Tylko w ubiegłym roku zainstalowano ponad 95 tys. instalacji fotowoltaicznych, zaś w grudniu 2025 roku prosumenci fotowoltaiki dysponowali łącznie 1 609 397 instalacjami – podaje serwis Rynekelektryczny.pl, powołując się na dane ARE. Boom na odnawialne źródła energii (OZE) zapanował jeszcze za rządów PiS, gdy uruchomiono systemy wsparcia i dopłaty, m.in. w ramach programów "Czyste Powietrze" oraz "Energia Plus".
Ale właściciele paneli fotowoltaicznych muszą dostosowywać się do obowiązujących regulacji, a choćby drobne uchybienia traktowane są bardzo poważnie. Do skrzynek pocztowych części prosumentów trafiają oficjalne pisma z zaleceniami i 14-dniowym terminem na reakcję.
Nieprawidłowości u właścicieli OZE
Temat dotyczy nie tylko przedsiębiorców czy właścicieli farm fotowoltaicznych, ale i prywatnych odbiorców. Otóż firma Enea informuje, iż w północno-zachodniej części Polski funkcjonuje duża liczba instalacji OZE, których łączna moc przekracza 8,5 GW. Operator wskazuje, iż łączna moc instalacji jest ponad 2,4-krotnie większa od maksymalnego zapotrzebowania odbiorców na energię elektryczną w tym regionie.
"W niektórych powiatach współczynnik ten pozostało wyższy – produkcja energii ze źródeł odnawialnych przekracza choćby dziesięciokrotność lokalnego zapotrzebowania" – informuje operator na swojej stronie internetowej.
Enea zaznacza: "tak wysoki poziom generacji wymaga szczególnie odpowiedzialnego podejścia do kwestii bezpieczeństwa funkcjonowania sieci elektroenergetycznej". Rozwój OZE wiąże się z koniecznością podejmowania działań skupiających się na zapewnieniu stabilnej pracy sieci i bezpieczeństwie jej użytkowników, w tym monitoringu schematy działania mikroinstalacji. Dyrektor Departamentu Sprzedaży Usług Dystrybucji Enei Operator Jacek Kurek zauważa:
– Na swoim obszarze działania przyłączyliśmy blisko 200 tysięcy mikroinstalacji OZE, a ich łączna moc zbliża się już do 2 GW. Przy takiej liczbie instalacji prosumenckich spółka musi w sposób wyjątkowo odpowiedzialny podchodzić do kwestii związanych z szeroko rozumianym bezpieczeństwem. Mam tu na myśli zarówno stabilność pracy sieci, utrzymanie adekwatnych parametrów jakościowych energii, jak i bezpieczeństwo użytkowników oraz ich urządzeń.
Kontrole instalacji fotowoltaicznych. 14 dni na reakcję
Enea przypomina, iż każdą zmianę w instalacji fotowoltaicznej należy zgłosić w terminie maksymalnie 14 dni od jej dokonania. Jednocześnie operator wskazuje, powołując się na najnowsze przeglądy i analizy danych pomiarowych pochodzących z mikroinstalacji podłączonych do sieci, iż odnotowano przypadki niezgodności parametrów technicznych instalacji ze zgłoszoną dokumentacją i zapisami umów.
Firma zdecydowała się podjąć już stosowne kroki. W oficjalnym komunikacie poinformowano, iż ci, u których wykryte zostaną nieprawidłowości, otrzymają pisma ze stosownymi informacjami. W listach wskazane zostaną niezgodności, a także wyszczególnione działania naprawcze, które muszą wykonać właściciele fotowoltaiki. Prosumenci otrzymają także informacje dotyczące kanałów kontaktu i czas na reakcję – 14 dni.
Operator wskazuje, iż kontrole mikroinstalacji fotowoltaicznych sprawdzać będą między innymi:
zgodność mocy instalacji z danymi zgłoszonymi do operatora,
czy nie występują przekroczenia parametrów technicznych, takich jak poziom napięcia,
legalność wprowadzania energii do sieci.
To ważne, bo przy nieprawidłowościach może dochodzić do przeciążeń, awarii i zaburzeń stabilności pracy sieci elektroenergetycznej. Nieprawidłowości mogą być także niebezpieczne dla innych uczestników i ich urządzeń. Firma podkreśla, iż dzięki pełnej wiedzy operatora dotyczącej instalacji można uniknąć niepotrzebnych problemów, w tym przeciążeń, wyłączeń automatyki systemowej i innych zagrożeń bezpieczeństwa pracy sieci.
Enea ostrzega: "w skrajnych przypadkach brak usunięcia stwierdzonych niezgodności może skutkować podjęciem adekwatnych działań prewencyjnych". W praktyce może oznaczać to ograniczenie pracy lub choćby odłączenie instalacji od sieci.
Wcześniej o podobnych kontrolach informowali także operatorzy PGE Dystrybucja i Tauron Dystrybucja. Prosumenci, u których wykryto nieprawidłowości między stanem faktycznym instalacji a tym zgłoszonym do wskazanych firm, najpierw mieli możliwość skorygowania ich. jeżeli tego nie zrobili, operatorzy podejmowali zdecydowane działania. A te, jak wynika z nowelizacji art. 7 ust. 8d10 Prawa energetycznego, która weszła w życie 7 września 2023 r., mogą obejmować choćby ograniczenie pracy mikroinstalacji lub odłączenie jej od sieci, jeżeli jest to konieczne dla zrównoważenia dostaw prądu z zapotrzebowaniem. Należy jednak pamiętać, iż po usunięciu przyczyn ograniczenia pracy lub odłączenia instalacji operator ma obowiązek bez zwłoki przywrócić działanie fotowoltaiki.
Sprawdź dokumentację dotyczącą fotowoltaiki
Jeśli masz panele na dachu, balkonie lub w ogrodzie – powinieneś dokładnie sprawdzić dokumentację oraz parametry pracy instalacji, a także porównać je z aktualnymi przepisami. Możesz choćby nie pamiętać, iż kilka lat temu np. rozbudowałeś instalację fotowoltaiczną albo wymieniłeś falownik i nie dokonałeś odpowiedniego zgłoszenia.
Na łamach serwisu KB.pl przedstawiono kilka wskazówek dotyczących weryfikacji instalacji. Zgodnie z nimi powinieneś zacząć od analizy posiadanej dokumentacji i sprawdzenia, czy wszystkie ewentualne zmiany zgłosiłeś operatorowi. Upewnij się też, czy moc instalacji jest zgodna z dokumentami, które posiadasz. Sprawdź też, czy falownik pracuje w dopuszczalnych parametrach. Ponadto nie zapomnij wykluczyć ewentualnych błędów lub wahań napięcia.
Lepiej sprawdzić instalację pod kątem ewentualnych nieprawidłowości, niż narażać się na stres związany z koniecznością szybkiej reakcji na otrzymane pismo. W razie jakichkolwiek wątpliwości skontaktuj się z instalatorem albo elektrykiem, który udzieli ci potrzebnej pomocy.

2 godzin temu












