Miasto walczy z podtopieniami. Czy to koniec gehenny mieszkańców jednej z głównych ulic?

1 godzina temu

Z niepokojem patrzą na każde większe opady

Symbol coraz częstszych i gwałtowniejszych opadów deszczu stanowiących poważne wyzwanie dla infrastruktury komunalnej może stanowić widok mieszkańców ulicy Kobylińskiej w Krobi stawiających metalowe burty przed swoimi posesjami.

Pomni doświadczeń z przeszłości - szczególnie gwałtownych opadów z roku 2017 i 2020, gdy woda wdzierała się do domów zalewając m.in. piwnice - każdorazowo przy ogłoszeniu alertu pogodowego o możliwym wystąpieniu intesywnych opadów zabezpieczają swój dobytek z niepokojem patrząc, czy podjęte środki wystarczą. Czy w końcu doczekają się rozwiązania, które na stałe uwolni ich od strachu przed podtopieniami i takie widoki, jak na PONIŻSZYCH ZDJĘCIACH nie bedą miały już miejsca?

Być może taki pozytywny skutek przyniesie inwestycja, którą w tej chwili gmina Krobia planuje we współpracy z administratorem drogi - powiatem gostyńskim.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIAMI

Ulica Kobylińska po ulewie z 2019 roku oraz jeden z domów jednorodzinnych przy tejże ulicy podtopionych po intensywnych deszczach z roku 2017 - foto: archiwum gostynska.pl/Życie Gostynia

Woda z kilku kierunków i zbyt mała przepustowość

Według diagnozy postawionej przez miejscowych samorządowców i urzędników główną przyczyną podtopień w tym rejonie jest specyficzne ukształtowanie terenu oraz niedostosowana do obecnych potrzeb średnica istniejącej infrastruktury kanalizacyjnej.

Ulica Kobylińska znajduje się w najniższym punkcie położonym między rynkiem a drogą w kierunku Potarzycy, co czyni ją naturalnym "odbiornikiem" dla spływających wód opadowych.

- Podczas intensywnych deszczy właśnie tutaj zbiera się woda zarówno z ulicy Nowej, ale także ulicy Jutrosińskiej, gdzie w kierunku Chwałkowa kilka lat temu powstało około dwieście metrów chodnika na wcześniej funkcjonującym rowie wcześniej oraz od strony Potarzycy - cały ten opad dostaje się do kanalizacji deszczowej. Nie wspominając już o okolicznych posesjach, gdzie czasami mieszkańcy mają już choćby po kilkaset, a kilka tysięcy metrów kwadratowych utwadzonych powierzchni - tłumaczy Marcin Krzyżostaniak, wicebumistrz Krobi.

Jak słyszymy, podstawowym problemem, iż woda zamiast trafiać do studzienek zalewa okoliczne posesje jest niewydolna kanalizacja deszczowa. W rejonie tym funkcjonuje kanalizacja.

- Na odcinku ulicy Kobylińskiej: od skrzyżowania z ulicą Nową do wysokości Przedszkola Samorządowego "Pod Świerkami" kanalizacja deszczowa ma średnicę 300–400 milimetrów. Przy w tej chwili występujących deszczach kanalizacja ta nie jest w stanie przyjąć wody, która się tam zbiera - dodaje wiceburmistrz.

Skoro znana jest juz diagnoza, jakie lekarstwo na cały ten problem znalazły miejscowe władze?

DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

https://gostynska.pl/wiadomosci/przebudowa-drogi-jeszcze-trwa-a-samorzady-zabieraja-sie-juz-za-kolejny-odcinek-ile-bedzie-kosztowal-kolejny-kilometr-drogi/LIi4EHPACzQGavNxwJvA

Przebudować i poszerzyć „wąskie gardło”. "Tanio nie będzie"

Gmina Krobia jest właśnie w trakcie przekazywania pomocy finansowej - około 25 tysięcy złotych - dla powiatu gostyńskiego, który jak już wspominaliśmy jest zarządcą drogi na zaprojektowanie przebudowy kanalizacji deszczowej na ulicy Kobylińskiej. Mowa o około 150-metrowym odcinku sieci opadowej od ul. Nowej do przedszkola.

