M.P
Bardzo mi przyjemnie, iż zechciał Pan parę minut poświęcić naszej redakcji. Powiem szczerze, iż umówienie się z Panem Premierem jest o wiele łatwiejsze niż niektórymi samorządowcami.
Ja w każdym razie bardzo dziękuję w imieniu naszych czytelników.
Nie mogę nie zacząć od Pana ostatnich posunięć, czyli założenia nowego stowarzyszenia. Bardzo dużo osób zastanawia się, czym się Pan kierował. Jaką miał Pan motywację, żeby założyć takie stowarzyszenie? Czy w Prawie i Sprawiedliwości było już za ciasno?
M.M
Kierowałem się przede wszystkim zdolnością naszego obozu politycznego do poszerzenia pola oddziaływania, czyli do dotarcia do dodatkowych grup ludzi, grup wyborców.
Podam taki przykład. Pan prezydent Nawrocki ma dzisiaj poparcie u młodych ludzi na poziomie 71%, a Prawo
i Sprawiedliwość ma poparcie u młodych ludzi na poziomie 11%.
Wniosek z tego jest prosty. Młodzi ludzie nie chcą się zapisywać do partii jako takiej. Młodzi ludzie potrzebują poczucia partycypacji, uczestnictwa w większym dziele społecznym.
I stąd stowarzyszenie Rozwój Plus. Ma ono docierać do tych grup ludzi, których nie przekonuje klasyczna polityka partyjna, którym nie podoba się zbyt ostry język walki politycznej, ale interesują się gospodarką, bezpieczeństwem, sprawami międzynarodowymi, kulturą czy rozwojem młodych ludzi.
M.P.
Czy to jest próba zbliżenia się do wyborców centrum?
M.M
Można powiedzieć, iż to jest zbliżenie do wyborców z prawa, z lewa, z góry i z dołu.
M.P.
Czyli dla wszystkich?
Dla wszystkich, absolutnie. Zwłaszcza dla tych, którzy interesują się bezpieczeństwem, rozwojem gospodarczym, ambitną i aspiracyjną Polską.
M.P.
W medialnych przeciekach pojawia się informacja, iż w stowarzyszeniu jest około 40 osób. Czy wszyscy to posłowie?
M.M
Stowarzyszenie jeszcze formalnie nie istnieje, bo czekamy na rejestrację. Ale rzeczywiście wśród deklaracji jest bardzo wielu posłów i parlamentarzystów.
M.P.
Czyli byłby to już całkiem znaczący klub polityczny?
M.M
Nie mamy żadnych planów klubowych. Natomiast mamy mocną reprezentację i po rejestracji ruszamy na spotkania w całej Polsce, żeby pokazywać nasze propozycje.
M.P.
Czy te spotkania to już początek kampanii wyborczej?
M.M.
Jeszcze za wcześnie. Te podróże po Polsce mają charakter docierania do wyborców ponad mediami mainstreamowymi.
Dlatego bardzo lubię rozmawiać z mediami lokalnymi, takimi jak Państwa redakcja, bo reprezentujecie perspektywę mieszkańców, a nie tylko ogólnopolskie tematy.
M.P.
Nasi czytelnicy rzeczywiście bardzo interesują się sprawami samorządowymi, lokalnym życiem, ale też nie zapominają
o tym, co dzieje się w Warszawie.
Wspomniał Pan o mieszkańcach. Bardzo często bywa Pan ostatnio w naszym regionie. Czy to jest związane z jakimiś planami długofalowymi? Wiadomo, iż przed nami kolejne wybory, które mogą zmienić scenę polityczną. Czy wtedy region wschodniej Polski może liczyć na większe inwestycje? Bo tutaj cały czas brakuje dużych fabryk i przemysłu.
M.M.
Chcę przypomnieć mieszkańcom, iż kiedy byłem premierem, a Prawo i Sprawiedliwość było u władzy, realizowaliśmy programy dla samorządów we wszystkich gminach i powiatach.
Mieliśmy programy inwestycyjne związane z uzbrojeniem terenów i wsparciem przedsiębiorców w lokowaniu inwestycji. Jeżdżę też po to, żeby pokazywać ludziom, iż inna polityka gospodarcza jest możliwa.
