Marian Piłka: Syndrom kelnera

1 dzień temu
W latach 80-tych idąc do pracy w Przeglądzie Katolickim przy ulicy Nowogrodzkiej spotkałem Janusza Szpotańskiego , który właśnie wyszedł z nieistniejącej już dziś restauracji „Dzik”. „Szpot”, to tak był nazywany, był znakomitym satyrykiem wyśmiewającym komunę , ale także i wady ówczesnej rodzącej się opozycji. Za swoje poczucie humoru odsiedział w więzieniu za Gomułki trzy lata. [...]
Idź do oryginalnego materiału