Według medialnych ustaleń Stany Zjednoczone utrzymują szczególnie bliskie relacje z jednym z ministrów w polskim rządzie, który ma dziś pełnić rolę „głównego kontaktu” dla strony amerykańskiej. Doniesienia wskazują jednak, iż nie chodzi o ingerencję w krajową politykę, ale o współpracę w obszarze bezpieczeństwa i relacji w ramach NATO.

Fot. Shutterstock
Media: USA po cichu wspierają wybranego ministra. Ma być „głównym kontaktem” w rządzie
Według ustaleń mediów Stany Zjednoczone nie ingerują w kształt przyszłych koalicji w Polsce, ale utrzymują bliskie relacje z wybranymi politykami. Wśród nich ma być lider PSL i wicepremier, który – jak opisują źródła – pełni dziś rolę „głównego kontaktu” Amerykanów w polskim rządzie.
Z informacji przekazywanych przez dziennikarzy wynika, iż Waszyngton nie wywiera bezpośredniej presji na polskie partie w sprawie przyszłych układów politycznych. Jednocześnie Amerykanie mają jasno komunikować swoje oczekiwania dotyczące kierunku polityki bezpieczeństwa oraz stabilności współpracy w ramach NATO.
Sygnały z Waszyngtonu
Od kilku miesięcy w przestrzeni publicznej pojawiają się spekulacje dotyczące stanowiska USA wobec możliwych scenariuszy politycznych w Polsce. Według relacji medialnych po jednym ze spotkań prezesa PiS z ambasadorem USA miało dojść do wyraźnej zmiany tonu wypowiedzi części polityków tej formacji. Źródła wskazują, iż Amerykanie przekazali sygnały, iż rząd z udziałem ugrupowań postrzeganych w Waszyngtonie jako skrajne nie mógłby liczyć na ich wsparcie.
Jednocześnie media podkreślają, iż nie oznacza to bezpośredniego wskazywania preferowanej koalicji. Chodzi raczej o jasno określone warunki współpracy w obszarze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej.
„Miękkie” wsparcie dla PSL
Według informacji publikowanych przez Wirtualną Polskę Amerykanie mają „po cichu” sprzyjać PSL oraz jego liderowi, który pełni w tej chwili funkcję wicepremiera i ministra obrony narodowej. Jak relacjonują rozmówcy portalu, wsparcie to ma mieć charakter nieformalny – poprzez dobre relacje, pozytywne sygnały i rozmowy prowadzone poza kamerami.
W tym kontekście wskazywane jest spotkanie wicepremiera z przedstawicielem strony amerykańskiej, do którego doszło na prośbę USA. Po rozmowach podkreślano, iż kooperacja na rzecz bezpieczeństwa pozostaje stabilna, a Stany Zjednoczone doceniają skalę polskich wydatków na obronność oraz aktywną rolę Polski w NATO.
„Główny kontakt” w rządzie
Według medialnych ustaleń to właśnie lider PSL ma być dziś dla Amerykanów kluczowym partnerem w polskim rządzie. Źródła wskazują na jego dobre relacje z wysokimi rangą przedstawicielami administracji USA, zwłaszcza w obszarze obronności.
Jednocześnie politycy PSL podkreślają, iż nie oznacza to jakichkolwiek rozmów o przyszłych koalicjach czy scenariuszach politycznych. W ich ocenie relacje z USA koncentrują się wyłącznie na sprawach bezpieczeństwa i współpracy międzynarodowej.
Kontakty ponad podziałami
Media zwracają uwagę, iż relacje z przedstawicielami USA utrzymują także politycy innych ugrupowań. Podczas ostatnich spotkań w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie obecni byli zarówno przedstawiciele rządu, jak i opozycji. Wśród gości znaleźli się m.in. politycy PiS, Lewicy oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta.
Część rozmówców podkreśla jednak, iż nie należy przeceniać tych kontaktów. W ich ocenie mają one charakter dyplomatyczny i nie przekładają się na realne „układanie” sceny politycznej w Polsce.
Co to oznacza dla sytuacji politycznej
Z medialnych doniesień wyłania się obraz relacji opartych na pragmatyzmie i interesach strategicznych. Stany Zjednoczone mają jasno stawiać na stabilność, przewidywalność i kontynuację współpracy obronnej, unikając bezpośredniego angażowania się w wewnętrzne rozgrywki polityczne w Polsce.
Jednocześnie utrzymywanie bliskich relacji z wybranymi politykami rządu pokazuje, iż dla USA najważniejsze znaczenie ma obszar bezpieczeństwa, a nie bieżące spory partyjne.
Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych.

2 godzin temu












