Mateusz „Don Diego” Kubiszyn obronił pas mistrzowski GROMDY 4 września 2026 roku podczas gali GROMDA 26. Fifen „Heavy Heart” Arami Gbeyi został zdyskwalifikowany po około 15 minutach piątej rundy za kolejne niedozwolone akcje. Polak pozostał mistrzem, choć zwycięstwo przyszło po trudnej i chaotycznej walce.
Heavy Heart groźnie kontrował
Walka wieczoru od początku nie układała się w prosty pokaz dominacji mistrza. Arami Gbeyi trzymał szczelną gardę, czekał na błędy i odpowiadał mocnymi kontrami. W pierwszej rundzie dwa razy zachwiał Kubiszynem. Polak naciskał, próbował spychać rywala pod liny i pracował również na korpus, ale pretendent długo pozostawał niebezpieczny.
W trzeciej rundzie Don Diego zwiększył aktywność. Ustawiał przeciwnika pod własne kombinacje i trafiał seriami, ale Arami nie zrezygnował z gry z kontry. Czwarta odsłona przyniosła wolniejsze tempo. Obaj zawodnicy mieli już na twarzach ślady twardego pojedynku.
Niedozwolone akcje przesądziły o wyniku
Piąta runda w formule GROMDY nie ma limitu czasowego. Po około czterech minutach Arami stracił punkt za cios zadany po przerwaniu akcji przez sędziego. Później doszło do kolejnych naruszeń: próby duszenia, sprowadzenia Kubiszyna do parteru i uderzenia leżącego rywala.
Po około 15 minutach piątej rundy pretendent ponownie chwycił Polaka za szyję, sprowadził go i kontynuował duszenie w parterze. Sędzia zakończył pojedynek dyskwalifikacją. Szczegółową sekwencję kar i finał walki opisał portal MMARocks.
Przepisy są częścią sportu, także wtedy, gdy formuła ma być surowa i bezkompromisowa. Walka na gołe pięści nie oznacza dowolności. Gdy zawodnik wielokrotnie przekracza granice regulaminu, sędzia musi chronić zdrowie uczestników i wiarygodność wyniku. Dyskwalifikacja była konsekwencją zachowania pretendenta, nie prezentem dla mistrza.
Don Diego zachował pas w niewygodnej walce
Kubiszyn nie dostał efektownego zakończenia, którego oczekuje publiczność. Został jednak w walce mimo celnych kontr, rozcięć i narastającego chaosu. W piątej rundzie przejmował inicjatywę, spychał rywala i coraz częściej trafiał na korpus. Ta cierpliwość miała znaczenie, bo mistrz nie dał się wciągnąć w odwet za faule.
Przed galą organizacja przedstawiała go jako niepokonanego mistrza z bilansem 10 zwycięstw w walkach na gołe pięści. Oficjalna zapowiedź GROMDY potwierdzała stawkę pojedynku i rekord Kubiszyna. Obrona pasa umacnia jego pozycję, choć sam przebieg starcia pozostawił sportowy niedosyt.
Polscy kibice cenią zawodników, którzy potrafią zwyciężać charakterem i rzemiosłem. Don Diego tym razem musiał dołożyć do tego zimną głowę. Nie odpowiedział łamaniem zasad na łamanie zasad. Wytrzymał i pozwolił, by rozstrzygnięcie należało do arbitra.
Mistrzostwo wymaga także panowania nad sobą
GROMDA 26 przyniosła dziesięć pojedynków, ale najgłośniejszy finał nie był nokautem. Zadecydował regulamin. Dla Kubiszyna oznacza to zachowany pas i kolejne zwycięstwo, dla organizacji zaś obowiązek czytelnego egzekwowania granic w następnych walkach. Twardość ma wartość tylko wtedy, gdy pozostaje sportem. Bez zasad ring zamienia się w chaos, a na tym tracą zawodnicy i widzowie.
Czytaj także
- Xavi selekcjonerem Holandii. Martínez został tylko tropem
- Leagues Cup: Cruz Azul pokonał NYCFC, a Tayvon Gray został twarzą presji
- Pogrzeb Alego Chameneiego. Modżtaba Chamenei został jego następcą










![Obcokrajowiec bił Polkę na ulicy. Policja go nie zatrzymała, bo była to „prywatna sprzeczka” [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/09/Po-dwoch-stronach-barykady-47.jpg)
