Mieszkańcy gminy zarzucają mu puste obietnice. Będzie referendum ws. odwołania wójta

1 godzina temu

Słaba komunikacja z mieszkańcami, niegospodarność czy nierealizowanie obiecanych podczas wyborów obietnic. Między innymi o takich zarzutach mówią inicjatorzy pomysłu przeprowadzenia referendum ws. odwołania wójta Jedlińska Kamila Dziewierza. Jak informuje Magdalena Stasińska z delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Radomiu, mieszkańcy do urn pójdą 30 sierpnia.

Uzasadnieniem przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta gminy Jedlińsk były niewystarczająca komunikacja z mieszkańcami gminy, podejmowanie decyzji budzących kontrowersje społeczne, nieprawidłowe zarządzanie finansami gminy oraz brak realizacji części działań i inwestycji, które były zapowiadane w kampanii wyborczej – dodaje Stasińska.

W tle afera z pieniędzmi na prezenty dla polityków

Żeby referendum w Jedlińsku było ważne, do urn musi wybrać się co najmniej 3340 osób. Żeby mogło się odbyć, jego inicjatorzy musieli zebrać 1138 podpisów poparcia. jeżeli większość głosujących opowie się za odwołaniem wójta, Kamil Dziewierz straci stanowisko. – Wyborcy otrzymają kartę do głosowania w formacie A5. Będzie zawierała pytanie: "Czy jest Pan/Pani za odwołaniem wójta gminy Jedlińsk Kamila Dziewierza przed upływem kadencji?" Będzie możliwość wyboru odpowiedzi – "tak" lub "nie". W zależności od tego, które odpowiedzi przeważą, wójt zostanie odwołany bądź nie – wyjaśnia Magdalena Stasińska.

W czerwcu prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko wójtowi Jedlińska. Według śledczych Kamil Dziewierz (wyraził zgodę na publikację nazwiska) miał żądać od podległych mu dyrektorów jednostek pieniędzy na prezenty dla polityków.

Idź do oryginalnego materiału