Zbigniew Preisner nie ma ochoty wysłuchiwać, iż on i polscy artyści to „nieroby”. Sławomir Mentzen usłyszał od kompozytora kilka słów, po których konfiarz powinien ze wstydu zapaść się pod ziemię. I kto to mówi? Sławomir Mentzen ma problem z polskimi artystami. Zdaniem lidera Konfederacji to „nieroby”. I mówi to polityk, który sam nie należy do najbardziej pracowitych posłów: polityk zajmuje 491. miejsce na liście udziału w głosowaniach (64,95 proc.). Co tak zdenerwowało konfiarza? Chodzi o projekt ustawy dotyczącej zabezpieczenia socjalnego osób wykonujących zawód artystyczny, który we wtorek przyjął rząd. Nowe przepisy mają zapewnić ubezpieczenia społeczne artystom o najniższych dochodach. Sławomir Mentzen popisał się z tej okazji pogardą i zwyczajną głupotą. „Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za emerytury nierobów!” — napisał polityk. Do jego słów odniosła sie już m.in. ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Rozumiałabym te kontrowersje, które wokół tego tematu narastają, gdybyśmy my nie mieli systemu dopłat do składek dla żadnej grupy zawodowej – wyjaśniła i dodała, iż wakacje składkowe dla przedsiębiorców kosztują budżet państwa 3 mld zł rocznie, a program Mały ZUS Plus to „nawet ponad 1 mld zł” każdego roku. Nie zgadzam się z tym, żeby ludzie zarabiający najniższą krajową płacili za emerytury