Marcin Bogdan: Odzyskiwania słów ciąg dalszy

Dlatego w tych sprawach nie wolno milczeć, nie wolno dłużej milczeć. Trzeba nazywać sprawy po imieniu, trzeba słowom przywracać ich prawdziwe znaczenie, trzeba odzyskiwać słowa. Dlatego kontynuuję ten temat. Kilka dni temu lewicowo-liberalne media wprost oszalały ze szczęścia, bo oto, ich zdaniem: „Karol Nawrocki zaliczył wpadkę na obchodach święta Wojska Polskiego”. Co to za wpadka? Otóż Prezydent w swoim wystąpieniu powiedział: „Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka, Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte”. Media a także politycy koalicji 13 grudnia zarzucili Prezydentowi, iż „pomylił role żołnierzy walczących pod Monte Cassino”. Niepohamowanego wzwodu intelektualnego doznała też Joanna Szczepkowska, która nie potrafi choćby odróżnić dealu okrągłego stołu od końca komunizmu. Szczepkowska w mediach społecznościowych zawyrokowała: „Nawrocki do podstawówki”.
Zanim odniosę się do walk o Monte Cassino podam prosty przykład. Wyobraźmy sobie, iż kiedy byliśmy w pracy, złodzieje włamali się do naszego domu. Po powrocie, gdy zorientowaliśmy się, iż złodzieje plądrują nasz dom, podjęliśmy stosowne działania. Czy ktoś w takiej sytuacji powie, iż to my zaatakowaliśmy swój dom, a będący w środku złodzieje bronili naszego domu? Czy ktoś byłby w stanie tak powiedzieć, czy choćby pomyśleć? Przecież to, iż my byliśmy na zewnątrz domu a złodzieje byli w środku nie zmienia faktu, iż to my broniliśmy swojego domu. Czy zatem Prezydent Karol Nawrocki, zestawiając obrońców Monte Cassino z obrońcami Westerplatte, zaliczył wpadkę?
W felietonie „Odzyskać słowa” odwoływałem się do komentarza pana Tomasza Sztrekera. Świadomie jednak nie przytoczyłem wtedy tytułu tego komentarza. Uznałem, iż był mocny, może trochę za mocny. Ten tytuł brzmiał: „Podmienili księżom mózgi?” Ale teraz już nie będę się hamował i zadam podobne pytanie: czy dziennikarzom podmienili mózgi? czy politykom podmienili mózgi? czy Joannie Szczepkowskiej ktoś podmienił mózg? Ci ludzie kompletnie utracili zdolność rozumienia tekstów wygłaszanych w języku polskim, zdolność rozumienia tego co się do nich mówi.
Wracając do bitwy o Monte Cassino. Czy wzgórze i znajdujący się na nim benedyktyński klasztor były na terenie Niemiec, czy Niemcy zajęli klasztor i ufortyfikowali się na wzgórzu na terenie Włoch? Na wojnie front jest pojęciem tymczasowym. Ktoś atakuje, ktoś się broni, ktoś przechodzi do kontrataku. Ale to nie decyduje o kwestii nadrzędnej, o tym kto jest faktycznym agresorem, a kto obrońcą kraju, miasta czy danego terenu. Niemcy nie bronili Monte Cassino, Niemcy bronili SIĘ na Monte Cassino. Tak trudno to zrozumieć? Czy ktoś tym ludziom mózgi podmienił, iż nie rozumieją tak oczywistych spraw?
W chórze „elyty” naśmiewającej się z Prezydenta Karola Nawrockiego brylował też Cezary Tomczyk, o zgrozo wiceminister obrony narodowej. Ogłosił on wszem i wobec: „To jest druzgocące, bo to tak, jakby pomylić Powstańców Warszawskich z Niemcami”. Czy rzeczywiście Cezary Tomczyk uważa, iż Powstańcy atakowali Warszawę a Niemcy dzielnie bronili miasta? Czy tak mu mózg podmienili? Myślę, iż Cezary Tomczyk należy raczej do tych, którzy usiłują nam podmienić mózgi. Jest usłużnym funkcjonariuszem tych, którzy świadomie i z premedytacją wdrażają inżynierię społeczną. Nie gwałtownie, ale stopniowo, krok po kroku. Teraz wyśmiano Prezydenta, iż nazwał 2 Korpus Polski pod dowództwem generała Władysława Andersa obrońcami Monte Cassino. Wszak to Niemcy SIĘ bronili więc to ich współcześni inżynierowie dusz uznali za obrońców Monte Cassino. Za rok, może dwa, zaczną nazywać Niemców obrońcami Warszawy, wszak to Niemcy SIĘ bronili w mieście przed powstańczym szturmem. Za kilka lat usłyszymy, iż to polskie państwo odpowiedzialne za wybuch Powstania winno wypłacić Niemcom należne im reparacje. Po następnych kilku latach okaże się, iż Warszawa, przynajmniej ta lewobrzeżna, to historyczne niemieckie tereny, bo gdyby było inaczej, to żołnierze Wehrmachtu wraz z formacjami SS nie broniliby tak zaciekle Warszawy.
Niemożliwe? Nie do uwierzenia? Ktoś powie, iż oszalałem? A gdybym 20 lat temu napisał, iż niemieckie obozy zagłady zostaną nazwane polskimi, bo znajdowały się na polskich terenach, a skoro były to polskie obozy zagłady, to Polakom a nie Niemcom należy przypisać winę za popełnione w nich zbrodnie ludobójstwa, gdybym to napisał 20 lat temu, to ktoś by uwierzył? Czas, by odzyskać słowa.
Marcin Bogdan
***
Osoby, które są zainteresowane posiadaniem książki, prosimy o dobrowolną wpłatę na cele statutowe Stowarzyszenia Solidarni2010 oraz złożenie zamówienia na adres [email protected], podając jednocześnie informację na jaki adres ma być wysłana przesyłka. W przypadku odbioru w paczkomacie, prosimy o podanie nr telefonu i miejsca odbioru.
Oto nr konta:
67 2490 0005 0000 4520 4582 2486
Książka wydana została staraniem i środkami członków Stowarzyszenia Solidarni 2010 w ramach działań statutowych.


![Szum – esej [a]polityczny Tomasza Trzcińskiego](http://pressmania.pl/wp-content/uploads/2026/08/9CAA8222-9B7A-46CD-9319-5AC6A5A258DA.jpeg)











