Marszałek woj. Śląskiego Wojciech Saługa o priorytetach współprzewodnictwa w KWRiST: czas na rzeczywisty dialog rządu i samorządów

6 dni temu

26 sierpnia marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa po raz pierwszy poprowadzi posiedzenie plenarne Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego jako współprzewodniczący strony samorządowej. Rozpocznie tym samym czteromiesięczny okres, w którym – w ramach przewodnictwa Związku Województw RP – będzie reprezentował wspólne interesy województw, powiatów, miast i gmin w dialogu z administracją rządową.

W rozmowie dla ZWRP Wojciech Saługa przedstawia najważniejsze cele i priorytety swojej części przewodnictwa. Mówi między innymi o potrzebie umocnienia partnerskiej współpracy strony rządowej i samorządowej, zapewnieniu samorządom stabilnych finansów, wyzwaniach w ochronie zdrowia, decentralizacji oraz wzmocnieniu roli regionów w prowadzeniu polityki rozwoju. Odnosi się również do doświadczeń Województwa Śląskiego związanych z transformacją gospodarczą i energetyczną, transportem oraz zarządzaniem podmiotami leczniczymi.

Wywiad z Marszałkiem Województwa Śląskiego Wojciechem Saługą:

  1. Panie Marszałku, 26 sierpnia po raz pierwszy poprowadzi Pan posiedzenie plenarne Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego jako współprzewodniczący strony samorządowej. Z jakim najważniejszym celem rozpoczyna Pan te cztery miesiące?

Najważniejszym celem jest dla mnie umocnienie współpracy między stroną rządową i samorządową oraz wzmocnienie Komisji Wspólnej jako miejsca rzeczywistego dialogu, który prowadzi do konkretnych decyzji. Chciałbym, aby relacje obu stron opierały się na wzajemnym zaufaniu, szacunku dla posiadanych kompetencji i poczuciu wspólnej odpowiedzialności za funkcjonowanie państwa. Samorządy powinny być traktowane przez administrację rządową jak równorzędny partner – dysponujący wiedzą, doświadczeniem i bezpośrednią znajomością potrzeb mieszkańców.

Komisja Wspólna powinna umożliwiać nie tylko przedstawianie stanowisk, ale przede wszystkim wspólne wypracowywanie rozwiązań. Zależy mi na tym, aby strona rządowa i samorządowa rozmawiały ze sobą na możliwie wczesnym etapie prac, zanim zapadną najważniejsze decyzje. Pozwoli to ograniczać późniejsze spory i przygotowywać przepisy, które odpowiadają zarówno celom polityki państwa, jak i rzeczywistym możliwościom ich wdrażania przez samorządy.

Cztery miesiące to stosunkowo krótki czas, dlatego chcę się koncentrować na sprawach, w których dzięki dobrej współpracy obu stron możliwe będzie osiągnięcie konkretnych rezultatów. Dotyczy to przede wszystkim finansów samorządowych, ochrony zdrowia, transportu publicznego, bezpieczeństwa oraz przyszłości polityki regionalnej i funduszy europejskich. Nie chodzi o samą liczbę posiedzeń czy wydanych opinii. Miarą skuteczności powinny być wspólnie wypracowane rozwiązania, które ułatwią samorządom realizację zadań i poprawią jakość usług świadczonych mieszkańcom.

  1. Gdyby miał Pan wskazać trzy najważniejsze priorytety swojej części przewodnictwa, jakie sprawy znalazłyby się na tej liście?

Pierwszym priorytetem są stabilne i przewidywalne finanse samorządów. Bez nich nie da się odpowiedzialnie planować inwestycji ani zapewniać mieszkańcom dobrej jakości usług publicznych.

Drugim jest ochrona zdrowia i adekwatne finansowanie podmiotów leczniczych. Potrzebujemy jasnych zasad rozliczania świadczeń, systemowego podejścia do restrukturyzacji oraz pewności, iż decyzje podejmowane na szczeblu centralnym mają zapewnione finansowanie.