- W planach jest powiększenie przekroju kanalizacji do 800 mm, co na pewno wiele zmieni i udrożni przepływ wody, tym bardziej, iż na terenie przedszkola z ulicy Kobylińskiej mamy już rurę o takiej średnicy, która biegnie pod boiskiem i prowadzi do Rowu Krobskiego - dodaje Marcin Krzyżostaniak.

Krobscy samorządowcy są przekonani, iż poszerzenie kanalizacji zapobiegnie dalszemu zalewaniu posesji przy intenswynych opadach, choćby takich, jakie miały miejsce ostatnii na terenie gminy, gdy spadło choćby do 80 litrów wody na metr kwardatowy. Jednakże zauważają, iż miało to miejsce w przeciągu kilku godzin. Z kolei w przypadku deszczy nawalnych...

- Gdy w ciągu piętnastu minut jest w stanie spaść kilkadziesiąt litrów wody żadna kanalizacja nie daje gwarancji odebrania takiej ilości opadu. Ale przebudowa kanalizacji na pewno poprawi sytuację - podsumowuje krobski wiceburmistrz Krobi.

Władze Krobi kładą nacisk na to, aby dokumentacja projektowa wraz z kosztorysem inwestorskim była gotowa do końca bieżącego roku. Po dokonaniu uzgodnień z powiatem gostyńskim, fizyczna realizacja przebudowy sieci kanalizacji deszczowej na ulicy Kobylińskiej zaplanowana jest do wykonania w przyszłym roku.

- Ale musimy sobie powiedzieć już na wstępie, iż wymiana i zwiększenie średnicy kolektora na ulicy Kobylińskiej, to nie będzie tania inwestycja. Bo mówimy tutaj o "wejściu" w nawierzchnię drogi, pewnie również częściowo chodnika, a po przebudowie kanalizacji ułożeniu nowej nawierzchni asfaltowej na całej szerokośći jezdni - ilustruje zakres inwestycji włodarz Krobi.

W perspektywie jest kompleksowa przebudowa

Oprócz rozwiązania problemu podtopień w tym rejonie planowana przebudowa kanalizacji deszczowej może mieć także inne dalekosiężne skutki dla wszystkich mieszkańców jednej z głównych krobskich ulic.

- Jesteśmy w przededniu projektowania przebudowy nawierzchni całej ulicy Kobylińskiej, która to nawierzchnia w kierunku Potarzycy jest w coraz gorszym stanie i w pewnym przyjdzie czas na jej modernizację. Jest to także droga o najwyższej kategorii na terenie naszego powiatu, co oznacza, iż ma największe szanse na otrzymanie dofinansowania. Gdybyśmy wyeliminowali problem zalewania posesji, to być może przy późniejszym projektowaniu drogi nie byłoby już konieczności przebudowywania instalacji kanalizacji deszczowej i moglibyśmy się skupić na ulepszeniu stanu samej nawierzchni jezdni oraz poprawie bezpieczeństwa przy przejściach dla pieszych - wyjaśnia w kontekście przyszłych oszczędności na planowanej kompleksowej inwestycji dla całego ciągu komunikacyjnego Damian Walczak, skarbnik gminy Krobia, a zarazem radny Rady Powiatu Gostyńskiego.

Doświadczony samorządowiec dodaje:

- Sama dokumentacja na przebudowę całej ulicy Kobylińskiej w kierunku Potarzycy to koszt rzędu pół miliona złotych.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/cztery-wyroznienia-zasluzony-dla-powiatu-gostynskiego-rozne-organizacje-i-osobowosci-jedna-godna-poszanowania-wizytowka-regionu/xsAAwDnxgMHyaHmmJzw1
Idź do oryginalnego materiału