Marynarka USA ma eskortować statki w cieśninie Ormuz. "To zawsze było w naszych planach"

20 godzin temu
Prezydent Donald Trump zapowiadał, iż wojsko zacznie eskortować tankowce, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Natomiast minister energii Chris Wright zapewniał, iż Stany Zjednoczone podejmą takie kroki, gdy tylko pojawi się taka możliwość.
Scott Bessent odniósł się do kwestii zapowiadanego przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa eskortowania tankowców przez kluczową cieśninę w czwartek (12 marca) podczas wywiadu dla telewizji Sky News, tuż po naradzie na temat Iranu w Białym Domu. Choć nie podał, kiedy okręty amerykańskie mają pomagać w transporcie ropy z Zatoki Perskiej, to po raz pierwszy zasugerował, iż w akcji mogą wziąć udział siły międzynarodowe.


REKLAMA


- To zawsze było w naszych planach, iż istnieje szansa, iż my, marynarka wojenna, a może i koalicja międzynarodowa, będziemy eskortować tankowce - powiedział sekretarz skarbu. - Tankowce w rzeczy samej przepływają (przez cieśninę). Teraz, o ile się nie mylę, irańskie tankowce, tankowce pod chińską banderą, przepływają. Więc wiemy, iż oni nie zaminowali cieśniny - dodał.


Zobacz wideo Zaszyfrowana wiadomość z Iranu. USA przechwyciły tajny komunikat


Cieśnina Ormuz. Zakłócona żegluga
Dopytywany o szczegóły, Bessent powtórzył, iż uważa, iż "jak tylko będzie to militarnie możliwe, Marynarka Wojenna USA, być może z międzynarodową koalicją, będzie eskortować statki przez cieśninę".
Po rozpoczęciu 28 lutego bombardowania Iranu przez Stany Zjednoczone i Izrael żegluga w cieśninie Ormuz - kluczowym szlaku transportu ropy i gazu - została poważnie zakłócona. W ostatnich dniach irańskie siły przeprowadziły szereg ataków na tankowce zarówno nieopodal cieśniny, jak i na wodach Zatoki Perskiej. Mimo to w środę prezydent Donald Trump ponownie zachęcał firmy naftowe, by transportowały ropę przez Ormuz, wskazując na zniszczenie przez USA irańskiej marynarki wojennej, w tym stawiaczy min. Według ekspertów Iran wykorzystuje jednak do stawiania min mniejsze łodzie.
Czytaj również: Śledztwo w US Army wykazało, iż to Amerykanie posłali Tomahawk na podstawówkę w Minab, zabijając 175 osób. Zaatakowali na podstawie starych zdjęć, pokazujących, iż to obiekt wojskowy, choć na nowszych widać plac zabaw, boisko i bawiące się dzieci - pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl >>>


Tankowce płyną po saudyjską ropę przez cieśninę zagrożoną atakami Huti
W rezultacie 1200-kilometrowy saudyjski rurociąg East-West stał się główną trasą eksportu ropy z regionu Zatoki Perskiej. W czwartek Bloomberg i "Financial Times" podały, iż ok. 30 tankowców zmierza w stronę saudyjskiego wybrzeża Morza Czerwonego po ropę przekierowaną tam po zamknięciu cieśniny Ormuz.
Statki będą musiały dwukrotnie przepłynąć przez cieśninę Bab al-Mandab, gdzie dochodziło do ataków jemeńskich Huti. Duże tankowce z ropą zmierzają do saudyjskiego portu Janbu nad Morzem Czerwonym, gdzie kończy się rurociąg z pól naftowych na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej.
Przez cieśninę Ormuz w normalnych warunkach przepływa ok. 18 mln baryłek ropy dziennie oraz 4 mln baryłek produktów rafinowanych. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) eksport ropy z rurociągu East-West sięgnął w poniedziałek około 6 mln baryłek dziennie.
Część eksportu może omijać Ormuz rurociągiem Zjednoczonych Emiratów Arabskich do portu Fudżajra nad Zatoką Omańską - według MAE w poniedziałek ładowano tam średnio 2,4 mln baryłek dziennie. Jednak choćby przy pełnym wykorzystaniu obu rurociągów pozostaje luka ok. 12 mln baryłek dziennie. Kraje takie jak Bahrajn, Kuwejt i Irak nie mają możliwości eksportu z ominięciem cieśniny Ormuz.
Idź do oryginalnego materiału