Marcin Bogdan: PiS jest dziki, PiS jest zły

solidarni2010.pl 15 godzin temu
Felietony
Marcin Bogdan: PiS jest dziki, PiS jest zły
data:22 lutego 2026 Redaktor: GKut

Gdyby Julian Tuwim żył współcześnie i uległ wszechobecnej lewackiej propagandzie, to może zamiast wierszyka o dziku, napisałby krótką rymowankę o partii Jarosława Kaczyńskiego: PiS jest dziki, PiS jest zły, PiS ma bardzo ostre kły. Rymowanka ta oddaje charakter perfekcyjnie zaplanowanej akcji obrzydzania Polakom, zohydzania polskim wyborcom partii, która jako jedyna realna siła może przeciwstawić się szalejącej lewackiej ideologii niszczącej fundamenty polskiego państwa.

Dlaczego PiS z Jarosławem Kaczyńskim stał się dla polskiego i europejskiego lewactwa wrogiem publicznym numer jeden? Istotę sprawy doskonale oddał Jarosław Marek Rymkiewicz w słynnym wywiadzie udzielonym w roku 2009 dla dodatku „Plus-Minus” w dzienniku „Rzeczpospolita”. Rymkiewicz uznał, iż „Polska to był taki wielki ospały żubr śpiący pod drzewem w Puszczy Białowieskiej”, którego „sen, podobny śmierci, mógłby trwać jeszcze wiele lat – gdyby Jarosław Kaczyński nagle nie ugryzł go w dupę”. Wszystko można było darować Kaczyńskiemu, ale nie to, iż wybudził Polskę z letargu, iż pobudził Polaków do działania, iż zaczęli brać sprawy w swoje ręce, iż Polska sama sobą chciała być.

Akcja dezawuowania PiS-u rozpisana była, w pewnym uproszczeniu, na dwa etapy. Pierwszy etap to wyzwolenie złych emocji wśród lewicowo – liberalnego elektoratu. Rozbudzenie złych emocji, wręcz wrogości do PiS-u „wśród swoich”. Tu niespecjalnie przebierano w środkach. Każdy argument był dobry, zgodnie z zasadą, o której śpiewał kiedyś Wojciech Młynarski: „Ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio”. No i było i na chama, i głośno, i głupio, ale za to skutecznie. Podzielono Polskę i Polaków na dwa obozy. Doprowadzono do sytuacji, w której nienawiść do PiS-u wśród zwolenników liberalnej lewicy sięgnęła takiego ekstremum, iż przerodziła się w nienawiść do zwolenników i wyborców PiS-u. Ludzi popierających prawicę stygmatyzowano, w przeciwieństwie do młodych, wykształconych, z dużych miast, którzy niejako automatycznie stawali się elitami tego narodu. Ale tego było za mało, lub raczej zwolenników PiS-u okazało się być zbyt wielu, dlatego potrzebny był etap drugi.

Celem drugiego etapu było rozbicie prawicy, podzielenie elektoratu, rozproszenie głosów wyborców i w konsekwencji, poprzez wykorzystanie niuansów ordynacji wyborczej, doprowadzenie do sytuacji, by to mniejszość rządziła większością. Do tego potrzebne było stałe, subtelne podważanie wiarygodności PiS-u wśród jego elektoratu oraz stworzenie alternatywnych możliwości wyboru. Wiadomo było, iż twardy elektorat PiS-u nie przeniesie swoich głosów na liberalną lewicę, dlatego należało wykreować ugrupowanie bądź ugrupowania, które będą sprawiały wrażenie plasowania się jeszcze bardziej na prawo od PiS-u. Drugi etap realizowany jest obecnie, można powiedzieć, iż dzieje się na naszych oczach. Jak to się odbywa w praktyce? Przytoczę tu jeden przykład z ostatnich dni.

