Mieszkańcy mają dosyć nocnych imprez na Starym Mieście. UMK: „W przypadku zgłoszenia zgromadzenia w trybie uproszczonym zakazu nie można wydać”

1 godzina temu

Nocne dyskoteki na Rynku Głównym w Krakowie od miesięcy spędzają sen z powiek mieszkańcom Starego Miasta. Głośna muzyka emitowana w godzinach nocnych doprowadza lokalną społeczność do rozpaczy. Jak to możliwe, iż w samym sercu historycznego centrum imprezy rozrywkowe realizowane są bez przeszkód po godzinie 22.00? Krakowski magistrat twierdzi, iż ma związane ręce w tej sprawie przez ogólnopolskie przepisy.

Problem w Krakowie nie jest nowy. Filmy z „dyskotek” odbywających się na płycie Rynku Głównego w Krakowie biją rekordy popularności, a liczba tańczących uczestników z tygodnia na tydzień nie maleje. Mieszkańcy Starego Miasta mają dosyć. Twierdzą, iż muzyka jest słyszalna nieraz przez całą noc, uniemożliwiając wyspanie się w cywilizowanych warunkach.

„Zadzwoniłam na 112. Pani przyjęła zgłoszenie. Podałam imię, nazwisko, adres i telefon. Jest godzina 22.28, jednak patrol przyjedzie do mnie porozmawiać dopiero jutro” – czytamy we wpisie jednej z internautek.

Mieszkańcy Starego Miasta twierdzą, iż służby oraz władze miasta działają w tej kwestii przeciwko nim.

– To nie jest normalne w żadnym cywilizowanym mieście. Regularnie dzwonimy na służby, a potem okazuje się, iż tańce na Rynku to „zgromadzenie publiczne” i nic się nie da zrobić. My nie możemy spać dlatego, iż niektórych rodzice nie nauczyli elementarnych zasad życia w społeczeństwie – mówi dla KRK pan Andrzej, mieszkaniec Starego Miasta.

– To nie jest tak, iż jesteśmy przeciwko imprezom czy dobrej zabawie. Każdy tego potrzebuje, ale to, co dzieje się w ostatnich tygodniach tutaj, to już przekroczenie wszelkich zasad bezczelności. W kampanii, która się teraz toczy, nikt o tym nie mówi, bo to niewygodny temat – dodaje.

Pytany o sprawę krakowski magistrat rozkłada ręce i tłumaczy, iż nie wydaje zgody na tego typu wydarzenia, ponieważ… w ogóle nie ma do tego prawa. Organizatorzy nie zgłaszają bowiem imprez masowych ani wydarzeń komercyjnych, ale mają korzystać z przepisów ustawy Prawo o zgromadzeniach.

– Do urzędu są zgłaszane zgromadzenia publiczne organizowane na Rynku Głównym. W ocenie miasta organizatorzy tych wydarzeń wykorzystują przepisy ustawy Prawo o zgromadzeniach, które wymagają od organizatora jedynie zawiadomienia gminy (nie jest wymagane uzyskanie pozwolenia organu bądź zgody właściciela/zarządcy terenu), do przeprowadzania zgromadzenia publicznego. Organizatorzy w trakcie zgromadzeń mogą wykorzystywać nagłośnienie, co dla wielu mieszkańców tego rejonu miasta może zakłócać spokój i normalne funkcjonowanie w miejscu zamieszkania – mówi w rozmowie z KRK News Patrycja Piekoszewska z Wydziału Komunikacji Społecznej UMK.

Jak informują urzędnicy, w przeciwieństwie do imprez masowych, gdzie mają realny wpływ na kontrolę miejsca, poziomu hałasu i wymagań bezpieczeństwa, zgromadzenie publiczne rządzi się swoimi prawami. Miasto pełni tu wyłącznie rolę odbiorcy zawiadomienia.

– Słabością tej ustawy jest jednak to, iż w przypadku zgłoszenia zgromadzenia w trybie uproszczonym zakazu zgromadzenia nie można wydać. Natomiast w przypadku imprez masowych urząd ma możliwość ingerowania w sposób ich organizacji, w tym w wybór miejsca. Z tego względu organizatorzy zgromadzeń publicznych mogą wykorzystywać istniejące w tym zakresie ograniczenia prawne, co jest negatywnie oceniane przez wiele instytucji, organizacji społecznych, radnych itd. – słyszymy.

Prezydent Miszalski apelował do ministerstwa

Nocne imprezy na Starym Mieście już na stałe wpisały się w lokalny krajobraz. Problem stał się na tyle uciążliwy, iż władze Krakowa zdecydowały się na interwencję na szczeblu krajowym. Prezydent Aleksander Miszalski kierował oficjalne pisma w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, apelując w nich o pilną nowelizację przepisów, tak aby uniemożliwić stosowanie ustawy o zgromadzeniach do organizowania wydarzeń czysto rozrywkowych, których głównym celem jest puszczanie głośnej muzyki w godzinach nocnych.

Zanim jednak przepisy ulegną zmianie, krakowski magistrat szuka rozwiązań doraźnych. Choć z góry zakazać zgromadzenia w trybie uproszczonym nie można, urzędnicy zaczęli korzystać z możliwości ich rozwiązywania bezpośrednio na miejscu. Jak przekazał urząd, tylko w sierpniu 2026 roku rozwiązano cztery takie zgromadzenia publiczne. Decyzja została wydana na miejscu i podlegała natychmiastowej realizacji. Od decyzji o rozwiązaniu organizator może odwołać się do sądu, jednak jak dotąd nikt nie złożył takiego odwołania.

Kraków jest w trakcie kampanii wyborczej, która wyłoni nowego włodarza, który będzie kierował miastem przez najbliższe trzy lata. Bez wątpienia kwestia nocnych imprez na Starym Mieście będzie ważnym jej elementem.

Fot. Zabytkowe Centrum

Idź do oryginalnego materiału