Marek Baterowicz: Finansowa smycz

solidarni2010.pl 15 godzin temu
Felietony
Marek Baterowicz: Finansowa smycz
data:20 marca 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

O roli smyczy w dziejach w dziejach zwłaszcza III RP pisałem nieraz od 2004 czyli od ponad dwudziestu lat, a ostatnio na naszym portalu solidarni2010 ( vide “Polska na smyczy”, 26 luty br.). w tej chwili temat ten powraca wraz z nową “obietnicą” Donalda Tuska - zwanego premierem, choć jest tylko agentem obcych sił, a nie dba zupełnie o polskie interesy. Ale jak wiemy Tusk jest notorycznym kłamcą, to jego specjalność od początku politycznej kariery, szczególnie w okresach kampanii wyborczych. W 2007 obiecywał Polakom “miłość”, ale po objęciu władzy okazało się, iż do takiego afektu nie dorósł, a zresztą był on mu niepotrzebny , bo Tusk ukochał wszystko tylko nie Polskę. Dla niego była ona jakąś “nienormalnością”, ale czy osobiste odczucia dają premierom prawo do niszczenia polskiej edukacji, lekcji historii ? Jak zauważył w 2012 roku prof. Kazimierz Ujazdowski to “w szkołach francuskich czy niemieckich nikt humanistyki tak nie ogranicza, tam się świadomie reprodukuje elity, a nie je niszczy…” ( w rozmowie z braćmi Karnowskimi, 4.03.2012). A Donald zresztą niszczył w Polsce wszystko, bo nie tylko kod naszej kultury, ale także i przemysł, inwestycje, siły zbrojne, szpitale z lecznictwem oraz praworządność, bo bez niej przecież nie ma demokracji, co tak bardzo mu pasuje, gdyż stwarza szansę przedłużania władzy załatwionej mu przez unijne lobby.

Potknął się w 2015, bo wielu pamiętało mu “katastrofę” w Smoleńsku, a głównie niespełnienie obietnicy o dobrobycie na miarę Irlandii, dokąd Polacy emigrowali w poszukiwaniu szczęścia. Ale teraz jak trafnie postrzega prof. Marek Kondrat, Tusk kontynuuje dzieło zniszczenia, a wrócił doń po ośmiu latach prosperity za rządów PiS-u ( 2015-2023). Celem Tuska i jego protektorów z UE oraz Berlina jest degradacja Polski na arenie międzynarodowej. W takim razie – sądzi prof.Kondrat – Polska nie będzie mówiła własnym głosem, będzie narzędziem w rękach sił zewnętrznych. W tych warunkach poparcie zagranicy dla działań obozu Tuska jest zagwarantowane bez względu na to, co by się nie działo” ( “Arcana” nr 175-6, str.15). Ale czy to uprawnia jednak ambasadora Niemiec do odwiedzania Sejmu i doglądania ustawy o SAFE ? Przypomina się nam wiek XVIII-y oraz naciski rosyjskich ambasadorów w Sejmie, gdy słaba Rzeczypospolita traciła suwerenność. A dziś czy w ogóle ją mamy ? Dzisiejszy sejm jest doprawdy trumną dla żywego narodu, gdyż wśród posłów zbyt wielu jest peerelczyków, a nie Polaków. Wygląda też na to, iż obce siły chcą Polakom narzucić swoją wolę, a Polskę ubezwłasnowolnić...I temu ma służyć pożyczka 200 mld miliardów na zbrojenia, rozłożona na wiele lat i pokoleń(!), niewyobrażalna to rzecz, taka bezlitosna smycz finansowa! A w dodatku to nie my będziemy nią zarządzać, więc dysponować, ale ośrodki zagraniczne miałyby decydować o przeznaczeniu tych funduszy ? To więcej niż smycz, to już śmiertelna pętla na szyję narodu! A zatem weto Prezydenta Karola Nawrockiego ma olbrzymi sens, ratuje Polskę przed nie tylko ubezwłasnowolnieniem naszego kraju, ale i przed pauperyzacją narodu, a może całkowitą zagładą państwowości, poddanej projektom naszych sąsiadów i wydanej na pośmiewisko świata. Prezydent doskonale uzasadnił swoje weto, kto słuchał wie o tym i nie trzeba tu komentarzy. Dodam tylko to, iż owa pożyczka jest najwyższą formą politycznej smyczy, na której relikty PRL-u wraz z obcą agenturą trzymają Polskę od 1989. Ma także i swoje drugie ukryte dno, bo oprócz pozbawienia nas resztek suwerenności i zubożenia na wieki ma na celu również wzmocnienie niemieckiego przemysłu militarnego z oczywistym uszczerbkiem dla naszego, jeżeli decyzje co do dalszych losów tej pożyczki miałyby zapadać w Berlinie czy Brukseli. Nasze zasoby złota też są na celowniku UE, a zatem pokorny podpis pod cyrografem z tą finansową smyczą byłby doprawdy aktem samounicestwienia dla Polski.

Marek Baterowicz

***

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE

[email protected]óły: TUTAJ]

***

Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Idź do oryginalnego materiału