Marek Krawczyk: czy pani marszałek chce przejąć pozostałe jednostki kultury?

1 godzina temu
Zdjęcie: Marek Krawczyk: czy pani marszałek chce przejąć pozostałe jednostki kultury?


Czy współprowadzenie Muzeum Narodowego w Kielcach i Muzeum Zamkowego w Sandomierzu przez resort kultury – jest zagrożone? Wiceminister kultury Marek Krawczyk z Polski 2050 nie wyklucza, iż ten temat pojawi się w rozmowach z marszałek województwa świętokrzyskiego Renatą Janik.

To pokłosie odrzucenia przez radnych sejmiku propozycji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, by przejąć Teatr im. Stefana Żeromskiego i utworzyć w Kielcach scenę narodową. Radni wyrazili także wolę przejęcia teatru, by prowadzić go samodzielnie, bez udziału ministerstwa.

– Poza teatrem, minister kultury współprowadzi jeszcze dwie inne instytucje kultury, tj. Muzeum Narodowe w Kielcach i Muzeum Zamkowe w Sandomierzu. Również przeznaczamy konkretne środki na działanie tych placówek. W związku z tym zastanawiamy się, czy jeżeli pani marszałek ma taką chęć przejmowania jednostek kultury, czy za moment może padnie także propozycja przejęcia tych jednostek i finansowania ich w całości przez zarząd województwa – rozważał gość Radia Kielce.

Dopytywany, czy to oznacza rezygnację Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ze współprowadzenia pozostałych dwóch placówek w Świętokrzyskiem, Marek Krawczyk uzupełnia:

– Wszystkie scenariusze są na stole, ale dziś o wycofywaniu absolutnie nie ma mowy. Chcemy zapewnić adekwatne funkcjonowanie tych instytucji kultury, zgodnie z przepisami prawa, dbać o kulture, rozwijać ją i stwarząć nowe możliwości i nowe szanse (…) – wyjaśniał.

Dodał jednak:

– Będziemy rozmawiać z panią marszałek, czy są jakieś ewentualne decyzje zarządu województwa w kwestii przejęcia finansowania również pozostałych placówek w województwie świętokrzyskim (…). Jesteśmy otwarci na wszystkie rozwiązania, w każdej chwili skłonni, by usiąść do stołu i rozmawiać o wszystkich scenariuszach, jednak tym scenariuszem nie może być łamanie prawa – mówił.

Przypomniał przy tym, iż ministerstwo kultury otrzymało od marszałek województwa Renaty Janik propozycję kompromisu w sprawie teatru, który miał polegać na niepowoływaniu dyrektora tej instytucji.

– Proszę wybaczyć, ale kwestie przestrzegania prawa to nie są kwestie, które można w jakikolwiek sposób negocjować. Ubolewam nad takim podejściem pani marszałek do kwestii kultury – dodał.

Marek Krawczyk zwrócił także uwagę, iż w obliczu aktualnych problemów, resort kultury chce ustalić zasady współpracy na przyszłość.

– W przypadku Zamku w Sandomierzu i Muzeum Narodowego w Kielcach – jest to kolejna rzecz, o której chcemy z radnymi sejmiku i panią marszałek rozmawiać, ponieważ nie wyobrażamy sobie, iż w tych instytucjach mogłoby w przyszłości również dojść do łamania prawa i niepowoływania dyrektorów, których wybiera niezależna komisja – ocenia.

Marek Krawczyk stwierdził, iż minister kultury nie może sobie pozwolić na sytuację, w której dochodzi do degradacji współprowadzonych jednostek kultury. Dodał, iż Teatr im. Stefana Żeromskiego jest perełką na mapie Polski.

– Do dziś nie wiemy, dlaczego pani marszałek postanowiła nie powoływać osoby, która została wybrana na stanowisko dyrektora. Mało tego, sąd, który w sierpniu ubiegłego roku roku wydał wyrok, też zwrócił uwagę, iż brak jest argumentacji marszałka w tej kwestii. Więc nie wiemy, dlaczego dyrektor nie został powołany – mówił.

Wiceminister dodał, iż najważniejsze w sprawie będzie rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego, do którego trafiła sprawa nierozstrzygniętego konkursu na dyrektora kieleckiego teatru.

Marek Krawczyk zwrócił także uwagę, iż bez dyrektora pod znakiem zapytania staje planowanie kolejnych sezonów artystycznych i premier. Jego zdaniem, bez przedstawienia konkretnej oferty i przyciągania widzów, teatr może stanąć przed koniecznością zwrócenia wysokiej dotacji z funduszy norweskich, przyznanej na remont siedziby.

– Ja wiem to, co mówi strona norweska i Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, z którym jesteśmy w stałym kontakcie. Zwracają uwagę na poważne ryzyko, w sytuacji kiedy będzie kłopot z programem, dalszym stałym funkcjonowaniem teatru im. Stefana Żeromskiego. To bardzo poważne kwestie, stąd nasza propozycja stworzenia sceny narodowej w Kielcach – przypomniał.

– Mam nadzieję, iż pani marszałek weźmie wszystko pod uwagę i iż zwycięży interes kultury, a nie interes polityczny – podsumował gość Radia Kielce.



Idź do oryginalnego materiału