Marek Baterowicz: Co z tą Europą...
Ze wszystkich stron przenikają do Europy narkotyki, a zwłaszcza przez miasta portowe jak Neapol, Pireus, Marsylia czy Antwerpia, skąd niedaleko do Brukseli, stolicy Belgii oraz Unii Europejskiej, już solidnie zainfekowanych ekspansją kokainy i innych “specyfików”. A do brzegów Portugalii docierają choćby specjalnie budowane łodzie podwodne, jednorazowego użytku, które transportują narkotyki! Policja ma tam wiele roboty...I tak infekcja rozłazi się po Europie – a jak tam w Polsce ? Czy dalej Szczecin jest rozsadnikiem zła? Niemieckie czy holenderskie porty też są dziurawe, ale unijne elity myślą tylko o Zielonym Ładzie, nie bacząc na Biały Nieład proszków czy pastylek, zatruwających narody… Albo wznoszą w Trewirze pomnik dla satanisty i twórcy marksizmu, chorej ideologii – która jak rak drążyła planetę, a także niszczyła narody postulatem walki klasowej i nienawiści. Szanowna UE powinna się bardziej zająć plagą narkotyków, gdy owa zaraza zajmuje nowe obszary – mówi się już o “meksykanizacji” Francji...A Meksyk jest już krajem sparaliżowanym! Francja jest już częściowo splugawiona. Stracone miasta, nie tylko Marsylia czy Grenoble, gdzie właśnie doszło do ponownej strzelaniny, są tam ofiary. Tak bowiem mafie walczą o terytoria...Nawet w dostojnej i pięknej Wenecji już szerzy się plaga narkotyków, a dwa klany z Tunezji ( Sakka i Mallat) także walczą tam o terytoria wśród mostów i kanałów, pobłyskując nożami nie tylko na ulicy San Barnaba i w okolicy, na Campo Santi Apostoli (!), na razie bez broni palnej... Rannych ratują w szpitalu weneckim.
Gdy zarażono i Wenecję czas najwyższy, aby UE z panią Urszulą na czele zajęła się tą piekielną zarazą, która wyniszcza narody...Bo jak widzimy, włoscy policjanci nie dają sobie sami rady z inwazją narkotyków! Ten skromny apel przypadkowo wspiera głos premier Włoch Giorgii Meloni, która właśnie na dorocznym forum Confindustrii w Rzymie, skierowała pod adresem UE te mocne słowa: “Domagamy się, by Europa robiła mniej, ale robiła lepiej, a także aby Europa zajęła się tym, czego państwa członkowskie nie są w stanie robić same, natomiast niech nie zajmuje się tym, co poszczególne państwa robią lepiej same! “
Mówiąc inaczej, niechże Europa ( UE) nie wtrąca się w sprawy wewnętrzne państw, a działa na obszarach, gdzie ważą się losy całej Europy! A nieustanna inwazja narkotyków jest tu akurat najlepszym przykładem.
Marek Baterowicz








