Jedenaście miesięcy temu, na długo przed tym, jak znać o sobie dał Mateusz Morawiecki, to – odwołując się do Donalda Trumpa – Jarosław Kaczyński miał wszystkie karty w ręku. Po wygranej Karola Nawrockiego wydawało się, iż przed PiS otworzyła się brama na drodze do odzyskania władzy w 2027 roku. Prezes jednocześnie przegonił demona, czyli groźbę rozpadu swojej partii, który wieszczono w przypadku przegranej Nawrockiego z Trzaskowskim. Niespełna rok temu Kaczyński triumfował jako polityczny geniusz.
Z kolei Donald Tusk nie miał żadnych kart. Tak się wydawało. Bez prezydenta, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, KRS, za to ze straumatyzowaną bazą wyborczą, nieobliczalnym Szymonem Hołownią i społecznym poczuciem nieuchronności wyborczego zwycięstwa „brunatnej koalicji”. Ba, jesienią ubiegłego roku wielu komentatorów zaczęło wieszczyć, iż rząd Koalicji 15 X nie przetrwa do 2027 roku. Niespełna rok temu Tusk był przegrywem.
No, ale życie bywa przewrotne, a to, co się dzieje w polskiej polityce od roku, jest jak dreszczowiec Hitchcocka: najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.
Bo otóż co widzimy? Notowania KO po kilku miesiącach zastoju powoli, ale systematycznie zaczęły rosnąć i w tej chwili szanse Tuska na utrzymanie władzy w koalicji z Lewicą nie są już hipotetyczne. Natomiast w PiS, kolokwialnie mówiąc, coś nie pykło. Poparcie spada zamiast rosnąć, a kierownictwo partii powiela stare błędy i popełnia nowe. Kaczyński sam, nieprzymuszony, zaczął budować arsenał Tuska. Bezkrytyczne poparcie dla Trumpa, atak na SAFE, kompromitujące trwanie przy kremlowskim agencie Orbanie oraz uwikłanie w aferę Zondacrypto potężnie obciąża PiS.
Lider KO będzie to bezlitośnie i do znudzenia eksploatował przed przyszłorocznymi wyborami, co może przesądzić o ich wyniku przy braku dużych wpadek rządu i dobrej kondycji gospodarki. A na jej pogorszenie – na szczęście dla wszystkich obywateli – się nie zanosi, mimo niesprzyjających okolicznościach międzynarodowych. Stało się to naszą specyfiką, iż przy ogólnych kłopotach radzimy sobie lepiej niż inni.
Mateusz Morawiecki i nowa „trzecia droga” – Jarosław Kaczyński ma problem
Jak dotąd PiS traci wyborców i nie ma pomysłu, jak odwrócić ten negatywny trend. Na dodatek powrócił demon Kaczyńskiego, czyli groźba rozpadu PiS. Oczywiście, jest teoria, iż wojna „maślarzy” i „harcerzy” to ustawka, taka gra na dwa fortepiany – Przemysław Czarnek ma odbierać wyborców obu Konfederacjom, a Mateusz Morawiecki zgarniać tych umiarkowanych, z centrum.
To chwytliwe, ale nieprawdziwe. Te niby pozorowane kłótnie za daleko zaszły, członkowie obu frakcji obrzucają się publicznie inwektywami i nie kryją do siebie wrogości, która w personalnych przypadkach przechodzi w nienawiść. O co więc chodzi Morawieckiemu?
To do granic cyniczny człowiek, moralnie wątpliwy, ale bardzo inteligentny i ambitny. Chce wrócić do władzy i potrafi liczyć. jeżeli trendy się utrzymają, w przyszłej kadencji PiS będzie miał circa 60 posłów mniej. Mniej o tych, którzy popierają teraz Morawieckiego, bo wiedzą, iż przy obecnym skręcie partii w prawo nie mają szans pozostać na Wiejskiej, a ich lider na tekę premiera.
To nie są „dobrzy pisowcy”, w poprzednich latach bez skrupułów przykładali rękę do psucia państwa i jego okradania. Teraz chcą uniknąć politycznego niebytu i pogorszenia sytuacji materialnej. Nadzieję daje im Morawiecki, który moim zdaniem chce powtórzyć manewr Hołowni i stworzyć „Trzecią drogę” na prawicy. Zgarniając wyborców z obrzeży PSL, umiarkowanych z PiS, sieroty po Polsce 2050 oraz tych, którzy z różnych powodów obrazili się na Kaczyńskiego. To szansa na jakieś 8-9 procent, co pokazują badania. Wynik najważniejszy dla prawicowej koalicji, jeżeli chce mieć większość w Sejmie. A Mateusz Morawiecki stając się języczkiem u wagi zażąda tego, by Jarosław Kaczyński dał mu stanowisko premiera.
Czy tak się stanie? Miniony rok pokazał, iż nic nie jest pewne. Z drugiej strony jest takie ludowe porzekadło, iż co się odwlecze, to nie uciecze. Pytanie tylko, co. Wygrana prawicy, czy rozpad PiS i jego klęska?
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

17 godzin temu









![[FOTO] Zabytkowy gmach przy Grunwaldzkiej czeka na decyzję w sprawie przyszłości](https://img.bielsko.info/2026/04/zabytkowy_gmach_przy_grunwaldzkiej_czeka_na_decyzje_w_sprawie_przyszlosci_dc02.jpg)