

Mieszkańcy Karwacza w ostatnim czasie skarżą się na uciążliwy zapach z lokalnej biogazowni. Twierdzą, iż fetor znacznie przybrał na sile.
Zapytaliśmy kierownictwo zakładu o ewentualne powody tej sytuacji, jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Tymczasem końca dobiega zacięta batalia urzędowa o modernizację instalacji.
Śmierdzi bardziej niż zwykle?
Mieszkańcy gminy Przasnysz co jakiś czas zgłaszają problem uciążliwości zapachowych generowanych przez biogazownię w Sierakowie.
Teraz twierdzą, iż od kilkunastu dni, „śmierdzi bardziej niż zwykle”, a w domach nie da się otworzyć choćby okien.
W związku ze zgłaszanym problemem i sugestiami mieszkańców, iż na terenie zakładu mogło dojść do awarii, skierowaliśmy w tej sprawie oficjalne zapytanie do inwestora – firmy PGB Energetyka.
Niestety, spółka jeszcze nie odpowiedziała na nasze pytania.
Skąd ten smród? Wójt wskazuje przyczynę
Głos w sprawie uciążliwości zabrała Wójt Gminy Przasnysz, Grażyna Wróblewska, która jako źródło fetoru wskazuje rodzaj substancji, jakie są przetwarzane w Sierakowie.
Chodzi przede wszystkim o odpadową tkankę zwierzęcą (kod 02 02 02).
Nasza rozmówczyni wraca do roku 2022, kiedy to pozwolenie na przetwarzanie odpadów o tym kodzie pomimo negatywnych opinii Wójta Gminy Przasnysz, wydał 31 maja 2022 r. ówczesny Starosta Przasnyski (funkcję tę pełnił wówczas Krzysztof Bieńkowski).
Walczą o modernizację. Sprawa trafiła do SKO
Tymczasem przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym toczy się postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia pn. „Modernizacji biogazowni rolniczej Sierakowo o mocy elektrycznej do 1 MW”.
SKO w Ostrołęce zawiadomiło o zgromadzeniu całości materiału dowodowego w sprawie planowanej modernizacji biogazowni.
Przewidywany termin zakończenia postępowania odwoławczego to 22 lipca 2026 r.


ren

23 godzin temu











