Zmiana politycznych kolorów burmistrza Izmiru, od lat uznawanego za bastion tureckiej opozycji, to symboliczny sukces Recepa Tayyipa Erdogana. Wpisuje się też w szerszy kryzys opozycji, osłabianej przez aresztowania, postępowania sądowe i wewnętrzne podziały. Czy strach staje się narzędziem, za pomocą którego obóz prezydenta zdobywa wpływy w miastach, których nie potrafił wygrać przy urnach?