Marek Baterowicz: CZY IMPERIALNE WOJNY MAJĄ JAKIŚ SENS...

solidarni2010.pl 1 tydzień temu
Felietony
Marek Baterowicz: CZY IMPERIALNE WOJNY MAJĄ JAKIŚ SENS…
data:12 lipca 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Po szczycie NATO w Ankarze ( 7 i 8 lipca 2026) nastał optymizm w krajach, które tworzą wspólny front przeciwko byłemu imperium Sowietów, dziś rosyjskiej federacji, która stosuje politykę niemal identyczną z dawnym ZSRR, a także z zaciekłym uporem próbuje odtworzyć nie istniejące już teraz granice upadłego imperium Stalina oraz jego następców. Na konferencję w Turcji przybył również prezydent Donald Trump, chociaż osobiście poróżnił się z włoską premier Giorgią Meloni, premiera Hiszpanii natomiast Sancheza traktuje jeszcze gorzej i zerwał z tym krajem kontakty. A jednak nie wpłynęło to na całość obrad, bo ustalono plany wspólnych zbrojeń przeciwko agresywnej federacji rosyjskiej, a poparły je także Kanada i USA. I tak ustalono, iż ruszy produkcja pocisków Patriot, a także ATACAMS oraz systemów Stinger, a też czołgów Abrams. Od Belgii po Finlandię, Norwegię, Holandię, Polskę czy Szwecję, a także Niemcy i Francję, europejski kontynent mobilizuje wysiłki, by kontrować zagrożenia ze strony Rosji i chętnie przeznacza 5% swych budżetów na zbrojenia. Prezydent Trump jest chyba zadowolony, chociaż narzekał, iż NATO nie wsparło jego konfliktu z Iranem, prawdopodobnie zapominając, iż sojusz natowski ma charakter defensywny od początków swego istnienia i iż jego celem jest powstrzymywanie agresji ze strony Kremla. I właśnie to tłumaczy chyba postawę NATO wobec wojny z Iranem. Pretensje Trumpa nie mają zatem podstaw, natomiast można zastanawiać się czy rosyjska “operacja wojskowa” na Ukrainie ma w ogóle jakiś sens? Od czterech lat trwa już ten krwawy konflikt, w którym ofiarą jest nie tylko naród ukraiński, ale także rosyjski. Masowo giną przecież także rosyjscy napastnicy, może choćby więcej strat ponoszą oni jako atakujący na froncie, podczas gdy Ukraińcy zadają ciosy z ukrycia. I nic nie zapowiada zmian w tych bitwach, ponieważ jak mówi prezydent Finlandii Rosjanie rodzą się już z imperialnym DNA niejako ostemplowani przez reżim na Kremlu, muszą potem ginąć na frontach imperialnych wojen!

Ale czy kraje Europy muszą być skazane na nieustanną groźbę agresji ze strony post-bolszewików? Rosjanie natomiast na bezsensowną daninę krwi wymuszoną w próbach zaboru nowych terytoriów, krajów... Słuchajmy płaczu matek, które utraciły synów, a często nie mogły ich choćby pogrzebać...

A jeżeli nie ma to znaczenia dla władców Kremla, bo lekceważą oni życie własnych obywateli, posłuchajmy zatem innych racji, a słychać je choćby w głosie tegorocznego laureata Nobla w dziedzinie fizyki, Davida Grossa, który ostrzega, iż ludzkość ma małe szanse przetrwać najbliższe pięćdziesiąt lat(!)...A zatem czy w takiej perspektywie imperialne wojny (i wszelkie inne) mają jakikolwiek sens??? Nie sądzę, a jestem pewien, iż nikt rozsądny nie wydałby rozkazu inwazji nowych terenów czy pogwałcenia suwerenności mniejszych państw tylko po to, aby u schyłku dziejów ożywić starą, zmurszałą ideę imperium, tym bardziej, iż ludzkość powinna dążyć do uniwersalnego braterstwa ponad granicami państwowych molochów, a także małych republik!

Marek Baterowicz

* * *
Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Idź do oryginalnego materiału