Marcinkiewicz w "Co mówi Polska": Ambasador Trumpa zachował się, jak kolonizator.

2 godzin temu
Zdjęcie: Kazimierz Marcinkiewicz


W programie "Co mówi Polska" były premier Kazimierz Marcinkiewicz ostro ocenia kryzys w relacjach między ambasadorem USA Tomem Rose a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Były premier nie ukrywa, iż skala napięcia go zaskoczyła. To jest skandal – mówi, wskazując, iż na świecie wielu przywódców krytykuje Donalda Trumpa znacznie ostrzej, a tylko Polska "dostała z buta" od ambasadora Trumpa.
Były premier sugeruje, iż działania ambasadora USA mogą mieć podłoże polityczne. Według niego politycy PiS-u mogli próbować wykorzystać sytuację, aby osłabić koalicję rządzącą. Adam Bielan z Michałem Kamińskim namawiali PSL do zdrady koalicji… atak na marszałka Czarzastego jest elementem tej nagonki- uważa.
Mocno krytykuje też prezydenta. Karol Nawrocki wykorzystuje najważniejsze instytucje państwa do wojny politycznej– ocenia, odnosząc się do planów omówienia na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego rzekomych powiązań Włodzimierza Czarzastego z Rosją. Jednocześnie podkreśla, iż po słowach ambasadora opinia publiczna stanie za marszałkiem- Nie będzie nam jakiś ambasador mówił, co druga osoba w państwie może mówić.
W rozmowie pojawia się również temat sytuacji na prawicy. Kazimierz Marcinkiewicz twierdzi, iż PiS-ie trwa wojna o sukcesję. Jarosław Kaczyński zaczyna się mylić, gubić słowa, a większość obozu już skupia się wokół Karola Nawrockiego., który wyrasta na lidera prawej strony sceny politycznej.
Były premier nie zostawia też złudzeń co do przyszłości byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Ziobro już w polskiej polityce nie ma. Okazał się mięczakiem- uważa Kazimierz Marcinkiewicz. Jego zdaniem polityk, który uciekł przed wymiarem sprawiedliwości, nie powinien nigdy wrócić do żadnej działalności publicznej.
Idź do oryginalnego materiału