Sławomir Mentzen po wylądowaniu w Londynie został zatrzymany na kilka godzin na lotnisku. "Pytali, po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać" - relacjonował. Wpis polityka Konfederacji odbił się szerokim echem w sieci.