Trzecim priorytetem jest wzmocnienie roli samorządów w prowadzeniu polityki rozwoju. Obejmuje to decentralizację, transport publiczny, bezpieczeństwo oraz udział regionów w przygotowaniu nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. Wszystkie te obszary łączy jedna zasada: zadaniom i odpowiedzialności muszą towarzyszyć odpowiednie kompetencje oraz środki.

  1. Jakiej realnej zmiany w relacjach między administracją rządową a samorządami chciałby Pan dokonać w czasie swojego przewodnictwa?

Chciałbym, aby samorządy były włączane w przygotowywanie rozwiązań odpowiednio wcześnie, a nie dopiero wtedy, gdy zasadniczy kształt projektu został już przesądzony. Konsultacje powinny służyć poprawianiu prawa, a nie jedynie wypełnianiu formalnego obowiązku.

Oczekujemy pełnych ocen skutków finansowych, odpowiedniego czasu w analizę projektów oraz konkretnych odpowiedzi na zgłaszane uwagi. Samorządowcy nie występują przeciwko rządowi. Jesteśmy częścią państwa i wspólnie odpowiadamy za jakość usług publicznych. Możemy różnić się w ocenie poszczególnych rozwiązań, ale ten dialog musi być partnerski i powinien prowadzić do rezultatu. Chodzi o to, aby decyzje podejmowane w Warszawie uwzględniały realia ich późniejszego wdrażania w regionach, powiatach, miastach i gminach.

  1. Czy strona samorządowa powinna w najbliższych miesiącach przede wszystkim opiniować projekty przedstawiane przez rząd, czy również aktywnie proponować własne rozwiązania legislacyjne?

Powinniśmy robić jedno i drugie. Opiniowanie projektów rządowych jest ważnym zadaniem Komisji, ale strona samorządowa nie może ograniczać się do roli recenzenta. Samorządy każdego dnia stosują przepisy w praktyce i najlepiej widzą, które rozwiązania działają, a które wymagają zmiany.

Dlatego chcemy nie tylko zgłaszać uwagi, ale także przedstawiać własne propozycje – dotyczące między innymi finansów, decentralizacji, ochrony zdrowia, transportu czy realizacji zadań zleconych. Najlepsze przepisy powstają wtedy, gdy wiedza administracji rządowej zostaje połączona z doświadczeniem samorządów. W wielu sprawach warto rozpoczynać wspólne prace jeszcze przed przygotowaniem gotowego projektu ustawy. Pozwala to uniknąć późniejszych sporów i tworzyć rozwiązania, które od początku można skutecznie wdrożyć.

  1. Jako współprzewodniczący będzie Pan reprezentował nie tylko województwa, ale całą stronę samorządową. Jak zamierza Pan godzić interesy gmin, miast, powiatów i regionów, zwłaszcza w sprawach finansowych?

Każdy szczebel samorządu wykonuje inne zadania i ma inną strukturę dochodów, dlatego różnice stanowisk są czymś naturalnym. Rolą współprzewodniczącego jest tworzenie przestrzeni, w której można je otwarcie przedstawić, a następnie poszukiwać wspólnego rozwiązania.

Łączą nas podstawowe zasady: samodzielność samorządów, adekwatność dochodów do wykonywanych zadań, przewidywalność prawa oraz sprzeciw wobec przekazywania nowych obowiązków bez odpowiedniego finansowania. W sprawach budzących rozbieżności potrzebujemy przejrzystych danych i obiektywnych kryteriów. Solidarność samorządowa nie oznacza, iż wszyscy musimy mieć identyczne interesy. Oznacza natomiast, iż nie powinniśmy poprawiać sytuacji jednego szczebla kosztem innego. Będę zabiegał o uzgadnianie stanowisk organizacji samorządowych jeszcze przed posiedzeniami plenarnymi Komisji.

  1. Z analiz ZWRP wynika, iż województwa są jedyną kategorią jednostek samorządu terytorialnego, której dochody systemowe w 2026 roku spadają w porównaniu z rokiem poprzednim. Jakiej konkretnej korekty systemu dochodów oczekuje Pan od rządu?

Nie postulujemy powrotu do poprzedniego systemu. Oczekujemy jednak rzetelnej korekty tych elementów reformy, które w odniesieniu do województw nie zapewniają wystarczającej stabilności.