Tutaj w Chełmie spotkanie było właśnie temu poświęcone.
M.P.
Właśnie, polityka gospodarcza.
Jaki był Pana największy błąd w czasie, gdy był Pan premierem?
M.M
Myślę, iż brak reformy wymiaru sprawiedliwości. Z gospodarczego i społecznego punktu widzenia bardzo mocno utrudnia to prowadzenie działalności gospodarczej i wydawanie sprawiedliwych wyroków.
Nie odnoszę się do czyjejkolwiek winy, ale jako premier odpowiadałem za rząd. Widzimy dziś chaos, wręcz anarchię.
M.P.
A nie lepiej dojść do porozumienia i przeciąć ten węzeł gordyjski?
M.M.
Zgadzam się z Panem. Jestem zwolennikiem działania pod hasłem „reset w wymiarze sprawiedliwości”.
M.P.
Przy zmianie konstytucji?
M.M.
Nie, nie całej konstytucji. Chodzi o to, żeby przestać patrzeć wstecz i zacząć patrzeć do przodu. Odejdźmy od chaosu.
M.P.
Ja po prostu uważam, iż ostatnie lata bardzo podzieliły Polaków. A takie porozumienie mogłoby ludzi zbliżyć. Nas chyba najbardziej jednoczą tylko narodowe tragedie.
M.M
Tak , to prawda
M.P.
A jeżeli chodzi o jednoosobową działalność gospodarczą, to jest Pan zwolennikiem jak najprostszych rozwiązań? Na przykład podatku liniowego albo prostych form rozliczeń?
M.M.
Jak najbardziej. Dlatego zachęcaliśmy ludzi do przechodzenia na ryczałt. Dziś mamy setki tysięcy więcej ryczałtowców niż jeszcze 5–6 lat temu.
Ryczałt jest prosty.
M.P.
Mogę powiedzieć, iż moja żona prowadzi firmę i jest na ryczałcie.
M.M.
No proszę, czyli dobrze trafiliśmy. I to jest kierunek, który zamierzamy kontynuować.
M.P.
A estoński CIT?
M.M.
To bardzo dobre rozwiązanie. o ile przedsiębiorca inwestuje wypracowany zysk, to nie płaci od niego podatku. Ale ważne są też inne uproszczenia i innowacje.
Polscy przedsiębiorcy muszą być coraz bardziej konkurencyjni. W niektórych obszarach już jesteśmy, na przykład w bankowości.
M.P.
Jesteśmy, ale jak zrobić, żeby było tak w większej liczbie branż?
M.M
Przede wszystkim uprościć proces inwestycyjny. Jadę właśnie ze spotkania z przedsiębiorcami z Chełma i całej chełmszczyzny.
M.P.
Pewnie było dużo skarg?
M.M.
Bardzo dużo przedsiębiorców narzekało na długotrwałe procedury inwestycyjne związane z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska.
RDOŚ i Wojewódzkie Dyrekcje Ochrony Środowiska zbyt mocno ulegają organizacjom, które niektórzy nazywają ekoterrorystycznymi. To wydłuża proces inwestycyjny. Chciałbym ten proces przyspieszyć.
M.P.
A KPO? To był błąd Pańskiego rządu?
Absolutnie nie. KPO było bardzo dobrym działaniem. Polska potrzebuje kapitału na rozwój, infrastrukturę, energetykę, światłowody i internet.
To wszystko było zapisane w KPO. Gdyby ktoś jeszcze raz zaoferował Polsce takie granty, sto kilkadziesiąt miliardów złotych, to chętnie bym je przyjął.
M.P.
Jest Pan bardzo zapracowanym człowiekiem. Wiem, iż jutro albo pojutrze jest Pan już w Poznaniu. Kiedy znajduje Pan czas na odpoczynek?
Ja się nie męczę pracą.
M.P.
Czyli tak jak ja. To po prostu pasja.
M.M
Trzeba odnaleźć swoją pasję i wtedy człowiek się nie męczy.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Pozdrawiam



![Poseł Popielarz krytykuje prezydenta Nawrockiego. "Trudno zrozumieć" [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2025/collage_8.jpg)






