Marii Kurowskiej odcięto leki i żywność. Została jej woda z kranu

51 minut temu

Od czwartku Maria Kurowska przebywa w gabinecie rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie prowadzi interwencję poselską. Dziś parlamentarzystka poinformowała, iż skończyła jej się woda i jedzenie. Nie chce jednak przyjmować ich od innych osób. Czeka na posłów, którzy mogliby jej je dostarczyć. Na razie pozostała jej kranówka.

Kurowska pojawiła się w gabinecie rektora w czwartek i od tego czasu pozostaje na szóstym piętrze Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak tłumaczy, chce dopilnować, aby pomieszczenie nie zostało przejęte przez osobę wskazaną na stanowisko rektora.

Parlamentarzystka kwestionuje sposób powołania nowych władz uczelni. W nagraniu opublikowanym dziś, 14 września, podkreśliła, iż Akademia Wymiaru Sprawiedliwości powinna kształcić najlepszych specjalistów prawa. Jej zdaniem przy powołaniu rektora doszło do naruszenia prawa.

Kurowska odniosła się również do informacji dotyczących jej warunków pobytu w budynku. Zapewniła, iż czuje się dobrze, choć od kilku dni pozostaje w tym samym ubraniu i tej samej fryzurze.

– Nie będę się nad tym rozwodzić, bo mój przekaz jest krótki do Państwa, ponieważ mam dużo informacji, iż Państwo martwicie się tym, iż może źle się czuję. Nie, jak widzicie Państwo, czuję się dobrze, chociaż ciągle w tym samym ubraniu i w tej samej fryzurze, ponieważ jestem tutaj odcięta od wszystkiego, ponieważ zażyczyłam sobie, iż o ile ktoś mi ma przynosić czy jedzenie, czy picie, to tylko moi koledzy posłowie, a nikt inny, ponieważ mi tego nie zapewniono, więc jestem po prostu od dzisiaj na wodzie kranowej, ponieważ woda, którą miałam, mi się skończyła. No i oczywiście jedzenia też nie mam, no bo nie mogę mieć, bo posłowie nie są wpuszczani, aby mi je przynieść – relacjonuje posłanka.

Z wypowiedzi parlamentarzystki wynika, iż nie chce przyjmować jedzenia ani napojów od innych osób. Zależy jej na tym, aby dostarczyli je wyłącznie posłowie. Ci jednak, jak twierdzi Kurowska, nie są wpuszczani do budynku.

Dziś poinformowała również, iż skończyła się woda, którą miała ze sobą. Od tego momentu korzysta więc z wody z kranu.

Kurowska zapewnia jednocześnie, iż czuje się dobrze i zamierza pozostać w gabinecie do czasu powołania rektora w sposób, który nie będzie budził jej zastrzeżeń prawnych.

Tomasz Sakiewicz o sytuacji Marii Kurowskiej

Wcześniej o sytuacji parlamentarzystki mówił Tomasz Sakiewicz. Przekazywał, iż Kurowskiej miało zabraknąć leków, jedzenia i wody oraz wyrażał obawy o jej zdrowie i bezpieczeństwo. Krytykował również działania podejmowane wobec posłanki i apelował o nagłośnienie sprawy.

Sakiewicz porównał obecną sytuację do wcześniejszych wydarzeń związanych ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. W ostrych słowach krytykował przy tym działania obecnej władzy wobec kobiet.

– Pamiętamy torturowanie kobiet w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, kiedy pozbawiono jej podstawowych środków, a przede wszystkim godności, tylko po to, żeby wydobyć zeznania. Donald Tusk uwielbia znęcać się nad kobietami – przekonywał Sakiewicz.

Kurowska, pokazując w nagraniu pomieszczenie, w którym przebywa, zwróciła uwagę, iż znajduje się w nim łazienka i dostęp do wody. Jak stwierdziła, skoro jest łazienka i jest woda, „to po prostu można żyć”.

Idź do oryginalnego materiału