Podstawowym źródłem dochodów podatkowych regionów jest CIT, a jego wpływy są podatne na wahania koniunktury. Potrzebujemy analizy różnych wariantów wysokości udziału województw w tym podatku oraz audytu mechanizmu CIT-ST (Samorządu Teyrtorialnego), który przypisuje dochody do poszczególnych jednostek. Samorządy powinny także otrzymywać zagregowane dane pozwalające zweryfikować sposób obliczania ich dochodów.

Korekty wymagają również mechanizmy ustalania potrzeb finansowych. System powinien być przejrzysty, przewidywalny i oparty na rzeczywistych kosztach wykonywania zadań.

  1. Czy wsparcie województw z rezerwy budżetowej może być wystarczającym rozwiązaniem, czy konieczna jest trwała zmiana mechanizmu wyliczania dochodów regionów?

Rezerwa jest potrzebnym instrumentem interwencyjnym, ale nie może zastępować dobrze skonstruowanego systemu dochodów. Może łagodzić skutki wyjątkowych zdarzeń albo nagłego spadku wpływów, ale województwa nie mogą każdego roku uzależniać realizacji swoich podstawowych zadań od wyniku negocjacji dotyczących podziału dodatkowej puli środków.

Warto rozważyć wydzielenie w rezerwie części przeznaczonych dla poszczególnych kategorii samorządów, ponieważ gminy, powiaty, miasta i województwa mają odmienne zadania oraz źródła dochodów. Jednocześnie część środków powinna pozostać we wspólnej puli na sytuacje nadzwyczajne. Fundamentem musi jednak być trwały i możliwy do zweryfikowania mechanizm dochodowy, który reaguje na rzeczywistą dynamikę kosztów i pozwala samorządom odpowiedzialnie planować przyszłość.

  1. W jaki sposób zapewnić województwom stabilność finansową potrzebną do planowania wieloletnich inwestycji, finansowania regionalnych przewozów kolejowych, dróg wojewódzkich oraz podmiotów leczniczych?

Potrzebne są trzy elementy. Pierwszym są przewidywalne dochody własne, które nie podlegają gwałtownym wahaniom z roku na rok. Drugim – rzetelne ustalanie kosztów poszczególnych zadań. Trzecim – zasada, iż każdemu nowemu obowiązkowi przekazywanemu samorządom musi towarzyszyć pełne finansowanie.

Województwa zawierają wieloletnie umowy przewozowe, kupują tabor, prowadzą inwestycje drogowe, odpowiadają za instytucje kultury i duże podmioty lecznicze. Tych zadań nie można planować w perspektywie jednego roku budżetowego. Potrzebujemy także wcześniejszego przekazywania informacji o prognozowanych dochodach, aby projekty budżetów i wieloletnie prognozy finansowe powstawały na podstawie wiarygodnych danych. Stabilność nie oznacza niezmienności dochodów, ale możliwość przewidywania zmian i odpowiednio wczesnego reagowania.

  1. Samorządy województw są podmiotami tworzącymi dla wielu dużych szpitali. Jakie decyzje dotyczące finansowania ochrony zdrowia powinny zostać podjęte w najbliższych miesiącach w pierwszej kolejności?

Pierwszą sprawą jest uporządkowanie zasad rozliczania nadwykonań. Szpitale nie mogą ponosić finansowych konsekwencji tego, iż udzieliły pacjentom świadczeń, których nie można było odłożyć. Potrzebujemy przewidywalnych terminów i jednolitych zasad rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Drugą kwestią jest zapewnienie finansowania decyzji dotyczących wynagrodzeń i nowych obowiązków nakładanych na placówki. o ile państwo wprowadza określone standardy, systemy informatyczne lub obowiązki sprawozdawcze, ich koszty muszą być uwzględnione w wycenie świadczeń.

Trzeci obszar to restrukturyzacja. Konsolidacja może być potrzebna, ale nie może być celem samym w sobie ani prostym sposobem na ograniczanie świadczeń. Musi opierać się na rzetelnych mapach potrzeb zdrowotnych, gwarantować dostępność leczenia i otrzymać stabilne wsparcie prawne oraz finansowe. Pacjent powinien być zawsze w centrum tego procesu.