Do mediów wyciekły informacje, iż jednym z beneficjentów unijnej pożyczki SAFE, będzie spółka Polska Amunicja, która ma być „obdarowana” kwotą rzędu 2,3 mld euro, czyli ok. 10 miliardów złotych. Komentatorzy natychmiast podnieśli alarm, iż jest to spółka prywatna, której prezesem jest prominentny działacz PO Paweł Poncyliusz. Widać zatem, iż rząd zamiast troszczyć się o realne bezpieczeństwo kraju, pieniędzmi z zaciągniętego kredytu będzie obdarowywał swoich kolesi. I tu wybuchła prawdziwa bomba. Rząd ujawnił mianowicie, iż nie mógł postąpić inaczej, iż miał niejako związane ręce, gdyż to poprzedni rząd, to rząd PiS-u wytypował spółkę Polska Amunicja do realizacji inwestycji w zakresie budowy polskich umiejętności produkcji amunicji 155 mm w ramach programu „Narodowa Rezerwa Amunicyjna”. To rząd PiS-u zatwierdził ten program, a koalicja 13 grudnia tylko go karnie realizuje. I rzeczywiście, taka jest prawda, to rząd PiS-u wytypował spółkę Polska Amunicja do realizacji tego typu zadań. To jasny sygnał skierowany do wyborców tej partii. Nieważne czy to błąd wynikający z niekompetencji, czy celowe działanie. Widać jasno, iż PiS i PO to jedno zło.

Kto by wnikał w szczegóły. Ale przyjrzyjmy się szczegółowo tej sprawie. W momencie wskazania przez rząd PiS-u spółki Polska Amunicja do realizacji programu „Narodowa Rezerwa Amunicji” większościowym udziałowcem spółki (51%), była państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu, czyli spółka należąca w 100% do Skarbu Państwa. We wrześniu 2024 roku, czyli 10 miesięcy od objęcia władzy przez koalicję 13 grudnia, państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu sprzedała swoje udziały prywatnym inwestorom. Kilka miesięcy później, w lutym 2025 roku opublikowano w KRS-ie skład nowego zarządu, którego prezesem został polityk PO Paweł Poncyliusz. Tak, to ta sama spółka, którą wskazał rząd PiS-u, tylko zmienił się właściciel spółki. Taki drobny szczegół. Kto na to zwróci uwagę.

Trwa drugi etap dezawuowania PiS-u. Etap misternego rozbijania prawicowego elektoratu. Jak usłyszysz, iż PiS popełniał błędy, iż działał na szkodę Polski, zanim uwierzysz w to co ci suflują różni pożyteczni idioci i pudła rezonansowe, zanim zaczniesz rozglądać się za innym, nowym, nieskalanym, czystym jak łza prawicowym ugrupowaniem, zanim to zrobisz, sprawdź, czy to ci podpowiadają życzliwe media jest prawdą. Sprawdź dobrze, bo prawda, tak jak w przywołanym powyżej przykładzie, może być subtelnie ukryta w gąszczu różnych niuansów. Czy rząd PiS-u nie popełniał błędów? Popełniał. Polityka to gra błędów. W polityce lepszy jest ten, kto tych błędów popełnia mniej, ten, kto popełnia błędy w sprawach drugorzędnych, mniej istotnych. W polityce lepszy jest ten, kto pobudza społeczeństwo do inicjatywy a nie ten, kto wszelką inicjatywę tłumi. Osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy to był największy skok cywilizacyjny w historii Polski. Polski żubr został ugryziony w d…. i obudził się z postkomunistycznego letargu. Teraz musimy go wspólnie skierować, by pognał w pożądanym kierunku.

Co to znaczy „wspólnie”? Wspólnie, to nie znaczy jeden przeciw drugiemu. Nie pozwólmy, by drugi etap zakończył się sukcesem. Trzeciego etapu już nie będzie. Po drugim etapie jest meta, meta naszej Suwerenności, meta naszej Niepodległości. A drugi etap już trwa. Drugi etap jest decydujący, dlatego tak wielu jest teraz fałszywych proroków. «Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami» [Mateusz 7,15].

Strzeżcie się.

Marcin Bogdan

***

Od redakcji:
Przypomianmy, iż można nabyć książkę Marcina Bogdana "OSTATNIE LATA POLSKI W FELIETONACH"

Osoby, które są zainteresowane posiadaniem książki, prosimy o dobrowolną wpłatę na cele statutowe Stowarzyszenia Solidarni2010 oraz złożenie zamówienia na adres [email protected], podając jednocześnie informację na jaki adres ma być wysłana przesyłka. W przypadku odbioru w paczkomacie, prosimy o podanie nr telefonu i miejsca odbioru.

Oto nr konta:

67 2490 0005 0000 4520 4582 2486

Książka wydana została staraniem i środkami członków Stowarzyszenia Solidarni 2010 w ramach działań statutowych.

Idź do oryginalnego materiału