Marek Baterowicz: Smoleńskie przekleństwo

...trwa chyba od wieków, może od 7 lipca 1654, kiedy car Aleksy stanął pod Smoleńskiem, a wcześniej zajął obszary Litwy aż po Berezynę i Dźwinę. Padły też Dzisna, Druja i Połock. Odbito jednak pierwsze szturmy na mury Smoleńska, a dopiero po dziesięciu niedzielach oblężenia część załogi zaczęła się fraternizować z wojami cara i w końcu otworzyła...bramę! A wtedy Smoleńsk przepadł dla Rzeczypospolitej na zawsze, a stało się to 372 lata temu...Ponoć ówczesny wojewoda miasta nie lubił Radziwiłłów, stąd zdrada. I może od tej zdrady przekleństwo ciągnie się przez wieki…?
Potem car zdobył też Witebsk i Mohylew. Tłumy uciekały zatem do Wilna, Moskale wzięli ponad sto tysięcy jeńców, a jak podaje Jasienica “Siedm i ośm chłopaków lub dziewcząt sprzedawano za rubla…a Żydów smoleńskich spędzono podobno do drewnianych domostw, pod które podłożono ogień”. ( “Rzeczpospolita Obojga Narodów”, t.2, str.131) A zatem Moskale byli jakby dalekimi prekursorami SS i zbrodni w Jedwabnem, przypisywanej potem pochopnie Polakom…?
Aleksy pustoszył dalej Litwę, albowiem wojsko litewskie – mimo dotarcia posiłków z Korony – nie ruszyło w pole, być może porażone klęską Radziwiłła pod Szepielewiczami ( choć wcześniej odniósł on znaczny triumf w bitwie po Szkłowem). Ale i car u progu zimy musiał wstrzymać najazd kiedy dotarły doń nowiny, iż w ziemiach moskiewskich wybuchła jakaś tajemnicza dżuma. Jednak z wiosną powrócił na czele nowej armii, a 8 sierpnia Kozacy z Moskalami wtargnęli do Wilna. Rzeź mieszkańców trwała trzy dni, a pożar dni siedemnaście. Diagnoza Jasienicy jest bezlitosna: oto za Wazów Rzeczpospolita zaczęła się rozprzęgać, a również trzeszczały szwy założone przez Jagiellonów ( str.132).
Niestety, na ziemiach Litwy nie było wtedy ani samolotów Rafale, ani czołgów typu Abrams, ani dronów...A zatem dzisiaj Litwini powinni spać spokojnie, bo car Władimir nie zaryzykuje chyba marszu na Wilno w takiej sytuacji!
Ale smoleńskie przekleństwo uderzyło nas jeszcze w roku 2010, a jego katalizatorem była wtedy zdrada premiera Donalda Tuska, który rozdzielił wizyty w Katyniu...A jak to było, każdy kto ma odrobinę rozsądku, łatwo to sobie wyobrazić.
Marek Baterowicz






![Czy „wielka reforma”, ustawa o asystencji osobistej ma jeszcze szanse? [ROZMOWA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=35;0;42;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/07/20260714-asystencja-tarnowski.jpg)






