwości związane z funkcjonowaniem dużej fermy. Wymieniają m.in. zapach, hałas, wzmożony ruch ciężarówek, odpady oraz możliwe oddziaływanie na środowisko.

Uciążliwy fetor i odór: możliwość przenoszenia się smrodu i skażeń mikrobiologicznych z prądami powietrza na odległość kilku kilometrów w stronę zabudowań mieszkalnych – czytamy w petycji.

Są to argumenty i obawy przedstawione przez mieszkańców. Ostateczna ocena wpływu inwestycji należy do adekwatnych organów prowadzących postępowania.

Cały powiat apeluje o ochronę wody

Sprzeciw wobec zwiększania przemysłowego poboru wód podziemnych wykracza jednak poza Sulmierzyce.

Starosta Krotoszyński wraz z włodarzami miast i gmin powiatu wystosowali wspólny apel dotyczący ochrony wód podziemnych, oszczędnego gospodarowania ich zasobami oraz zaprzestania ich eksploatacji przez fermy wielkoprzemysłowe.

Włodarze zwracają uwagę na narastający deficyt wód podziemnych na terenie powiatu krotoszyńskiego. Podkreślają też, iż zapewnienie mieszkańcom dostępu do wody pitnej powinno być traktowane jako wartość nadrzędna.

Woda nie jest produktem handlowym takim jak każdy inny, ale raczej dziedzictwem, które musi być chronione, bronione i traktowane jako takie – podkreślają samorządowcy.

Wspólny apel jest więc kolejnym stanowiskiem, które pojawiło się w sprawie gospodarowania wodami podziemnymi na terenie powiatu.

Co na to Urząd Marszałkowski?

Urząd podkreśla, iż przy rozpatrywaniu sprawy bierze pod uwagę zasoby wodne.

Procedując przedmiotową sprawę, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego każdorazowo bierze pod uwagę kwestię zasobów wód podziemnych. W związku z powyższym tutejszy Organ wziął pod uwagę zasoby wodne dla powiatu krotoszyńskiego – wskazuje Jacek Bogusławski.

Urząd odniósł się także bezpośrednio do apelu starosty i włodarzy gmin.

Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego dokonuje oceny wszystkich aspektów mogących mieć wpływ na wynik postepowania. W związku z powyższym ocena taka dotyczy również apelu Starosty Krotoszyńskiego, jak i włodarzy gmin powiatu krotoszyńskiego – przekazuje Jacek Bogusławski.

Petycja mieszkańców będzie brana pod uwagę

Ważne jest również najnowsze stanowisko Urzędu Marszałkowskiego z 18 września. W oficjalnym oświadczeniu urząd potwierdził, iż przy ostatecznym rozstrzygnięciu uwzględniona zostanie również petycja mieszkańców.

Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego po uzyskaniu rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kaliszu oraz uwzględniając wszelkie stanowiska i opinie, które wpłynęły w tej sprawie, m.in. stanowisko Burmistrza Sulmierzyc, petycję mieszkańców, ale przede wszystkim obowiązujące przepisy prawne i racjonalne podejście do gospodarowania wodami podziemnymi – wyda stosowne rozstrzygnięcie – zapowiada Jacek Bogusławski.

To oznacza, iż stanowisko mieszkańców jest jednym z elementów, które mają zostać przeanalizowane przed wydaniem decyzji.

Dodatkowych analiz na razie nie będzie

Mieszkańcy i samorządowcy zwracają uwagę na stan lokalnych zasobów wodnych. Czy w związku z tym Urząd Marszałkowski zamierza przeprowadzić dodatkowe analizy?

Na obecnym etapie nie.

Na obecnym etapie prowadzadzonego postepowania w przedmiotowej sprawie tutejszy Urząd nie przewiduje przeprowadzenia dodatkowych analiz dotyczących wpływu inwestycji na zasoby wód podziemnych – informuje Jacek Bogusławski.

Urząd opiera więc dalsze postępowanie na zgromadzonych materiałach oraz obowiązujących przepisach.

Sprawa wciąż czeka na decyzję

W tej chwili najważniejsze znaczenie ma postępowanie przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Kaliszu. Inwestor zaskarżył bowiem negatywną opinię Burmistrza Sulmierzyc.

Dopiero po rozstrzygnięciu SKO Urząd Marszałkowski będzie mógł przejść do kolejnego etapu.

W tle pozostają argumenty wszystkich stron.

Mieszkańcy mówią o bezpieczeństwie wodnym i jakości życia. Burmistrz Sulmierzyc negatywnie zaopiniował projekt rozstrzygnięcia. Starosta i włodarze gmin całego powiatu apelują o ochronę wód podziemnych.

Z kolei Urząd Marszałkowski przypomina, iż jego wcześniejsza decyzja odmowna została uchylona przez ministra i dlatego sprawa musi zostać rozpatrzona ponownie.

Najważniejsze liczby pokazują skalę problemu. Maksymalny pobór określony w projekcie to 55 mł wody na godzinę, podczas gdy wskazywana przez Urząd Marszałkowski rezerwa zasobów dyspozycyjnych wód neogeńskich dla gminy Sulmierzyce wynosi 14,88 mł/h. Maksymalny pobór zapisany w projekcie jest więc około 3,7 raza większy niż ta rezerwa.

Gdyby 55 mł/h było pobierane bez przerwy przez całą dobę, dawałoby to 1320 mł, czyli 1,32 mln litrów wody dziennie. To jednak wyłącznie przeliczenie maksymalnego parametru zapisanego w projekcie, a nie prognoza rzeczywistego dziennego zużycia fermy.

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Urząd Marszałkowski zapowiada, iż po rozstrzygnięciu SKO uwzględni stanowiska i opinie zgromadzone w sprawie, w tym petycję mieszkańców oraz stanowisko Burmistrza Sulmierzyc, a także obowiązujące przepisy i zasady gospodarowania wodami podziemnymi.

Idź do oryginalnego materiału