  1. Samorządy od dłuższego czasu oczekują konkretnych działań decentralizacyjnych. Co decentralizacja powinna dziś oznaczać w praktyce – jakie kompetencje i środki powinny zostać przekazane województwom?

Decentralizacja nie może być wyłącznie hasłem. Musi oznaczać przekazanie odpowiedzialności wraz z kompetencjami, majątkiem i odpowiednimi źródłami finansowania. Nie może polegać na dokładaniu samorządom obowiązków, za które przez cały czas w pełni odpowiada finansowo poziom lokalny lub regionalny.

Województwa powinny mieć silniejszą rolę w prowadzeniu polityki regionalnej, koordynowaniu transportu, planowaniu przestrzennym, programowaniu rozwoju oraz zarządzaniu środkami europejskimi. Decyzje dotyczące rozwoju regionu powinny być podejmowane możliwie blisko mieszkańców, z uwzględnieniem lokalnej specyfiki.

Silny samorząd nie oznacza słabego państwa. Przeciwnie – państwo jest skuteczniejsze i bardziej odporne wtedy, gdy jego poszczególne poziomy mają jasno określone zadania, stabilne finansowanie i potrafią ze sobą współpracować. Doświadczenie ostatnich lat pokazało, iż samorządy potrafią gwałtownie i odpowiedzialnie reagować na kryzysy.

  1. ZWRP zwraca uwagę na różne interpretacje przepisów dotyczących ochrony ludności i obrony cywilnej stosowane przez wojewodów. Czy w najbliższych miesiącach będzie Pan zabiegał o wprowadzenie jednolitych zasad obowiązujących w całym kraju?

Tak, ponieważ nie może być tak, iż te same przepisy są odmiennie stosowane w zależności od województwa. Prowadzi to do nierównego traktowania samorządów i utrudnia realizację przedsięwzięć bezpośrednio związanych z bezpieczeństwem mieszkańców.

Potrzebujemy jednoznacznego stanowiska administracji rządowej, potwierdzającego możliwość wykonywania zadań przez wojewódzkie jednostki organizacyjne i przekazywania im środków z dotacji celowych. Dotyczy to między innymi szpitali, wojewódzkich ośrodków medycyny pracy i innych wyspecjalizowanych jednostek dysponujących personelem, wiedzą oraz odpowiednią infrastrukturą.

Województwo przez cały czas odpowiadałoby za prawidłowe wykorzystanie i rozliczenie środków. Chodzi więc nie o rozmywanie odpowiedzialności, ale o wykorzystanie istniejącego potencjału. W sprawach bezpieczeństwa potrzebujemy współpracy, jasnego podziału ról i jednakowych reguł w całym kraju.

  1. Województwo Śląskie mierzy się jednocześnie z transformacją gospodarczą i energetyczną, rozwojem transportu metropolitalnego oraz problemami dużych podmiotów leczniczych. Które doświadczenia regionu mogą stać się inspiracją dla rozwiązań ogólnokrajowych?

Najważniejsza lekcja jest taka, iż dużych zmian nie można przeprowadzać zza biurka ani bez udziału ludzi, których bezpośrednio dotyczą. Transformacja nie może nikogo wykluczać. Musi łączyć inwestycje w nowe technologie i zagospodarowanie terenów poprzemysłowych z tworzeniem miejsc pracy, rozwojem kompetencji oraz ochroną lokalnych społeczności.

Drugim doświadczeniem jest znaczenie współpracy ponad granicami administracyjnymi. W naszym regionie miasta tworzą jeden organizm gospodarczy i komunikacyjny. Skuteczny transport, planowanie przestrzenne czy ochrona środowiska wymagają współdziałania województwa, metropolii, gmin i administracji rządowej.

Podobne podejście jest potrzebne w ochronie zdrowia. Zmiany organizacyjne muszą wynikać z danych i potrzeb pacjentów, a nie wyłącznie z bilansu poszczególnych placówek. Śląskie pokazuje, iż choćby najtrudniejszymi procesami można odpowiedzialnie zarządzać, o ile istnieje jasny cel, stabilne finansowanie i uczciwy dialog ze wszystkimi partnerami.

Idź do oryginalnego materiału