Marek Baterowicz: PO TOASTACH

Był to już trzeci Sylwester z rzędu, obchodzony za dyktatury prawie totalnej, ustanowionej przez mafijną szajkę Tuska w grudniu 2023. Ten zamach stanu rozpoczęto atakiem siłowym na telewizję publiczną...Zatem znowu Polacy wypili szampana z jadem dosypanym przez peerelczyków z tzw. Koalicji 13 grudnia, zbieraniny partii i partyjek o antypisowskim profilu czyli profilu antypolskim, bo przecież to w PiS-ie tylko są patrioci dbający o Polskę! Ale – o, zgrozo – to właśnie peerelczycy z tej skleconej nienawiścią do Polski koalicji usiłują wmówić wszystkim, iż to oni są... zbawcami Ojczyzny!? Trudno o większy fałsz, kiedy widzimy jak demolują III RP z jej kruchą demokracją i wątłym wymiarem sprawiedliwości, który wymagał oczyszczenia, bo w 2019 roku było jeszcze 780 sędziów orzekających z nominacji PRL-u, a wśród nich wielu ex-partyjnych! Tak, dbano o kadry w PRL-u na studiach “prawa” wzywając studentów do wstępowania do ZMS czy do PZPR! Tych reliktów bronili teraz oczywiście peerelczycy - z pomocą unijnych komisarzy i wyroków TSUE – bowiem Unia Europejska, z gruntu lewacka, była politycznym sojusznikiem peerelczyków, a zaciekłym wrogiem ludzi sumienia z Prawa i Sprawiedliwości. A należało wysłać tych sędziów na emeryturę, ponieważ w III RP nie powinni pracować z nominacji peerelowskich, gdyż te wystawiono w państwie już skasowanym wyrokiem Historii. Dlatego reforma Temidy, podjęta przez PiS, miała wielki sens, nie zasługiwała na weto, ani na przepychanki z Rzeplińskim lub z niejaką Małgorzatą Gersdorf... Ale cóż, byliśmy ofiarą grubej kreski, a tych, co dążyli do rozliczenia epoki PRL-u nazywano...”oszołomami”! Tym sposobem kasty peerelowskie torpedowały próby ustanowienia w III RP uzdrowionego państwa prawa, co zresztą zapowiedziano już przy okrągłym stole odmawiając wszelkich rozmów na temat wymiaru sprawiedliwości. Tym samym PZPR perfidnie blokował zainstalowanie w III RP demokracji, albowiem bez sprawnie działającego państwa prawa – bez niezależnych sądów i nieskorumpowanej prokuratury – demokracja po prostu nie może istnieć! I o to chodziło właśnie komunistom, by niby godzić się na demokrację (tylko na liczenie głosów, co można też fałszować, jak w 2023), ale tak spreparowaną, aby ta demokracja nie mogła funkcjonować! I cel swój osiągnęli przy okrągłym stole, zaś potem próby reformy Temidy dalej blokowali nieustannie oskarżając PiS o ...”zawłaszczanie” sądów i prokuratury, gdy naprawdę chciano je tylko oczyścić z reliktów peerelowskich, aby wreszcie sądy te stały się niezależne jak w demokracji przystało. Ostatecznie peerelczycy widząc, iż PiS mógłby w końcu oczyścić Temidę postanowili ją ...zdemolować, co też robią bez przerwy od grudnia 2023. A skończy się to tragicznie, bowiem żaden kraj nie może istnieć oraz przetrwać bez państwa prawa. Tymczasem pod okupacją peerelczykow reżim tuskowo - bodnarowy (obecnie z domieszką toksyn żurka) oferuje Polakom tylko państwo...bezprawia! Czy polscy wyborcy w 2023 nie wiedzieli, iż odsuwając PiS od władzy wpuszczą lisy do kurnika, a więc ex-komuchów wraz z ex-ubekami pożądającymi tylko swych złotych emerytur, a nie troszczących się o dobro wspólne i o całe społeczeństwo!? Przecież już w latach pierwszego premierostwa Tuska znany felietonista De-Ha pisał w swoich politnotkach: “Teraz jesteśmy w nowej erze naszego państwa, którą nazwać można tuskolandią. Tuskolandia miała być krajem miłości, a jest? Być może wbrew samemu premierowi przemienia się w esbekolandię…”. Dziś nie trzeba już nam tak ostrożnych werdyktów, dziś De-Ha pisałby ostrzej, bo widać już jasno kto i jak się panoszy. Zatem w 2023 trzeba było myśleć przed oddaniem głosu, niestety wiemy, iż wśród naiwnych wyborców wierzących w Tuska czy w jego sojusznika Hołownię, byli inteligenci (?), profesorowie, choćby panowie z dobrych sfer omotani fałszywą propagandą, a może kupieni? A jeżeli nie to cierpiący na jakąś skazę w mózgu! I jak teraz wygrzebiecie Polskę spod gruzów III RP po demolce, którą nam przez trzy lata aplikuje tuskowa szajka?
A o perfidii peerelczyków na obczyźnie pisał kilka dni temu pan Krzysztof Jastrzembski ( patrz “Aksjomat wyboru”, na portalu solidarni2010.pl, 29 grudnia 2025), a jest to reportaż o plądrowaniu polonijnych organizacji w Anglii, oto fragment: “W Londynie, za czasów PO, według instrukcji Kiszczaka -“przejmować i wygaszać instytucje patriotyczne” (a więc znów agresja wobec patriotów) – lewica przeprowadziła istny marsz przez instytucje z nieruchomościami. Fawley Court nad Tamizą, największy ośrodek polsko-katolicki poza granicami Polski, został sprzedany przez pięciu księży nasłanych ze środowiska Tygodnika Powszechnego, za jedną trzecią wartości rynkowej, pomimo protestów i akcji Polonii, Za bezcen poszło kilkadziesiąt kamienic SPK, przejęto POSK oraz powojenny “Dziennik Polski” czy “Dziennik Żołnierza”, zmieniając nazwę na “Tygodnik Polski”, który miał stać się miesięcznikiem w 2025…”
Oto jak rozprawiano się z patriotyczną emigracją, wiele by napisać też o Australii z Nową Zelandią, ale po Sylwestrze jestem zmęczony, a w ogóle mi się nie chce, bo tego już się nie naprawi. Wspomnę tylko, iż stanowisko prezesa Rady Naczelnej Polonii na antypodach powierzono w 1999 osobnikowi z...PZPR-u! I on już potem pilnował wszystkiego, łącznie z festiwalami Polartu, gdyż miał sporo swoich “delegatów” w stanach Australii. Może amerykańska Polonia trzyma się lepiej, może tam nie dotarli emisariusze esbekolandii czy Znaku i środowiska Tygodnika Powszechnego, uważanego w PRL-u za tubę opozycji, którą nagle wyciszono po 1989. A myśmy myśleli, iż w sferach Turowicza i Mamonia byli patrioci jak w Anglii Hemar z Grydzewskim... Niestety, po 1989 stanęli po stronie grubej kreski, więc listem opublikowanym w “Arce” (nr 42, 1992) a zatytułowanym “O rekonkwistę prawa” zerwałem z tym środowiskiem jakby pro-peerelowskim, unikającym wsparcia demokracji w III RP. A dzisiaj przez cały czas apeluję o przywrócenie państwa prawa dla Polski, o czym – jak wiemy – marzy też Prezydent Karol Nawrocki, a PiS od początków swego istnienia.
Marek Baterowicz
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE
***










