Miedź bije rekordy. KGHM dostaje szansę, której Polska nie może zmarnować

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Miedź bije rekordy. KGHM dostaje szansę, której Polska nie może zmarnować


Kontrakty na miedź w USA osiągnęły 26 sierpnia rekord 6,7775 dolara za funt, czyli około 14 940 dolarów za tonę. Na LME metal kosztował do 14 251 dolarów za tonę. Dla KGHM to szansa na większe zyski i inwestycje, ale Polska musi pilnować, by surowcowa hossa wzmacniała krajową produkcję.

Rekord w USA, napięcie na rynku światowym

Miedź weszła na poziomy, które jeszcze niedawno uchodziłyby za skrajne. Według International Copper Association Australia kontrakt wrześniowy na giełdzie COMEX osiągnął 26 sierpnia historyczne 6,7775 dolara za funt. W przeliczeniu było to około 14 940 dolarów za tonę. Trzymiesięczny kontrakt na London Metal Exchange doszedł do 14 251 dolarów za tonę, pozostając tuż poniżej styczniowego rekordu 14 527,50 dolara.

Następnego dnia ceny w USA cofnęły się o około 1,6 proc., ale nie zmieniło to obrazu rynku. Dostępna podaż jest napięta, a notowania reagują gwałtownie na każdą awarię, opóźnienie projektu lub ruch zapasów między kontynentami. Oficjalne ceny LME są światowym punktem odniesienia dla fizycznych dostaw metali, dlatego ich poziom przekłada się na kontrakty producentów i odbiorców daleko poza londyńskim parkietem.

Kopalni nie uruchamia się jednym rozporządzeniem

Źródła obecnego wzrostu są mieszane. Część miedzi płynie do Stanów Zjednoczonych w oczekiwaniu na decyzje taryfowe, co ogranicza dostępność metalu w innych regionach. Rynek odczuwa też zakłócenia w Indonezji, słabsze od oczekiwań wydobycie w Chile i bariery w handlu koncentratem z Demokratycznej Republiki Konga. To pokazuje, jak gwałtownie polityka handlowa oraz geopolityka potrafią zmienić cenę strategicznego surowca.

Podaży nie da się zwiększyć z miesiąca na miesiąc. Budowa nowej kopalni wymaga złoża, pozwoleń, ogromnego kapitału, infrastruktury i wielu lat pracy. Wysoka cena zachęca do inwestycji, ale metal potrzebny gospodarce dziś musi pochodzić z zakładów już działających lub z zapasów. Dlatego krótkoterminowa hossa może oznaczać jednocześnie wysokie marże producentów i rosnące koszty dla przemysłu.

Miedź jest podstawą sieci elektroenergetycznych, budownictwa, elektroniki, transportu i części produkcji obronnej. Europejski przemysł już walczy o utrzymanie konkurencyjności, a drogi surowiec podnosi koszt inwestycji. Kto kontroluje wydobycie, hutnictwo i odzysk metalu, ten ma większą odporność na zewnętrzny szantaż cenowy.

KGHM ma pieniądze na rozwój

Dla Polski najważniejszym punktem odniesienia jest KGHM Polska Miedź. Grupa podała za pierwsze półrocze 2026 roku blisko 5,6 mld zł zysku netto i około 9,2 mld zł skorygowanej EBITDA, wyższej o 89 proc. rok do roku. Produkcja miedzi płatnej wyniosła 351 tys. ton, o 2 proc. więcej niż rok wcześniej. Zadłużenie grupy spadło w tym czasie o 0,7 mld zł.

Te liczby dają spółce przestrzeń do budowy nowych szybów, modernizacji hut, poszukiwania złóż i rozwijania zagranicznych aktywów. Rekordowa cena sama w sobie nie jest jednak strategią. Koniunktura surowcowa zmienia się szybko, a inwestycje górnicze zwracają się przez dekady. Zarząd i państwo jako największy akcjonariusz muszą wykorzystać mocny bilans do zwiększenia zdolności produkcyjnych, poprawy efektywności energetycznej oraz zabezpieczenia polskiego łańcucha dostaw.

Tu potrzebny jest realizm narodowy. KGHM nie może być traktowany jak polityczny bankomat ani przechowalnia partyjnych kadr. Spółka ma zarabiać, inwestować i budować pozycję Polski na rynku surowców. Spór o skalę własności państwowej w gospodarce nie znika, ale w przypadku strategicznych złóż państwo musi umieć chronić interes narodowy bez duszenia przedsiębiorstwa politycznymi decyzjami.

Hossa ma pracować dla Polski

Rosnące ceny miedzi mogą zasilić inwestycje i budżet, a także wzmocnić znaczenie Dolnego Śląska. Mogą też uderzyć w odbiorców metalu oraz przyspieszyć przenoszenie produkcji do państw oferujących tańszą energię. Korzyść nie powstaje automatycznie. Zależy od jakości zarządzania, kosztów wydobycia i umiejętności przetwarzania surowca w kraju.

Polska posiada atut, którego wielu europejskich konkurentów nie ma: własne złoża, kompetencje górnicze i rozpoznawalnego producenta. Tego kapitału nie wolno przejadać. Rekord na giełdzie jest sygnałem, iż świat będzie płacił coraz więcej za dostęp do miedzi. Naszą odpowiedzią powinny być inwestycje, technologia i twarda obrona polskiej własności gospodarczej.

Źródła: KGHM Polska Miedź, London Metal Exchange, International Copper Association Australia, money.pl

Idź do oryginalnego materiału