"My, jako rodzice dzieci bez orzeczeń, przez te lata mieliśmy poczucie, iż ich dobro i prawa są odgórnie poświęcane kosztem tego jednego dziecka" - pisze w liście do redakcji "Wyborczej" Elżbieta Kierepka, mama uczennicy klasy szóstej ze szkoły w Głogowie, w której doszło do incydentu z udziałem 12-latka i nauczyciela.