Tysiące przeciwników skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) wyszły na ulice Erfurtu, gdzie odbywa się zjazd ugrupowania. Uczestnicy masowo blokowali drogi dojazdowe na konferencję. Doszło także do starć z policją, którą demonstranci zaatakowali materiałami pirotechnicznymi. Niektórzy aktywiści przyczepiali się do torów tramwajowych. Kilku dziennikarzy zostało rannych.
Masowe protesty i blokady w Niemczech. Starcia z policją, ranni dziennikarze

W sobotę przeciwnicy prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) przystąpili do masowych protestów w związku ze zjazdem partii w Erfurcie. Konferencję rozpoczęto w atmosferze dużych nadziei związanych z zaplanowanymi na wrzesień wyborami do landtagów Saksonii-Anhaltu oraz Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Przodująca w sondażach AfD ma szansę na przejęcie władzy w tych regionach.
Zjazd AfD w Erfurcie. Masowe demonstracje przeciwników
"Łącznie w demonstracjach i blokadach bierze udział w tej chwili do 25 000 osób. Lokalnie doszło do starć, w trakcie których siły porządkowe użyły gazu pieprzowego" - poinformowała policja z Turyngii. Kanał SRF przekazał, iż biuro AfD oraz funkcjonariusze zostali zaatakowani na jednej z ulic przy użyciu środków pirotechnicznych i woreczków z farbą.
ZOBACZ: Skrajna prawica rośnie w siłę. "Prawie co czwarty Europejczyk"
W komunikacie policji wskazano również, iż na autostradach dochodzi do znacznych utrudnień w ruchu drogowym. Dodano, iż dwóch dziennikarzy zostało rannych wyniku rzucania butelkami, w związku z czym wszczęto śledztwo. Informacje o atakach na reporterów podał również redaktor naczelny serwisu Apollo News Max Mannhart.
"Byli ścigani przez około tuzin osób i powaleni na ziemię. Gdy leżeli na ziemi, wielokrotnie kopano ich, również w głowę. Sytuację udało się zakończyć dopiero po przybyciu policji. Koledzy zostali opatrzeni na miejscu przez ratowników medycznych: Mieli rany szarpane na głowie, otarcia i stłuczenia" - napisał na platformie X, załączając nagranie.
Wybory lokalne w Niemczech. AfD z szansą na przejęcie władzy
Na tle tych wydarzeń rozpoczęto partyjny zjazd. - Być może AfD już niedługo będzie mogła rządzić samodzielnie - powiedział współlider ugrupowania Tino Chrupalla, otwierając spotkanie. Kongres rozpoczął się punktualnie, mimo iż licznie przeciwnikom AfD udało się na krótko zablokować część dróg. Większość z 600 delegatów pojawiła się na sali z dwugodzinnym wyprzedzeniem.
ZOBACZ: Niemcy grożą Rosji uderzeniem, wskazują cztery lokalizacje. "Jeśli zaatakuje NATO"
W kontekście prób zablokowania zjazdu przez środowiska lewicowe i skrajnie lewicowe powiedział, iż "kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje", a "zadymiarze z Antify przespali własną akcję zakłócającą". W trakcie trwającego dwa dni zjazdu AfD wybrane zostanie kierownictwo partii. Uznawane jest to za formalność, na czele partii mają pozostać Chrupalla oraz Alice Weidel.


1 godzina temu









